Prywatne żłobko-przedszkole - proszę o radę.

31.05.10, 15:01

Znajoma, mama małych dzieci myśli o tym i namawia mnie na współprace
( ja nie jako opiekunka tylko akurat miałabym zająć się spr
organizacyjnymi ).
To tylko takie gadanie narazie, żadnych planów, żadnych obietnic,
żadne kroki nie zostały poczynione.

Nie wiem co myśleć, oczywiście wiemy jak się za to zabrac, w necie
jest mnóstwo informacji i sporo , że tak powiem sztywnych zasad i
reguł których się trzeba trzymać, więc to nie problem.

Ale ja sama nie wiem, cykam się bo trzeba zainwestować kasę, czas i
energię i ogólnie nie wiem czy to się sprawdzi, czy przyniesie
dochód, czy więcej jest tu zachodu ( lokal, dostosowanie go,
zatrudnienie wykwalifikowanych pracowników, organizacja zajęć ) niż
zarobku.

Dodam,że znajoma nie chce zarabiać kokosów, ona nie chce tego
traktować jako super dochodowy biznes, tylko raczej jako przyjemne (
bo lubi dzieci ) z pozytecznym, chce robić coś co lubi- i panicznie
broni się przed zatrudnieniem u kogoś, bo chce mieć swój biznes.

Ja nie wiem, bo chciałabym i boję się, z jednej strony można się
rozczarowac, z drugiej kto nie ryzykuje, ten wiadomo co...

Popyt przecież rośnie, dzieci się rodzą, mamy i ojcowie pracują i
chcą pracować prawda? Czy nie?

Proszę o rady mamy złobko- przedszkolakow.
Czy jest w ogóle sens o tym myśleć.
    • asiaiwona_1 Re: Prywatne żłobko-przedszkole - proszę o radę. 31.05.10, 15:39
      pomysł fajny, ale jeśli myślenie o tym zaczyna się od "ile z tego
      wyciągnę" to nie wróżę sukcesu. Trzeba najpierw pomyśleć jak
      stać się konkurencją dla innych, jak zachęcić rodziców by właśnie do
      waszego żłobko-przedszkola przyprowadzali dzieci. Takich miejsc
      powstaja jak grzybów po deszczu, więc bardzo łatwo stać się jednym z
      wielu lub wogóle stracić. Poza tym część rodziców - a przynajmniej
      ja i trochę moich znajomych - sceptycznie podchodzimy do takich
      "klubików". Bo to nigdy nie wiadomo czego się spodziewać, kto
      sprawuje kontrole itp.
      • 18_lipcowa1 Re: Prywatne żłobko-przedszkole - proszę o radę. 31.05.10, 15:41
        Nikt nie podchodzi do tego ''ile z tego wyciągnę''.
        Po drugie to nie ma być ''klubik'' tylko porządne przedszkole.
        • chococino Re: Prywatne żłobko-przedszkole - proszę o radę. 31.05.10, 16:07
          Uważam, że pomysł jest super i idealnie wbiłybyście się w rynek, na którym wciąż
          brakuje i żłobków, i przedszkoli. Część pieniędzy można otrzymać z UP-moja
          pierwsza firma. Czy ten interes otwierałybyście w Gdańsku? Duże miasto, duże
          potrzeby (w moim 40-tysięcznym jest jeden żłobek a dzieciaków starczyłoby na 3
          kolejne). Zawsze jest ryzyko, że nie wypali, no ale jak to się mówi: kto, nie
          ryzykuje, ten nie ma. Dla mnie to sprawa przyszłościowa i ciekawa.
        • asiaiwona_1 Re: Prywatne żłobko-przedszkole - proszę o radę. 31.05.10, 16:07
          18_lipcowa1 napisała:

          > Nikt nie podchodzi do tego ''ile z tego wyciągnę''.

          Sama napisałaś: "Ale ja sama nie wiem, cykam się bo trzeba
          zainwestować kasę, czas i
          energię i ogólnie nie wiem czy to się sprawdzi, czy przyniesie
          dochód, czy więcej jest tu zachodu ( lokal, dostosowanie go,
          zatrudnienie wykwalifikowanych pracowników, organizacja zajęć ) niż
          zarobku. " Nie ma tu mowy o niczym innym jak o zainwestowaniu kasy i
          zarobku na tym.


          > Po drugie to nie ma być ''klubik'' tylko porządne przedszkole.
          >
          A porządne przedszkole to chyba żeby otworzyć to musi
          być odpowiednia kadra, a nie jedna pani co ma kasę, a druga co lubi
          dzieci. Wykształcenie do pracy z małymi dziećmi niezbędne. Tak mi
          się wydaje - nie interesowałam się tym wcześniej. ale jakbym miała
          posłać dziecko do prywatnego przedszkola to wykształcenie personelu
          było by ważne.

          i co dla ciebie znaczy hasło "porządne przedszkole". Na czym miałaby
          polegać różnica pomiędzy nim a klubikiem dla dzieci?
          • 18_lipcowa1 Re: Prywatne żłobko-przedszkole - proszę o radę. 31.05.10, 16:21

            > Sama napisałaś: "Ale ja sama nie wiem, cykam się bo trzeba
            > zainwestować kasę, czas i
            > energię i ogólnie nie wiem czy to się sprawdzi, czy przyniesie
            > dochód, czy więcej jest tu zachodu ( lokal, dostosowanie go,
            > zatrudnienie wykwalifikowanych pracowników, organizacja zajęć )
            niż
            > zarobku. " Nie ma tu mowy o niczym innym jak o zainwestowaniu kasy
            i
            > zarobku na tym.



            Nie, no oczywiście że jest mowa o zarobku, bo zdaje się nikt za
            darmo pracowac nie chce.
            Bylabym naiwna i głupia mysląc- niech się dzieje co chce, będę
            robiła to co kocham. Uważasz że nie powinnam i nie mam prawa chcieć
            na tym zarobić?
            No bądźmy realistami- jest mowa o połączeniu przyjemnego z
            pożytecznym a nie o tym że będę pracowała za free.

            I chyba normalne też że jesli sie inwestuje to :
            a. się czlowiek boi zeby nie wpasc w bagno
            b. sie oczekuje że sie inwestycja zwróci.

            > A porządne przedszkole to chyba żeby otworzyć to musi
            > być odpowiednia kadra, a nie jedna pani co ma kasę, a druga co
            lubi
            > dzieci.

            Wiem o tym. Skąd przyszło ci do głowy ze jedna pani z kasą i pani c
            lubi dzieci chcą się pobawić?
            Kurde trochę wiary w ludzi.



            >
            > i co dla ciebie znaczy hasło "porządne przedszkole". Na czym
            miałaby
            > polegać różnica pomiędzy nim a klubikiem dla dzieci?

            No jest róznica. Są takie punkty opieki i ja to nazywam klubikiem i
            normalne przedszkole ktore spelnia wszelkie kryteria.
            • doral2 Re: Prywatne żłobko-przedszkole - proszę o radę. 31.05.10, 16:27
              ja to bym się rozejrzała po okolicy i sprawdziła jaki jest popyt i jaka podaż na
              tego typu placówki.
              zwłaszcza, że wyż demograficzny już się kończy, a inwestycja w przedszkole to
              jest w pytę kasy.
            • asiaiwona_1 Re: Prywatne żłobko-przedszkole - proszę o radę. 31.05.10, 16:28
              18_lipcowa1 napisała:
              >
              >
              > Nie, no oczywiście że jest mowa o zarobku, bo zdaje się nikt za
              > darmo pracowac nie chce.
              > Bylabym naiwna i głupia mysląc- niech się dzieje co chce, będę
              > robiła to co kocham. Uważasz że nie powinnam i nie mam prawa
              chcieć
              > na tym zarobić?
              > No bądźmy realistami- jest mowa o połączeniu przyjemnego z
              > pożytecznym a nie o tym że będę pracowała za free.
              >
              > I chyba normalne też że jesli sie inwestuje to :
              > a. się czlowiek boi zeby nie wpasc w bagno
              > b. sie oczekuje że sie inwestycja zwróci.
              >
              Ależ ja doskonale rozumiem, że inwestujesz żeby zarobić. Ale chyba
              lepiek inwestować w to do czego ma się zamiłowanie i predyspozycje.
              Napisałaś w pierwszym poście że prosisz o opinie mamy żłobkowo-
              przedszkolne. Więc ja, jako mama za chwilę żłobkowa proszę o info
              jaki macie pomysł na placówkę - tak żeby mnie zachęcić. A wtedy ja
              ci powiem czy do takiej placówki oddałabym dziecko.
              • 18_lipcowa1 Re: Prywatne żłobko-przedszkole - proszę o radę. 31.05.10, 16:45

