do noszących szkła kontaktowe

20.07.10, 22:54
wiem ze kilka z was nosi i mam pytanie.

ja generalnie gorzej widze na odległość.nie wiem jaka dokładnie mam wadę-jak
wyrabiałam okulary 3 lata temu to założyli mi szkła bodajże 0,75.własciwie
bardzo rzadko te okulary nosiłam bo nie czułam sie w nich dobrze tzn.dobrze
widze i wogóle ale tak mało komfortowo sie czuję.

pomyślałam o szkłach-nie są widoczne więc je bym nosiła.bo wogóle zauważyłam
że juz bardziej rozmazane wszystko widzę.umówiłam sie juz do okulisty.

i chciałam zapytac czy wy wcześniej nosiłyście okulary czy od razu szkła?no bo
wiem że okulista mi powie czy ja je wogóle moge nosić ze względu na wadę itp.
ale czy nie lepiej przemóc sie jednak do tych okularów na jakiś czas?

a wogóle jak to jest-czy okulary lub szkła leczą wzrok czy tylko sie lepiej
widzi?no bo jak ja juz teraz mam takie problemy to co dopiero póniej będzie
    • kotka.zielonooka Re: do noszących szkła kontaktowe 21.07.10, 00:06
      nie "szkła" a soczewki
      "szkła" to własnie okulary

      ja mam wade ok - 0,5 dpi (czyli lekka krótko wzroczność) nigdy nie nosiłam
      szkieł (czyt: okularów)- własciwie długo nie nosiłami soczewek ale jednak
      wielogodzinna praca przy kompie robi swoje
      soczewki nosze regularnie od ok . roku, nigdy w zyciu nie nosilam
      okularów
      (nieznosze siebie w okularach) i nie zamierzam smile

      i troche nie rozumiem pytania smile nie ma zadnej uzasadnionej przyczyny czy
      teorii ze trzeba najpierw nosic okulary a ew. potem soczewki
      • kotka.zielonooka Re: do noszących szkła kontaktowe 21.07.10, 00:08
        ps. okulary czy soczewki nie lecza wady wzroku - po prostu widzi sie w nich ok i
        tyle

        podobno sa jakies soczewki które naklada sie na noc i one modyfikuja (???)
        kształt gałki ocznej - zmniejszajac lekko wade - ale nie wiem czy czegos nie myle.
        dla mnie jedynym sposobem wyleczenia wady wzroku to laserowa operacja - ktorej
        ze wzgledu na nieduża wade - nie bede ryzykowac smile
        • grave_digger Re: do noszących szkła kontaktowe 21.07.10, 09:19
          są takie soczewki kotka, ktoś tu lub na pijalni o nich pisał. chyba
          drogie cholerstwo.

          ja tyle lat nosiłam okulary. od lutego noszę soczewki i nie
          wyobrażam sobie powrotu do okularów. jak raz założyłam, czułam się
          klaustrofobicznie.

          co więcej, okulista sprawdza suchość oka. ja podobna mam taką, że
          nie powinnam nosić soczewek. i pierwsze soczewki jakie
          mi 'przepisał' okulista były, że tak lekko powiem niezbyt. wysychały
          mi. nie mogłam długo mieć otwartego oka, bo już schło i czułam jakby
          soczewka się odklejała. niedajboże przydrzemać się w soczewkach...

          więc je zmieniłam na cibę air optic aqua i problem całkowicie
          zniknął.

          i jeszcze jedno, okulista przepisał mi soczewki z 'wadą' taką jaka
          jest na okularach. ale niedowidziałam najzwyczajniej w świecie. w
          okularach widzę a w soczewkach niedowidzę wink więc soczewki mam o
          0,25 'większe' i jest super git wink

          oto moja historia big_grin
    • bswm Re: do noszących szkła kontaktowe 21.07.10, 09:23
      Jestem krótkowidzem.
      Od 2 klasy podstawówki nosiłam okulary, w 2 klasie liceum kupiłam wymarzone
      soczewki i noszę do dziś, mam okulary, ale noszę je b. rzadko, przy soczewkach
      wygoda nieporównywalna.
      Zawsze trzeba nosić okulary lekko "mniejsze" niż ma się wadę, wtedy oko pracuje
      i się przystosowuje. Wtedy jest szansa, że wada się nie pogłębi. Jeśli chodzi o
      leczenie, to nie nastawiałabym się.
    • dzidaa Re: do noszących szkła kontaktowe 21.07.10, 10:29
      mam małą wadę (krótkowzroczność)+ astygmatyzm, i w zasadzie przez to drugie gorzej widze, okulary miałam pierwsze i używałam je do jazdy samochodem, oglądanie tv.I nadal tak jest.Nie nosze non stop, bo oko sie rozleniwia.Potem po seansie w kinie na filmie 3D doszłam do wniosku ze oglądanie filmu z dwoma parami okularów jest do bani, więc se fundnęłam jednodniówki soczewki.Tak więc czasami zakładam bryle,tak na szybko, a na wyjścia typu kino, impreza soczewki.Potwierdzam ze soczewki muszą być "mocniejsze" od okularów by uzyskac ten sam komfort widzenia.
      Ale co zauważyłam przy soczewkach....na początku czułam je, tzn nie przeszkadzały mi jako tako, ale czułam ich "obecność", potem sie przyzwyczaiłam, ale efekt lekkiego rozmycia widzenia na brzegach wokół soczewki pozostał, centralne widzenie ok.
      Takie moje spostrzeżenia oobig_grin
      • d_dora jeszcze jedno pytanie 23.07.10, 18:15
        mam na takiej karteczce z pieczątka od okulisty napisane jakie są pomiary(dokładnie sfera czyli ta wada wzroku,cylinder-nie wiem co to, oś).czy na podstawie tego moge sobie u optyka dobrać soczewki czy cos jeszcze się sprawdza?

        no bo byłam dzis u okulisty i powiedziałam ze chcę soczewki.ze względu na pracę mi odradził.w sumie miał rację ale ja bym mogła je zakładać dopiero po pracy.w sumie nie są mi potrzebna w pracy.okularów też nie noszę bo raczej by mi przeszkadzały.

        no i mu mówiłam że mam okulary z 5 lat ale noszę je może raz na tydzień.głupio si czuję.zamiast tego wytężam wzrok.ale tez przez nie noszenie pogorszył mi sie ostatnio wzrok.no i nie potrafiłam tego wytłumaczyć okuliście tzn.przepisał mi okulary i koniec.mogłam tupnąć nogą że chcę te soczewki i koniec ale jakoś tak nie potrafie.tylko że wiem że z okularami to nic się nie zmieni.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja