18_lipcowa1
21.07.10, 12:28
Czy mnie porąbało,czy duchy, czy ktoś z moich znajomych to kleptoman?
Zginęły mi 2 sukienki- tuniki.
Wisiały na wieszaku w przedpokoju, nie były ostatnio dłuuuugo
noszone, bo raz - że nie było mnie tydzień w domu, dwa nie
zakładałam ich bo nie ruszalam się z chaty- upały, z dzieciorem
wychodził stary.
Jestem pewna ,ze nie mogą byc nigdzie indziej bo pamiętam je wiszące
tam, jestem zorganizowana i nie rozrzucam ubrań, ten wieszak to
jedno z dwóch miejsc gdzie trzymam ubrania, w tym drugim ich nie ma.
Nie ma w starego rzeczach, nie ma ich nigdzie WIEM BO NIE MAM MEBLI.
Miałam remont, wydawałoby się że to normalne że czegoś szukam, ale
już jest pusto, nie ma nic, mam tylko kartony w ktorych jest sprzęt
i jakies pierdoly, nie ma tam ubrań. Nie ma ich w praniu, nie ma
nigdzie, bo nawet nie ma miejsca gdzie mogą być!!!!!!!!!!
Kurwaa nie mam pojecia co się z nimi stało.
Stary nic nie ruszał bo wieszak cały mój, ja też nie- jestem pewna!
Nie wiem co myśleć, zaczynam krzywo patrzeć na kafelkarza.
Macie jakieś pomysły?