                > Ależ ja doskonale rozumiem, że inwestujesz żeby zarobić. Ale chyba
                > lepiek inwestować w to do czego ma się zamiłowanie i predyspozycje.


                Ale pisałam przecież jak wyglądałby podział obowiązków.
                Nie mam zamiłowania do zajmowania się dziećmi, natomiast do
                zorganizowania całej akcji już zamiłowanie mam.
                Moja koleżanka na odwrót.

                > Napisałaś w pierwszym poście że prosisz o opinie mamy żłobkowo-
                > przedszkolne. Więc ja, jako mama za chwilę żłobkowa proszę o info
                > jaki macie pomysł na placówkę - tak żeby mnie zachęcić. A wtedy ja
                > ci powiem czy do takiej placówki oddałabym dziecko.

                Pomysł na placówkę? Normalny, chyba jasne, że chcemy łączyć opiekę
                nad dziećmi , z zabawą i edukacją.
                To tak krótko,wiem, może za mało dla Ciebie ale na tą chwilę-
                jeszcze nie rozmawiałyśmy o tym tak dokladnie.
                Narazie czytam w necie czy podołamy formalnościom, bo to jest cięzka
                droga.
      • mona_mayfair Re: Prywatne żłobko-przedszkole - proszę o radę. 31.05.10, 16:48
        Nie no Asia, chyba troche bez sensu mysliszwink Lepiej by bylo jakby wpadly na
        swietny pomysl otworzenia charytatywnego zlobka, a jak by przy okazji zarobily,
        to tez nie przeszkadza? Kazdy, kto chce zalozyc jakis biznes ( a taki zlobek tym
        wlasnie jest) liczy na zysk przeca wink
    • sebaga Re: Prywatne żłobko-przedszkole - proszę o radę. 31.05.10, 16:01
      wyjde na zołze, ale pytasz to odpowiadam. Wg mnie takie miejsca
      powinni otwierac ludzie, którzy po pierwsze lubią dzieci, po drugie
      sa miło nastawieni do świata i innych. To było dla mnie wazne jak
      szukałam przedszkola. I sorry, ale jeśli w realu masz podobny sposob
      bycia co na forum to ja bym po wizycie w Twoim przedszkolu skreślila
      je od razu.
    • karra-mia Re: Prywatne żłobko-przedszkole - proszę o radę. 31.05.10, 16:10
      Generalnie jestem chyba niezbyt dobrze nastawiona do takich prywatnych żłobko-przedszkoli. U mnie w mieście takie cuś to zwykła przechowalnia dla dzieci, kasy to kupę kosztuje, a nie jest nawet połowę tego warte. Myślę, że musiałoby to być serio dobrze zorganizowane, z dobrą podstawą, z super osobami jako opiekunowie, żebym się zdecydował. Ale też liczę się z tym, ze kosztowąłoby to wtedy odpowiednio więcej pieniędzy.

