karra-mia
21.06.10, 23:52
posiedziałam sobie dziś z wami, ze hej... kuźwa. Młody chyba ma kolki, a moze wzdęcia, a moze to to samo. Nie wiem, bo starszak nie miał żadnych takich problemów. No i ratujcie, co się robi, co można podać. Młody ma 2 tygodnie. A ja niestety z bezsilności płaczę z nim, bo on boroczek ma taki płacz, że aż mnie za serce łapie. No jak mu pomóc, a przy okazji sobie?
a tak poza tym kiepski dzien miałam. mamuśka znów mi daje popalić. Tak, tak wiem powinnam zerwać z nią kontakty, ale ona mi skutecznie to utrudnia. Musiałabym na marsa polecieć chyba.
Tak więc, możecie tulić.