czy dziecku nie jest za zimno?

10.06.10, 13:59
W Wawie jest dzisiaj 31 stopni.
Temperatura odczuwalna - niemalze identyczna, bo wiatru nie ma.
Dziecko (czteromiesieczne) bylo golusienkie - tylko miala pampersa
na sobie. I co uslyszalam od kilku osob? Ze dziecku jest za zimno.

Polska to jakis jednak popierdolony kraj. Serio.
Nie znam innej takiej narodowosci, ktora az tak przegrzewa dzieciaki.
O co kaman?
    • exotique Re: czy dziecku nie jest za zimno? 10.06.10, 14:05
      no Antyka, to ty nie wiesz.. jeszcze sie dziecko spoci, przewieje i zapalenie
      pluc gwarantowane smile
    • aniuta75 Re: czy dziecku nie jest za zimno? 10.06.10, 14:32
      Wyrodna matka jesteś ot co. Kto to widział tak dziecko wychładzać? Przecież to
      dopiero początek czerwca, na Boga! Jak mogłaś nie ubrać porządnie, czapki nie
      nałożyć? Ehhh te dzisiejsze matki...

      wink
      • kotka.zielonooka Re: czy dziecku nie jest za zimno? 10.06.10, 19:50
        Dokładnie! Czapka najważniejsza!
        Jakby miala czapke - najlepiej taka futrzana "uszatkę" to bys słowa nie
        usłyszała nawet jak cała reszta była by goła!smile
    • iw1978 Re: czy dziecku nie jest za zimno? 10.06.10, 14:33
      O co chodzi? Nie wiem i tez tego nie rozumiem. W ostatni weekend obok wózka mojego dwumiesiączniaka ubranego tylko w body siedział prawie roczniak ubrany w body, rajstopy, bezrękawnik i grube spodnie dresowe. Jedno z tych dzieci jest od niedzieli przeziębione, bo "zmarzło siedząc w piaskownicy". Nie moje, jak się nietudno domyslić. Zapłakać się można.
      Innym tego aspektem jest wszechobecna miłość do czapek. Nie widzę sensu w zakładaniu czapki dziecku leżącemu w gondoli przy temperaturze powyżej 20 stopni. Biegające nosi przy temperaturze powyżej 10 czapki z daszkiem dla ochrony przed słońcem. Jak słońca nie ma to biega z gołą głową. Czasem przy bardzo dużym wietrze nakładam mu cieniutką, bawełnianą czapkę. Jak widzę przedszkolaki w czapkach z nausznikami przy 20 stopniach to mnie trzęsie.
      • agusia79-dwa Re: czy dziecku nie jest za zimno? 10.06.10, 14:39
        ja w ostatnią nieszielę widziałam dziecko w gondoli z zapiętą osłoną od wiatru.
        Współczuję dziecku- było 30stopni. A mamusia ubrana w krótką spódnicę i bluzkę
        bez pleców.
        • dziub_dziubasek Re: czy dziecku nie jest za zimno? 10.06.10, 15:05
          Ja tam nagminnie widuję przegrzewane dzieci- temp. 25 stopni, moje w krótkich
          gaciach i bez rękawka, czapka z daszkiem, kapelusik, a obok dzieci ubrane w
          długi rekaw, czapki z nausznikami i jeszcze pikowany ocieplacz lub sweter...
        • kubek0802 Re: czy dziecku nie jest za zimno? 10.06.10, 15:06
          Przed chwilką dosłownie widziałam niemowlaka w skarpetach i pełnych
          sznurowanych butach nike talich z warstwą gąbki. Opiekunka czy też
          mama w japonkach.
    • slimakpokazrogi Re: czy dziecku nie jest za zimno? 10.06.10, 15:33
      to gdzie Wy wszytkie jesteście??big_grinbig_grin ja mam tylko jedną kolezankę,
      która ubiera dzieci wg mnie "normalnie" he he.
    • magiczna_marta Re: czy dziecku nie jest za zimno? 10.06.10, 16:03
      Dzis w autobusie panie bardzo glosno dyskutowaly o tym jak to teraz
      mlode matki takie nieodpowiedzialne sa, bo dzieci z golymi nogami a
      przeciez tak sie najlatwiej zaziebic. Byl to jawny przytyk ku mojej
      osobie, mlodszy dziec w wozku w body z krotkim rekawem i nogawkami
      przed kolano, o zgrozo bez skarpetek i butow, starszy w t-shirt'cie,
      krotkich gaciach i sandalach, bez skarpetek. Jezdem zuaaaa.
    • mona_mayfair Re: czy dziecku nie jest za zimno? 10.06.10, 16:15
      hehe, mnie kiedys baba zjebala pod poczta, bo moje wowczas okolo roczne dziecko
      nie mialo czapki NA USZY w lipcu. Zapytalam pani grzecznie, dlaczego ona czapki
      nie ma? noo, bo goraco jest... hmm a dziecko to zmiennocieplne czy jak?
    • lalinka11 Re: czy dziecku nie jest za zimno? 10.06.10, 16:25
      Mój Mały dzisiaj goły cały lata, bez pampka, bo odpampersiamy. Na spacerze w
      samym pampku i nikt uwagi nie zwrócil, inne dzieciaki też gołe latająbig_grin
    • esofik Re: czy dziecku nie jest za zimno? 10.06.10, 16:32
      mnie szczęka opada jak widzę dziecia w wozku z naciągnięta osłoną
      przeciwdeszczową, gdy deszcz nie pada... biedak grzeje się jak
      ogórek szklarniowy...uncertain
      • pulcino3 Re: czy dziecku nie jest za zimno? 10.06.10, 17:27
        Rok temu w niemczech: wakacje, godz ok 23, siedzę w kfc obżeram sie kubełkiem,
        wchodza turasy a za nimi biegnie 1.5 -2 lenie dziecko golusieńkie w samym
        pampersie. Jak dla mnie to już przegięcie w druga stronę, po pierwsze godzina ,.
        żeby się szlajać z takim bąblem po mieście, po drugie o 23 nie było upału, ani
        nawet gorąco, więc choćby t-shirt na ramiączkach by mu założyli. Jak dla mnie
        ten dzieciak aż się rzucał w oczy, ciemno, późno, a ten goły w kfc suspicious
        • morepig Re: czy dziecku nie jest za zimno? 10.06.10, 17:40

