Sąsiadka :-)

12.05.10, 18:47
Wpadła do mnie jak po ogień (czytaj dzwonek o mało się nie urwał)z pretensjami, że rano ją budzimy i, że tak nie można bo cały pion się skarży. Ruszyła mi burza mózgu: stękamy przy kupie, tupiemy jak stado koni, śpiewamy pod prysznicem ??? Nie moje drogie panie smile)) Drzwi "wychodne" nam skrzypią smile))))))))))))))

    • pola.cocci Re: Sąsiadka :-) 12.05.10, 18:49
      WD40 na zawiasy polecam smile
      • cholera_ciemna Re: Sąsiadka :-) 12.05.10, 18:52
        a na sąsiadkę też się nada ?
    • olinka20 Re: Sąsiadka :-) 12.05.10, 18:54
      WD 40 wymiata.
      A sasiadka niech sie cieszy, bo moj poprzedni sasiad słuchał techno
      o 7 rano, a jego ojciec remontował kuchnie o 24...
      I nie zabiłam ich!! smile
      • doral2 Re: Sąsiadka :-) 12.05.10, 19:01
        nie zabiłaś?? ty to jednak dobra kobieta jesteś wink
    • moninia2000 Re: Sąsiadka :-) 13.05.10, 13:45
      Niestety tak jest w bloku, gdy sie ma sasiadow, ze nie wczuwamy sie
      w innych. Moze ona juz ma nerwice, bo sie nie wysypia? Kto wie..
      My wczoraj o malo co nie plakalismy, gdy ok.24h sasiedzi zaczeli
      sobie rozmawiac (czytaj wrzeszczec!)przez sciane.
      I tak co ktoras noc, zawsze jakies halasy, niestety w bardzo poznych
      godzinach i wykanczaja nerwowo.
      Rano natomiast, przez 6 sasiad otwiera drzwi garazu, ktorych huk
      codziennie mnie budzisad
      Ja chce do domkuuuuu!
    • iziula1 Re: Sąsiadka :-) 13.05.10, 13:48

      Potrafię sobie wyobrazić bo miałam sąsiadkę z krzypiącymi drzwiami!
      Koszmar.
      Od rana do wieczora, ciągle zgrzyt i pisk! Naszczęście po pół roku
      domyślili się i wymienili zawiasy.

      Ale piszczące zawiasy to nic w porównaniu z sąsiadką z 3 piętra co o
      6 rano pieska wyprowadza na spacer....stukot pantofelków a obcasy
      ma 8 cm, piesek mały leci samopas , metalowa smycz obija sie po
      balustradach, to z kolei budzi psa z 1 pietra i jest jazgot....
    • cholera_ciemna Re: Sąsiadka :-) 13.05.10, 14:11
      Celem wyjaśnienia przedstawiam profil osobowy-sąsiedzki uroczej starszej pani i moje bezduszne zaniedbanie zawiasów:

      -dzięki sąsiadce pare miesięcy temu miałam rozprutą łazienkę bo "notorycznie" była zalewana. Po przewaleniu i sprawdzeniu wszystkiego co może nawalić mina hydraulika bezcenna (pare godzin wiercenia bez sensu).

      -drze paszcze na balkonie z siłą wodospadu i tudno jest pani wytłumaczyć, że nie ja jej zasypałam balkon pierdołami(nad nami jeszcze pare pięter a ja zielska nie posiadam)

      -naszym ulubionym hobby jest chodzenie po domu w trepach (posiadałam w latach 90 ubiegłego wieku).

