amoreska
10.06.10, 21:09
A propos mundialu...
Lubię oglądać mecze piłki nożnej w TV. Mój mąż nie.
Zauważyłam, że taką sytuację postrzega się jako "odwrócenie ról" - nie ma nawet takiego wyrazu, który określałby kobietę - kibica (kibicka

?) Niesłusznie, moim zdaniem.
Bo czyż tylko mężczyzna ma prawo zasiąść z właściwym sobie napojem przed telewizorem krzycząc "GOOOOOL"?