      Lipcowa ty się nie pytaj nas, ty się przyjrzyj znajomej. Rozumiem, ze ty nie będziesz opiekunem, więc akurat twoja osobowość nie ma tu wiele do gadania, ale twoja znajoma będzie tak? Więc jej się przyjrzyj, jakie ma podejście do dzieci, ile to dla niej znaczy. Jak toś się na takie coś decyduje to musi kochac dzieciaki i umieć współzyć z rodzicami tychże.
      • tedesca1 Re: Prywatne żłobko-przedszkole - proszę o radę. 31.05.10, 16:25
        jezuu dziewczyny przecież napisała:

        "Dodam,że znajoma nie chce zarabiać kokosów, ona nie chce tego
        traktować jako super dochodowy biznes, tylko raczej jako przyjemne (
        bo lubi dzieci ) z pozytecznym, chce robić coś co lubi
        ..."
        • asiaiwona_1 Re: Prywatne żłobko-przedszkole - proszę o radę. 31.05.10, 16:30
          tedesca1 napisała:

          > jezuu dziewczyny przecież napisała:
          >
          > "Dodam,że znajoma nie chce zarabiać kokosów, ona nie chce tego
          > traktować jako super dochodowy biznes, tylko raczej jako przyjemne
          (
          > bo lubi dzieci ) z pozytecznym, chce robić coś co lubi
          ..."

          noa lipcowa napisała, że chce na tym zarobić, więc chyba "konflikt
          interesów" panie mają.
          • 18_lipcowa1 Re: Prywatne żłobko-przedszkole - proszę o radę. 31.05.10, 16:46

            > noa lipcowa napisała, że chce na tym zarobić, więc chyba "konflikt
            > interesów" panie mają.


            no tak
            broń panie boże przyznać się że jak sie inwestuje czas i kasę to sie
            chce zarobić
          • chococino Re: Prywatne żłobko-przedszkole - proszę o radę. 31.05.10, 16:54
            A od kiedy to pracuje się, żeby nie zarobić??
            • 18_lipcowa1 Re: Prywatne żłobko-przedszkole - proszę o radę. 31.05.10, 16:56
              chococino napisała:

              > A od kiedy to pracuje się, żeby nie zarobić??

              nie, no ja będę zarabiała przeca- dziecmi sie nie zajmowałabym to
              sumienie czyste

              natomiast musze chyba koleżanke uprzedzić, że ma ani myslec o tym by
              z tego olaboga UCZYNIC ZRODLO UTRZYMANIA!

              nie pojmuję tego co asiowa mi tu pisze, naprawdę
              • asiaiwona_1 Re: Prywatne żłobko-przedszkole - proszę o radę. 31.05.10, 16:59
                18_lipcowa1 napisała:

                >
                >
                > nie pojmuję tego co asiowa mi tu pisze, naprawdę
                >
                >
                kurde, ja się w takim razie nie potrafię wysławiać big_grin

                Chodzi o pomysły JAK zarobic, a nie tylko "ile da się wyciągąć".
                • 18_lipcowa1 Re: Prywatne żłobko-przedszkole - proszę o radę. 31.05.10, 17:02

                  > Chodzi o pomysły JAK zarobic, a nie tylko "ile da się wyciągąć".
                  >
                  No zarobić tyle, by normalnie mieć z tego źródło utrzymania.
                • chococino Re: Prywatne żłobko-przedszkole - proszę o radę. 31.05.10, 17:05
                  A gdzie lipcowa napisała, że ma pomysł, żeby jak największą kasę zrobić?
                  Napisała tylko, że się boi, że pomysł może nie wypalić i dziewczyny stracą kasę.
                  Głupi by się nie bał.
    • mona_mayfair Re: Prywatne żłobko-przedszkole - proszę o radę. 31.05.10, 16:41
      Ja odpowiem ze swojego punktu widzenia ( i mojego miasta). U nas zapotrzebowanie
      na cos takiego jest ogromne. W miescie zlobek panstwowy jest jeden, przywatnych
      wcale. Sa dwa klubiki dla dzieci 2 i 3 letnich, mlodszego nigdzie nie umiescisz.
      Przedszkole prywatne jest chyba jedno. Zapotrzebowanie jest tak duze, ze matki z
      pocalowaniem w reke zostawiaja swoje dzieci "byle komu" za calkiem sporo kasy (
      jeden z klubikow: 350zl za 6 godzin, bez wyzywienia). Choc raz nie skonczylo sie
      to zbyt fajnie... Tu mozna poczytac:
      forum.gazeta.pl/forum/w,240,107121691,107121691,Madagaskar_dla_maluchow.html
      • asiaiwona_1 Mona i Lipcowa 31.05.10, 16:55
        Wy mnie nie rozumiecie...
        Lipcowa napisała "Proszę o rady mamy złobko- przedszkolakow.
        Czy jest w ogóle sens o tym myśleć. "

