exotique
06.07.10, 18:55
prywatny, po kolejnej ciezkiej nocy z mala (poszlismy spac o 4,30) po pracy
wrocil, wykapal sie i wyszykowal na jakis piknik firmowy. nie rodzinny. ale
oswiadczyl, ze zabiera ze soba potwora.
i zabral, wiec wylezalam sie w wannie, zjadlam moj straszny obiad, dzem
skoncze po drzemce na ktora sie wybieram. skoro sie wyspie-to noc co sie
ciezko zapowiada bedzie lzejsza-a i mezu sie wyspi (mam taka nadzieje) do pracy.