      itp itd

      Od paru lat chodzę już na palcach, zaczynam się zastanawiać czy nie puszczam za głośno bąków w łazience a jak coś upuszczę zaczynam mieć drgawki. Już czekam na wizytę, że przy "ten tego ten" jęcze zbyt wyzywająco smile))))
      • moninia2000 Re: Sąsiadka :-) 13.05.10, 15:48
        No bo to jakis popapraniec wymyslil mieszkania! Kuzwa nouncertain
      • olinka20 Re: Sąsiadka :-) 13.05.10, 16:07
        A widzisz Cholero, to zmienia postać rzeczy. Sąsiadka jest po prostu
        upierdliwa i choćbys fruwala to i tak by cie słyszala i chodzila na
        skargę.
        Współczuję.
      • paskudek1 Re: Sąsiadka :-) 15.05.10, 16:02
        bo do takich sąsiadów trzeba miec charakter mojej sąsiadki. Na ogół
        zyczliwa ludziom, pomocna itd ale jeżeli chodzi o JEJ wygody i JEJ
        przyzwyczajenia i JEJ mieszkanie to ma w dupie wszystkie opinie
        świata. W JEJ mieszlaniu ma byc tak jak ONA chce i tyle. Ma
        upierdliwą sąsiadkę pod spodem, czepliwą o wszystko. Też zarzucała
        sąsiadce (ta pod spodem tej na górze) że chodzi po mieszkaniu w
        drewniakach. Co zrobiła moja sąsiadka? Kupiła sobie drewniakismile A
        akcji ze skargami do spółdzielni było wiele i różnorodnych.
        Cholero współczuję Ci upierdliwej sąsiadki ale albo się poddasz i
        nerwicę masz jak w banku albo uodporniszsmile
    • prigi Re: Sąsiadka :-) 13.05.10, 16:32
      ty złośliwa ciemna cholero smile na pewno speecjalnie popsulaś drzwi,
      aby skrzypiały, przyznaj się-chcesz wykończyć sąsiadkę, wykupić jej
      mieszkanie i stworzyć sobie dwupoziomowe mieszkaniesuspicious


      bosz, jak ja się cieszę ze swojego mieszkania. mieszkam na
      szczytowym mieszkaniu i oprócz wdowca obok praktycznie nie mam
      nikogo obok siebie. nade mną juz tylko gołębie a pod biuro
      geodezyjne. normalnie jak w domku
      • doral2 Re: Sąsiadka :-) 13.05.10, 19:39
        zgodnie ze słowami piosenki, jak
        dobrze mieć sąsiada
        , a nie sąsiadkę smile
    • cholera_ciemna Re: Sąsiadka :-) 13.05.10, 20:14
      Przykre jest to, że długotrwałe mieszkanie w bloku buduje u mnie bardzo silne uczucia antyspołeczne sad Na starość będę taką samą mendą jak starsza pani buuuuuuuuuu sad
      • olinka20 Re: Sąsiadka :-) 13.05.10, 20:20
        Ja cie doskonale rozumiem, i dlatego mam nadzieje, ze juz nigdy nie
        zamieszkam w bloku...
    • kamans Re: Sąsiadka :-) 27.07.10, 16:50
      No tak - zemsta jest słodka
      www.wredne.pl/Produkt/167/smrod_w_plynie
    • mme_marsupilami Re: Sąsiadka :-) 27.07.10, 17:18
      Moi sasiedzi to dopiero parapety.
      Walenie drzwiami o kazdej porze dnia i nocy (z sila przeciagu), dwie rozwrzeszczane pociechy 7 i 9 lat ( nie wiadomo co rycza bo slychac tylko AAAA i UUUU i EEEE), saiad z gory z wilczurem , wrazliwym na kazdy halas i oszczekujacym psy z balokonu. Ten sam sasiad zalal nam WC i lazienke po czym twierdzil ze rura pekla nie u niego ( moze u tych z dolu ?)... Oj, dlugo opowiadac. Nowi sasiedzi juz naslali na nas straz miejska, a zaznaczam ze przeprowadzam sie dopiero jutro ... (chlop zamiatal podloge, straz miejska dostala tel od zyczliwych, ze przeszkadza halasliwy remont, od miesiaca dostajemy tez pouczajace anonimy). Poprzednim przeszkadzalo palenie na wlasnym balkonie i kaszel, choc mieli 100 metrow do trzypasmówki. Nic to za kilka lat przeprowadzka do oazy spokoju.
Pełna wersja