        Więc piszę - wiadomo, że jak ktoś inwestuje to liczy na zyka - tak
        jak lipcowa pisze. Ale skoro pyta o radę mnie jako mamę dziecka
        żlobkowego to jej piszę, że ok, pomysł fajny, ale trzeba
        się zastanowić nad tym jak zachęcić rodziców. Czyli, że nie mysleć
        tylko o samym fakcie zarobku, ale o tym JAK to zrobić by zarobić. Bo
        co z tego, że zainwestuje kasę w superwypasione miejsce, super-hiper
        zabawki jak w trakcie roku okaże się, że panie zmieniają się co 3
        miesiące bo np właściciwl/dyrektor przedszkola jest do kitu, itp.

        No bo już nie wiem o jakie inne rady chodzi lipcowej...
        • mona_mayfair Re: Mona i Lipcowa 31.05.10, 16:59
          Nie asia, nie my Ciebie nie zrozumialysmy, tylko ty napisalas tak dwuznacznie.
          Ale ok, teraz przyznam Ci rację. Lipcowej chodzilo chyba o to, by poznac ogolne
          nastawienie do takich miejsc.
          • asiaiwona_1 Re: Mona i Lipcowa 31.05.10, 17:01
            mona_mayfair napisała:

            > Nie asia, nie my Ciebie nie zrozumialysmy, tylko ty napisalas tak
            dwuznacznie.

            a to się nie upieram. Może tak być smile

            > Lipcowej chodzilo chyba o to, by poznac ogolne
            > nastawienie do takich miejsc.

            No to ja napiszę, że jestem nastawiona anty do takich miejsc.
            • 18_lipcowa1 Re: Mona i Lipcowa 31.05.10, 17:15

              > No to ja napiszę, że jestem nastawiona anty do takich miejsc.


              No to ja pytam: dlaczego?
              • asiaiwona_1 Re: Mona i Lipcowa 31.05.10, 17:44
                18_lipcowa1 napisała:

                >
                > > No to ja napiszę, że jestem nastawiona anty do takich miejsc.
                >
                >
                > No to ja pytam: dlaczego?
                >
                >
                od razu napiszę, że nogdy nie miałam dziecka w prywatnej placówce, a
                swoje zdanie opieram na opiniach znajomych, którzy z takich placówek
                korzystali.

                - właściciel na pierwszym miejscu stawia tylko i wyłącznie zarobek (
                a powinien zarobek na równi z zadowoleniem rodziców)
                - często jedzenie jest z cateringu - nie tak smaczne jak gotowane na
                miejscu
                - budynek - to najczęściej domek jednorodzinny przystosowany do
                potrzeb przedszkolnych - a więc nie tak duży plac zabaw jak w
                państwowym, mało sal
                - b. często zmieniająca się kadra - rodzic w koncu nie wie kto
                opiekuje się jego dzieckiem
                - kadra to b.często studentki pedagogiki, a nie doswiadczeni
                pracownicy
                - megadużo zajęć dodatkowych, których w większości i tak nie ma, są
                tylko na papierze lub zajęcia "zbyteczne", w stylu język japoński.
                • 18_lipcowa1 Re: Mona i Lipcowa 31.05.10, 18:00

                  > - właściciel na pierwszym miejscu stawia tylko i wyłącznie zarobek
                  (
                  > a powinien zarobek na równi z zadowoleniem rodziców)


                  No ja akurat ze 3 razy pisałam, że nie o to mi chodzi.


                  > - często jedzenie jest z cateringu - nie tak smaczne jak gotowane
                  na
                  > miejscu



                  Czytałam, że nie wolno, że ma być kuchnia.



                  > - kadra to b.często studentki pedagogiki, a nie doswiadczeni
                  > pracownicy

                  co do kadry i wielkosci obiektu sie nie wypowiem ale że student to
                  źle?


                  > - megadużo zajęć dodatkowych, których w większości i tak nie ma,

                  > tylko na papierze lub zajęcia "zbyteczne", w stylu język japoński.

                  japonski?
                  nie wpadłabym na to ...wink)
                  >
              • asiaiwona_1 Re: Mona i Lipcowa 31.05.10, 17:44
                18_lipcowa1 napisała:

                >
                > > No to ja napiszę, że jestem nastawiona anty do takich miejsc.
                >
                >
                > No to ja pytam: dlaczego?
                >
                >
                od razu napiszę, że nogdy nie miałam dziecka w prywatnej placówce, a
                swoje zdanie opieram na opiniach znajomych, którzy z takich placówek
                korzystali.

                - właściciel na pierwszym miejscu stawia tylko i wyłącznie zarobek (
                a powinien zarobek na równi z zadowoleniem rodziców)
                - często jedzenie jest z cateringu - nie tak smaczne jak gotowane na
                miejscu
                - budynek - to najczęściej domek jednorodzinny przystosowany do
                potrzeb przedszkolnych - a więc nie tak duży plac zabaw jak w
                państwowym, mało sal
                - b. często zmieniająca się kadra - rodzic w koncu nie wie kto
                opiekuje się jego dzieckiem
                - kadra to b.często studentki pedagogiki, a nie doswiadczeni
                pracownicy
                - megadużo zajęć dodatkowych, których w większości i tak nie ma, są
                tylko na papierze lub zajęcia "zbyteczne", w stylu język japoński.
          • 18_lipcowa1 Re: Mona i Lipcowa 31.05.10, 17:03
            Lipcowej chodzilo chyba o to, by poznac ogolne
            > nastawienie do takich miejsc.




            Tak, o to mi chodziło.
        • 18_lipcowa1 Re: Mona i Lipcowa 31.05.10, 17:01
          Czyli, że nie mysleć
          > tylko o samym fakcie zarobku, ale o tym JAK to zrobić by zarobić.

          ale zapewniam cię że tak bysmy myslały
          oraz o tym że zyski są po latach dopiero też wiemy
          czy to że nadal o tym mysle nie swiadczy o tym iż ''nie mysle tylko
          o zarobku?"


          > No bo już nie wiem o jakie inne rady chodzi lipcowej...


          O to czy warto , o to czy pomimo tego że trzeba za to płacić
          przysłalabyś dziecko BO wiele mam jak ma płacic 800 zł za zlobek to
          woli zrezygnowac w pracy- tak dziś usłyszałam - wiec pytam.
          • mona_mayfair Re: Mona i Lipcowa 31.05.10, 17:03
            Za 800zl to ja nie wiem, cco w tym zlobku musialo by bycwink
            • 18_lipcowa1 Re: Mona i Lipcowa 31.05.10, 17:12
              mona_mayfair napisała:

              > Za 800zl to ja nie wiem, cco w tym zlobku musialo by bycwink


              no to normalne ceny
              • mona_mayfair Re: Mona i Lipcowa 31.05.10, 18:14
                U mnie normalne ceny to ok. 400zl. Za 800 nikt by nie dal dziecka.
                • 18_lipcowa1 Re: Mona i Lipcowa 31.05.10, 18:24
                  mona_mayfair napisała:

                  > U mnie normalne ceny to ok. 400zl. Za 800 nikt by nie dal dziecka.


                  u ciebie
                  wrzuć w google ''prywatne żłobki'' i ''GDAŃSK'' - tu dają i za 1000
                  za 400 zł to masz ew 2 godziny dziennie
          • asiaiwona_1 Re: Mona i Lipcowa 31.05.10, 17:05
            18_lipcowa1 napisała:

            >
            >
            >
            > O to czy warto , o to czy pomimo tego że trzeba za to płacić
            > przysłalabyś dziecko BO wiele mam jak ma płacic 800 zł za zlobek
            to
            > woli zrezygnowac w pracy- tak dziś usłyszałam - wiec pytam.
            >

            Warto - jak ma się dobry pomysł na przedszkole. Jeśli zarabiałabym
            1200 na rękę to tak -zrezygnowałabym z pracy jeśli miałabym płacić
            800 za samo przedszkole, a w państwowym nie miałabym szans.
            Natomiast w obecnej mojej sytuacji jeśli miałabym 100 % przekonanie
            do tej placówki to byłabym skłonna zapłacić 800. Szkoda, że w W-wie
            nie ma takich niskich cen. Koło mnie jest żłobek prywatny, który
            kosztuje 1100, 800 wpisowe + 11,5 stawka żywieniowa + trzeba dziecku
            śniadanie dawać do żłobka...
    • prigi Re: Prywatne żłobko-przedszkole - proszę o radę. 31.05.10, 16:55
      całkiem dobry pomysł. musisz mieć tylko dobrą kadrę, catering,
      mnóstwo pomysłów na zajecia doadtkowe i niezbyt wygórowaną cenę. w
      Trójmieście na pewno takich prywatnych żłobków/przedszkoli jest
      sporo, ale zwróć uwagę czy mimo wszystko nie brakuje w nich miejsca.
      no i dobrze by było założyc taki miejsce albo w nowych osiedlach
      albo przy jakiś skupiskach miejsc pracy.
      z mojej perspektywy fajne jest, gdy można zostawić dziecko na parę
      godzin w takim miejscu, aby dzieciak mógł się przyzwyczaić do nowego
      misca, ludzi, sytuacji
      ja tam jestem tchórz w takich sprawach, ale jeśli ty masz odwagę, to
      wróżę sukces
      a jakoś zbliżającego się niżu demograficznego nie zauważam.
      powodzenia
    • e_r_i_n Re: Prywatne żłobko-przedszkole - proszę o radę. 31.05.10, 17:15
      Całkiem dobrą kasę od cioci unii na to można dostać wink
    • esofik Re: Prywatne żłobko-przedszkole - proszę o radę. 31.05.10, 18:50
      weż dziecię pod pachę (z tego co pamiętam jest w wieku żłobkowym) i
      zrób sobie maraton po tego typu placówkach w Twoim mieście
      "szukając" miejsca dla swojego dziecka zorientujesz się jak dziala
      konkurencja i jakie jest zapotzrebowanie (biorą z miejsca czy tzreba
      zapisywać z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem)
      a jako "potencjalnej klientce" powinni oprowadzić cię po całej
      placówce,od szatni po kuchnię
    • mariolka55 Re: Prywatne żłobko-przedszkole - proszę o radę. 31.05.10, 20:04
      ja osobiście staram się obchodzić szerokim łukiem prywatne małe przedszkola
    • aga9001 Re: Prywatne żłobko-przedszkole - proszę o radę. 31.05.10, 20:20
      Lipcowa zazdraszczam odwagi... Bo ja tchórzem jestem aby podjąc
      ryzyko własnej działalności uncertain

      A powodzenie zależy w dużej mierze od cen jakie będą. Interes na
      pewno ma szanse rozwoju.
      A co do Twojego pytania o studentki pedagogiki - studnetki takie nie
      są przygotowane do pracy z dziećmi w tym wieku. A poza tym myślę, że
      dobór kadry to podstawa...
    • aga_i_oli Re: Prywatne żłobko-przedszkole - proszę o radę. 31.05.10, 22:18
      Nie czytałam wszystkich wypowiedzi mogę się powtórzyć.
      Widziałam wpis abyś poszła z dzieckiem do okolicznych przedszkoli/żłobków i zbadała rynek - pomysł bardzo dobry.
      Co do otwierania przedszkola/żłobka teraz, około miesiąca temu widziałam artykuł/reportaż dotyczący planowanych zmian w ustawie o opiece/wychowaniu najmłodszych. Według tamtych informacji, będą zmiany w najbliższym czasie, które mocno złagodzą wymagania dotyczące żłobków i przedszkoli. Moje zdanie - pośledziłabym wiadomości, sprawdziła na ile są szanse zmian, i dopiero wtedy działała na rynku. Powodzenia smile
Pełna wersja