          pulcino3 napisała:

          > Rok temu w niemczech: wakacje, godz ok 23, siedzę w kfc obżeram
          sie kubełkiem,
          > wchodza turasy a za nimi biegnie 1.5 -2 lenie dziecko golusieńkie
          w samym
          > pampersie. Jak dla mnie to już przegięcie w druga stronę, po
          pierwsze godzina ,
          > .
          > żeby się szlajać z takim bąblem po mieście, po drugie o 23 nie
          było upału, ani
          > nawet gorąco, więc choćby t-shirt na ramiączkach by mu założyli.
          Jak dla mnie
          > ten dzieciak aż się rzucał w oczy, ciemno, późno, a ten goły w
          kfc suspicious



          ale po kiego?

          moze byl za brudny, moze wszystko mieli brudne, moze cos. w dupie,
          byle nie przegrzewac big_grin
    • zuzanka79 Re: czy dziecku nie jest za zimno? 10.06.10, 17:15
      Miśka w domu tylko w papmersie pomyka, na spacer w bawełnianej
      tunicznce na szerokich ramiączkach i w pampersie BEZ SKARPET I BEZ
      CZAPKI. Bo tak wink
      Fifi teraz po domu tylko w krótkich gatkach, nawet majtki kazałam mu
      ściągnąć. I sama najchętniej bym się rozebrała.
      Mnie już nic nie zdziwi. W niedzielę córka mojej szwagierki miała
      roczek, przyjęcie w restauracji a mała w wełnianych rajtuzkach, body
      z długim rękawem i welurowej sukience, a do tego .... wełniany
      kapelusz z nausznikami. Na sam widok pot mnie oblewał.
      • zales239 Re: czy dziecku nie jest za zimno? 10.06.10, 17:39
        mnie też się ostatnio rzuciły w oczy rajstopki ciepłe na nóżkach
        dziecka w upał 28 stopniowysuspicious
        u nas nad morzem jest dziwny klimat,rano było 25 stopni do południa
        około,a raptem temp spadła do 17 i tak teraz trzyma,ludziska wylegli
        w bluzkach na ramiączkach a teraz lekko przypi...łosad,normalnie
        zmarzłam suspicious
        ta pogoda na tvn na przykład-miało być 30 a jest 17 do doopy z takim
        przepowiadaniem!!!!
    • jowita771 Re: czy dziecku nie jest za zimno? 10.06.10, 17:32
      To samo pomyślałam wczoraj na placu zabaw. Dzieciak był w dresie, takim dość
      grubym z misiem i w czapce. Wiatru nie było, upał, jak diabli. Dziecko czerwone,
      a babcia z krótkim rękawem, bo jej gorąco przecież.
    • inia33 Re: czy dziecku nie jest za zimno? 10.06.10, 17:54
      no to wokół mnie raczej więcej "normalnych"wink
      dzisiaj na placu zabaw (oprócz przedszkolaków w krótkich majtach
      i bluzkach z krótkim/bez rękawów) widziałam ze dwie okołoroczne
      panienki pomykające w krótkich sukienkach na ramiączkasmile

      aha, no i większość dzieciarni miała przeciwsłoneczne nakrycia głowy,
      chociaż popocone były pod nimi jak myszy-no ale tego chyba ciężko
      uniknąć w taką temperaturęuncertain
    • figrut Re: czy dziecku nie jest za zimno? 10.06.10, 18:09
      I co uslyszalam od kilku osob? Ze dziecku jest za zimno.
      >
      > Polska to jakis jednak popierdolony kraj. Serio.
      To samo słyszałam gdy przyjechałam ze szpitala z starszym synem i
      poszłam z nim na spacer. Urodził się w czerwcowe upały, więc brakiem
      miłosierdzia byłoby w cokolwiek go ubierać. W pierwszym tygodniu
      wózek miałam pożyczony przedpotopowy bez tej szmaty w nogach która
      tworzy gondolę, to i młodego było widać bez zaglądania do wózka z
      boku. Spał na kocyku w poluzowanej jednorazówce (żeby potówek w tym
      tobole nie dostał) i co chwilę ktoś się dziwił "o matulu, nie zimno
      temu dziecku ??". Od jednej kobiety dowiedziałam się, że nie wolno
      noworodkowi odsłaniać brzucha na spacerze (może ktoś wie z jakiego
      powodu, bo nie chodziło tu o pępek), od innej dowiedziałam się, że
      noworodka w trzeciej dobie życia za nic w świecie nie wolno na spacer
      zabierać i to tak "rozgogolonego". Jedna sąsiadka przepowiedziała
      zapalenie płuc, druga do mojego faceta "panie M. , niech pan zawróci
      żonę do domu, bo w szoku poporodowym jest" (nie przeszło jej przez
      gardło konkubinę, choć wie, że ślubu nie mamy wink ).
      • wzosia Re: czy dziecku nie jest za zimno? 11.06.10, 09:57
        Wyjdzie żem wyrodna matka. Mój młody nie wyjdzie z domu bez czapki.
        Potrafi urządzić mega histerię. I co mam zrobić? upał dziki a on
        pomyka w czapce. Do tego jedna z jego ulubionych ma nauszniki (na
        szczęście jest super cieniutka). I nie znosi chodzić bez skarpetek.
        Skarpetki muszą być. On nawet w nich śpi- tak nawet w te upały śpi w
        skarpetkach. Powoli go reformujemy. Starsza też tak miała i jej
        przeszło.
        • doral2 Re: czy dziecku nie jest za zimno? 11.06.10, 10:17
          hehe, przebiję was tongue_out
          wczoraj widziałam dzieciaka w wózku przykrytego KOCEM tongue_out
    • prigi Re: czy dziecku nie jest za zimno? 10.06.10, 20:45
      w tamtym roku moja córa pokazała swój charakterek. było ca 30 st.
      córa , wtedy ca 2 lata, zaapelowała ogromnym krzykiem i płaczem, że
      bez kaloszy i bluzy na długi rękaw zapiętej po samą szyję, nie
      pójdzie. modliłam się, aby nikt ze znajomych mnie nie widział.to i
      tak dobrze, że nie zachciało jej się grubych narciarskich rękawic,
      jak w tym roku w kwietniu.
      • estel7 Re: czy dziecku nie jest za zimno? 10.06.10, 23:34
        hihihi mój trzylatek też tak miał - krótki rękaw i nogawki uważał za za małe i
        nie chciał za Chiny ubrać. Pozwoliliśmy mu wyjść w poniedziałek w długim rękawku
        i spodniach, bo inaczej histeryzował, po jednym popołudniu i oświadczeniu że
        jest mu "paskudnie" pogodził się z krótkim rękawkiem i spodenkami smile
        • pulcino3 Re: czy dziecku nie jest za zimno? 12.06.10, 12:14
          moja młoda 14 mies.,też lata roznegliżowana. W niedzielę -sukienka na
          ramiączkach w poniedziałek latała w bluzce z odkrytymi plecami i ogólnie
          rozbieram do tego stopnia, co ja jestem rozebrana. Ale się tak zastanawiam, czy
          jej tym nie załatwiłam trochę, bo we wtorek wieczorem już kaszlała i katar
          dostała. W środę byłam u lekarza i ma zapalenie gardła, mimo iż dostaje leki,
          nasz rytm dnia ani ubrania sie nie zmieniły, czyli dalej dużo sie po dworze
          szwędamy i mała dalej roznegliżowana, bo w taki upał, jak inaczej???
          • figrut Re: czy dziecku nie jest za zimno? 12.06.10, 12:41
            Nie załatwiłaś jej roznegliżowaniem. To pogoda nas załatwiła tym, że
            raz deszcz i zimno, raz upał niemiłosierny. Od tygodnia mam zawalone
            zatoki, wszyscy kaszlemy okropnie, co rano od tygodnia budzimy się z
            solidną chrypą całorodzinnie.
            • verdana Re: czy dziecku nie jest za zimno? 12.06.10, 14:51
              Cóż, ja zawsze na spacerach w upały czułam się jak idiotka, bo z
              przyczyn, których pojać nie jestem w stanie, moi obaj synowie
              odmawiakli wkładania krótkich spodni i sandałó, a że wcześnie
              zaczęli gadać, to dyskusje byly zażarte. I w te cholerne upały
              jeżdzili w dżinsach i adidasach, cholera wie po co.
              I do dzis krótkich spodni nie włożą nawet na wycieczke w góry.
              Nienormalni są.
    • 18_lipcowa1 kurwaaa 12.06.10, 16:53
      Temat który wywołuje u mnie taką pianę, ze na wózki juz po prostu
      nie patrzę.
      Tak, w Polsce przerażająca jest ilość przegrzewanych dzieci.
      Na palcach jednej ręki mogę zliczyć razy kiedy widziałam dziecko
      nieprzegrzewane.Czyli ubrane stosowne do temperatury.
      Dziecka bez czapki i skarpet jeszcze chyba nie widziałam.

