PILNE - jak uratować zupę

28.07.10, 11:15
bo jest za słona!!!!!!!!! Zapomniałam, że jest duży otwór w słoiczku z
solą i machnełam porządną porcję do zupy uncertain Dolałąm już wodę z
czajnika, ale zupa i tak za słona. Błagam powiedzcie, że da
się ją uratować i nie muszę wywalać wszystkiego do kosza!!!!
    • asiaiwona_1 dodam tylko, 28.07.10, 11:19
      że to wszystko przez zuzankę! Bo mi kazała dla bezpieczeństwa nic w
      kuchni nie robić tongue_out
      • jowita771 Re: dodam tylko, 28.07.10, 11:20
        Ziemniaka się wrzuca, ponoć wyciąga sól. Tylko potem trzeba chyba odłowić tego
        ziemniaka.
    • domatorka.amatorka Re: PILNE - jak uratować zupę 28.07.10, 11:19
      wrzuć do zupy kilka surowych /obranych/ ziemniaków, one pochłoną nadmiar soli
      • asiaiwona_1 Re: PILNE - jak uratować zupę 28.07.10, 11:23
        serio???????? ALe mam dalej gotować tą zupę czy wyłączyć? Bo ziemniaki
        w tej zupie to ja już mam i marchew i kalafiora.
      • asiaiwona_1 Re: PILNE - jak uratować zupę 28.07.10, 11:30
        kurde, odpowiedzi nie widzę, a na głownej jest, że 6 wpisów ma wątek
        uncertain W każdym razie 3 surowe całe ziemniaki wrzuciłam do zupy i dalej
        się gotuje na małym ogniu. Awaryjnie rozmrażam mielone jakby zupy
        jednak nie dało się uratować. Mam tylko nadzieję, że nie będę
        nigdzie na plakacie "bo zupa była za słona" wink
      • kubek0802 Re: PILNE - jak uratować zupę 28.07.10, 11:30
        A na przyszłość nie solić zupy.
        • asiaiwona_1 Re: PILNE - jak uratować zupę 28.07.10, 11:34
          kubek0802 napisała:

          > A na przyszłość nie solić zupy.

          Bo ponieważ?
          • sylki Re: PILNE - jak uratować zupę 28.07.10, 15:36
            asiaiwona_1 napisała:

            > kubek0802 napisała:
            >
            > > A na przyszłość nie solić zupy.
            >
            > Bo ponieważ?

            Byś znów nie przesoliła wink
    • zuzanka79 Re: PILNE - jak uratować zupę 28.07.10, 11:23
      Asiowa najprościej do zupy dodać kilka ( nie wiem jaki garnek tej
      zupy masz) obranych i pokrojonych w plastry ziemniaków. Zupę
      zagotować, odstawić na 10 minut ,po tym czasie ziemniaki wyjąć
      (ziemniaki wyciągną sól)
      • asiaiwona_1 Re: PILNE - jak uratować zupę 28.07.10, 11:31
        w plastry? Ja już wrzuciłam w całości. Wyławiać i kroić czy
        zostawić te całe?
        • zuzanka79 Re: PILNE - jak uratować zupę 28.07.10, 11:42
          Już zostaw w całości. Łatwiej będzie znaleźć te właściwe do
          wyłowienia big_grinbig_grinbig_grin
          A na przyszłość, proszę na mnie nic nie zwalać, bo się fochnę i nie
          pomogę tongue_out
    • mamula_to_ja Re: PILNE - jak uratować zupę 28.07.10, 11:32
      ziemniak surowy wrzucić.
      Albo i dwa albo trzy big_grin
      Wyciąga sól.
      • asiaiwona_1 Re: PILNE - jak uratować zupę 28.07.10, 11:35
        mamula_to_ja napisała:

        > ziemniak surowy wrzucić.
        > Albo i dwa albo trzy big_grin
        > Wyciąga sól.
        >

        no są 3. Mam nadzieję, że pomoże. Czekać aż kalafior zmięknie i
        wtedy wyciągnąć te ziemniaki, czy wcześniej. Bo pomysł zuzanki by
        zupę zagotować mi nie pasuje. Nie lubię zagotowanej zupy bo taka
        piana się robi.
        • changeone że co??? 28.07.10, 12:02
          " Nie lubię zagotowanej zupy bo taka piana się robi."

          tzn., że nie gotujesz zupy? Możesz to rozwinąć big_grinbig_grinbig_grin Ja zawsze
          gotuję i zagotowuję po dodaniu czegokolwiek nowego. A tym abrdziej
          bym to zrobiła po wrzuceniu surowych ziemniaków.

          Też słyszałam o ziemniakach, ale na szczęście nigdy nie musiałam
          tego sprawdzać tongue_out
          • asiaiwona_1 Re: że co??? 28.07.10, 12:07
            no - gotuję na małym ogniu, żeby nie bulgotało za bardzo. Bo jak
            się zagotuje za mocno to się pieni big_grinbig_grinbig_grin

            Wyjełam 3 ziemniaki. Zupa dalej słoooona. DOlałam jeszcze wody i
            wrzuciłam kolejne 2 ziemniaki. Jak to nie pomoże to zupa idzie do
            kibla.
            • asiaiwona_1 Niestety 28.07.10, 13:24
              zupa ląduje w kibku. Nic nie pomogło sad
              • olinka20 Re: Niestety 28.07.10, 13:32
                I dobrze! Kalafior to złoooooooooooo!wink
                • asiaiwona_1 Re: Niestety 28.07.10, 13:37
                  Ty wiesz jak ja miałam ochotę na tą kalafiorową? Kalafior jest
                  pyszny. No i myślałam, że Kudłat zje normalne jedzenie. DObrze, że
                  te mielone miałam. Zrobiłam Kudłatowi obiadek ze słoiczka, a ona
                  się darła i nie chciała jeść. A jak dałąm jej mielonego z makaronem
                  to siedziała grzecznie i jadła sobie sama. Chyba czas porzucić
                  słoiczkowe jedzenie.
                  • olinka20 Re: Niestety 28.07.10, 13:44
                    Brrrr, nienawidze kalafiora. Można mnie nim straszyć.
                    Ale Kudłatka mi szkoda.
                  • zuzanka79 Re: Niestety 28.07.10, 14:06
                    asiaiwona_1 napisała:

                    >Zrobiłam Kudłatowi obiadek ze słoiczka, a ona
                    > się darła i nie chciała jeść.
                    A ty byś jadła ze smakiem takie słoiczkowe? Fuuuj. Dla mnie
                    wszystkie dania smakują tak samo- czyli nijak uncertain

                    >A jak dałąm jej mielonego z makaronem
                    > to siedziała grzecznie i jadła sobie sama.
                    Wie co dobre smile

                    < Chyba czas porzucić
                    > słoiczkowe jedzenie.
                    Aż się dziwię, że jeszcze tego nie zrobiłaś wink
                    • asiaiwona_1 Re: Niestety 28.07.10, 15:24
                      zuzanko - rzecz w tym, że mi baaaardzo smakują te słoiczkowe zupki smile
              • zuzanka79 Re: Niestety 28.07.10, 14:04
                asiaiwona_1 napisała:

                > zupa ląduje w kibku. Nic nie pomogło sad

                To ile ty tej soli wspałaś za dużo? Pół kilo? big_grinbig_grinbig_grin
    • madame_zuzu Re: PILNE - jak uratować zupę 28.07.10, 15:09
      szkoda ze tak pozno zobaczyłam ten wątek.
      Otóż.
      Ziemniak surowy pomaga ale na lekkie przesolenie. jak sie sypnęło ze słoika całym otworem, to ziemniak nie pomoze.
      W takich sytuacjach robię tak. Odlewam więcej niż pół wody z zupy ( warzywa zostawiam) i dolewam wody- jesli za słona to odlewam znów troche i dolewam nowej- az zasolenie będzie włąściwie.doprawiam- jesli wywar za słaby to trudno- daję kostke rosołową, albo łyżkę oliwy.
      Albo odcedzam całą wodę (raz sie zdarzyło), wlewam nowej z bulionem z kostki.
    • sylmaj Re: PILNE - jak uratować zupę 28.07.10, 17:47
      mi się raz zdarzyło przesolić zupę, no może nie była niezjadliwa ale porządnie
      słona. W necie wyczytałam żeby do zupy włożyć skórkę suchego chleba. Więc
      pozbawiłam skóry ponad połowę dużego chleba, u mnie to pomogło zupa była OK
      (skórę w zupie trzymałam około godziny)!
Pełna wersja