mezu moj wlasny

06.07.10, 18:55
prywatny, po kolejnej ciezkiej nocy z mala (poszlismy spac o 4,30) po pracy
wrocil, wykapal sie i wyszykowal na jakis piknik firmowy. nie rodzinny. ale
oswiadczyl, ze zabiera ze soba potwora.
i zabral, wiec wylezalam sie w wannie, zjadlam moj straszny obiad, dzem
skoncze po drzemce na ktora sie wybieram. skoro sie wyspie-to noc co sie
ciezko zapowiada bedzie lzejsza-a i mezu sie wyspi (mam taka nadzieje) do pracy.
    • prigi Re: mezu moj wlasny 06.07.10, 19:03
      aleś ty płodna dzisiajsmile
      a samotnego wieczoru szczerze zazdroszczę. ja w czwartek i piątek
      byłam w Gdyni na koncercie z kumpelą i było tak bosko. nikogo nie
      musiałam pilnować, o nikogo się troszczyć, tylko ja, kumpela, piwo,
      morze i pearl jam <rozmarzyłam się>gg. te dwa dni dały mi energię na
      długi czas
      • tysia77 Re: mezu moj wlasny 06.07.10, 20:02
        Zazdroszczę,chociaż ja wczoraj wyrwałam się do fryzjera.Za to teraz
        młody piszczy i krzyczy za uchemsmile
        • doral2 Re: mezu moj wlasny 08.07.10, 18:19
          dobrze sobie męża wychowałaś, gratulacje smile
          • exotique Re: mezu moj wlasny 08.07.10, 18:26
            Doral, nie wychowywalam- patrzylam co biore big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja