olinka20
27.07.10, 10:27
Ja tak. I to niedawno.
Pierwszy- wstawiłam buraki, chłop zadzwonił powiedział, ze maja sie
gotowac ze 4 godziny. No to poszlam do pokoju i zatopilam sie w
lekturze która tak mnie porwala, ze jak on wrócił po 5 godzinach to
tylko jakoś sino było w kuchni...
A drugi raz- właczyąłm gaz pod garnkiem, ale okazało sie, ze nie pod
tym w ktorym była zawartosc... Ale ten zdołałam uratowac tylko taka
brązową poswiatę ma