Bunt czterolatka - pytanie

22.07.10, 17:14
jak sie objawia???
Juz sie cieszylam ze mu bunt 2 latka przeszedl - calkiem niedawno, a
tu od nowa: wszystko po swojemu, wszystko sam, nawet jak wie, ze
robi zle i ostrzegam, ze zostanie ukarany to i tak zrobi to co
zamierzal... nie mam sposobu na niego. W dodatku jest opryskliwy i
pokazuje mi jezyk wink
Czy to to??? co jeszcze mnie czeka przed dorastaniem: bunt 6 latka?
Ratunku
    • jowita771 Re: Bunt czterolatka - pytanie 22.07.10, 17:39
      Chyba nie ma czegoś takiego, to tylko wymysł jakiś. Jest bunt dwulatka, a potem
      buntują się dopiero przy dojrzewaniu. Ale głowy nie dam.
    • aniuta75 Re: Bunt czterolatka - pytanie 22.07.10, 17:56
      A pewnie, że może być gorzej smile.
      A potem pięciolatka, sześciolatka itd. Do 18tki big_grin.
      • e.logan Re: Bunt czterolatka - pytanie 22.07.10, 19:11

        dokladnie tak .Nie ma czegos takiego jak bunt dwu trzy czy cztero
        latka. Dzieci poprostu bywaja nie grzeczne i juz. Czesto jest to
        skutek jakiejs zmiany w jego zyciu czy otoczeniu. Przypisywanie tego
        do okreslonego wieku jest poprostu bez sensu.
        • karra-mia Re: Bunt czterolatka - pytanie 22.07.10, 20:32
          tez nie wierze w zadne bunty. Ot dziecko staje sie starsze, wiecej wie, umie i wiecej chce, wiec przekracza granice, a nam doroslym sie to nie podoba (i slusznie) i musimy znalezc jakas nazwe na to, to najlepiej "bunt" wink
    • annabetka Re: Bunt czterolatka - pytanie 22.07.10, 21:57
      Uuuuuu najgorszy to bunt 18-o latkabig_grinbig_grin A u mnie bunt jeszcze 4-o latki ale za
      tydzień już 5-ciosmile Bardzo Ci współczuję.Ja swoją podejrzewam o zajście w
      ciążę,albo o przekwitanie..? Bo autentycznie zachowuje się jak rozhisteryzowana
      kobieta z szalejącymi hormonami w organiźmietongue_out
      Nic nie doradzę..trza czekać aż minie.
    • mona_mayfair Re: Bunt czterolatka - pytanie 23.07.10, 08:27
      o masz ci los, moj za 3 tyg. skonczy 3 i jest zupelnie podobnym draniem. i
      wymagania ma czasem takie, ze mozg staje...
Pełna wersja