      Upały,ciepło, duszno, parno, slońce a dzieci poubierane,
      pozakrywane, pod foliami, planekami, kocami.
      Na głowach te okropne kwieciste kapelusze z falbanami i czapki
      z ''uszami''.
      No rzyg mnie bierze jak widzę te czapki z uszami, te wielkie
      kapelusze u dziewczynek. Czy matki nie widzą jak dzieci w nich
      wyglądają? I po co te klapy na uszach? Do tego rajtuzy,welurowe
      dresy, buciory u niemolaków. KURWA!
      Czy młodzi rodzice to naprawdę zidiociali kretyni? Bo od babć to już
      niczego nie oczekuję....
      • rudamarta4 Re: kurwaaa 12.06.10, 18:11
        To chyba nas na spacerze nie spotkałaś smile
        Wczoraj o 20.30 moja Młoda była w pampersie i body. Dopiero po 21-
        szej założyłam jej spodenki i bluzę, a skarpetek oczywiście
        zapomniałam z domu zabrać smile Czapkę ma z daszkiem bez żadnych
        nauszników. A dziś chciałam kupić chusteczkę na głowę i nie ma.
        Wszędzie albo kapelusiki albo czapki z nausznikami. Powariowali czy
        co?
      • figrut Re: kurwaaa 12.06.10, 18:32
        > Na palcach jednej ręki mogę zliczyć razy kiedy widziałam dziecko
        > nieprzegrzewane.Czyli ubrane stosowne do temperatury.
        > Dziecka bez czapki i skarpet jeszcze chyba nie widziałam.
        Mówisz, masz :
        fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2302206,2,1,mlody.html
        To zdjęcie zdjęcia, więc musiałam podostrzyć, bo nędzne wyszło. Młody
        na spacerze kiedy miał około tygodnia. Osiem lat temu to było, więc w
        Polsce to szok wywoływało big_grin
        Dobra rada - nie walcz tak ostro. Ja kilka lat tak walczyłam,
        dowiedziałam się z forum, że 99% foremek nie przegrzewa dzieci,
        młodzi mają tylko czapki chroniące od słońca, są w krótkich rękawkach
        kiedy na dworze gorąco itp. Rzeczywistość była jednak taka jak się
        widzi na ulicy, więc jakieś 10% rzeczywiście ubierało dzieci według
        temperatury, a 90% według tradycji. Foremki które zarzekały się, iż
        dzieci rozebrane jak do rosołu w ciągu kilku miesięcy pokazały same,
        że w rzeczywistości jest zupełnie inaczej. Pamiętam córkę jednej z
        foremek która często udzielała się w wątkach przegrzewających, a
        która po kilku miesiącach wstawiła zdjęcie swojej córki. W piśmie
        N... (imię dziewczynki) była ubrana stosownie do pogody, na zdjęciu
        N... stała w różowym dresie z chustką pod szyją i w czapce
        "smerfetce" przy tacie siedzącym na białym, plastikowym krześle bez
        koszulki i w krótkich spodenkach, a obok mama w bluzeczce z
        ramiączkami i krótkiej spódniczce głaskała włochatego psiaka. Zdjęcie
        robione na podwórku, autorka pokazywała nowy nabytek (psa).
        • antyka Re: kurwaaa 13.06.10, 23:18
          Boskie smile
          Rozumiem, ze jej wygarnelas?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja