Kolczyki u dziecka, raz jeszcze...

30.07.10, 09:46
Temat był walkowany milion razy na różnych forach. Były
przeciwniczki (większość) jak i przeciwniczki.
Moja starsza corka (lat 5,5) ma takowe od 5 m-ca życia.
Nie będę wchodzić w szczegóły co, i jak, dlaczego.
Ma i już.
Traktuje to (ona) jakby się z nimi urodziła. Bez problemu mogę je
ściągać, czyścić itd. Nigdy też jej się nic nie "babrało", ale nie o
to chodzi.
Młodsza (lat 2,5) już od pół roku mowiła, że chce kolczyki.
Traktowalam to jako takie gadanie, wiadomo, ona nie świadoma tego że
boli.
No i tak gadala, mąż jej tlumaczył, że Pani ją ukuje, że będzie pif-
paf i takie tam. Ona twardo, że chce kolczyki jak Arysia(marysia).
No i po pół roku mąż wczoraj z nią poszedł. (Mi barkło odwagi)
I wiecie co?
Wybrała kolczyki sama, jasno różowe - wiadomo big_grin
Usiadla, kosmetyczka jej zrobiła.
A moje dziecko siedziało znudzone jak mops, nawet nie drgnęła, nie
powiedziała "ala, boli" tylko jakby nic sie nie działo.
Kosmetyczka i wszystkie tam obecne baby w wielki szoku.
Ja też.
I tak sobie myślę, czy to możliwe, że taka 2,5 latka mogla świadomie
podjąć taka decyzję?
PS. To moje dziecko (wiem że pewnie wiele takich, a może i nie) jest
naprawdę rozwinięte jakby rok do przodu, kumata, dzieli się, bawi w
grupie, ustępuje, śmiaga na rowerze 2 kołowym + 2 boczne kółka
(potrafi przejechać 2km od razu)... no zadziwia mnie smile
    • marysienka44 Re: Kolczyki u dziecka, raz jeszcze... 30.07.10, 09:47

      > przeciwniczki (większość) jak i przeciwniczki
      miało być zwolenniczki, i neutralne big_grin
    • asiaiwona_1 Re: Kolczyki u dziecka, raz jeszcze... 30.07.10, 09:49
      no to tylko się cieszyć, że nic ją nie bolało i nie spanikowałą. TO
      powiedziałam ja - zagorzała przeciwniczka kolczyków u takich
      maluchów smile
      CHoć w jednym przypadku poparłam przebicie uszu u 2 latki - mojej
      siostry córka jest prawie łysa. No strasznie mało włosów ma i dotego
      bardzo jasny blond. W 90% przypadków mylono ją z chłopakiem. Różowe
      ciuchy nie pomagały. Więc siostra przebiła jej uszy i w końcu ma
      córeczkę big_grin
      • zuzanka79 Re: Kolczyki u dziecka, raz jeszcze... 30.07.10, 13:23
        Asiowa, a wiesz że to nie jest głupi pomysł. Miśce na roczek fundnę,
        bo już mnie do szału doprowadzają pytania a to on czy ona. Siedzi
        sobie takie małe łyse we fioletowo - różowym wózku,z różową
        parasolką, w sukience, sandałki z motylkiem i jeszcze nie widać, czy
        to on czy ona big_grinbig_grinbig_grin
        Tylko, że jesień się zbliża a pod czapką i tak nie widać uncertain
    • foczkaka Re: Kolczyki u dziecka, raz jeszcze... 30.07.10, 11:06
      Moja chrzesnica-bratanica miała przekłuwane uszy niedawno, majac połtora roku.
      Widocznie nie bolało jakos specjalnie bo tylko sie zdziwiła/troszke
      przestraszyła i juz. Potem cały dzien chodziła do lustra sie oglądac i mówiła
      "ach ach" w sensie ze ładne. Potem o tym zapomniała ale nie dała sobie dotknąc
      kolczyków. Po miesiacu chyba pozwoliła normalnie juz zdejmowac, myc itd.
      • grave_digger Re: Kolczyki u dziecka, raz jeszcze... 30.07.10, 11:25
        na podwórku jest taka dziewczynka. jest tylko pół roku starsza od
        mojej a o głowę wyższa, większa i jeździ już na dwóch kółkach. ale
        nie wiem czy to takie fajne, bo jest przemądrzała jak chooj. i taka
        wielgachna jakby do szkoły chodziła. charakter ma spsuty, więc
        całokształt też.

        co do kolczyków - moja starsza płacze (dosłownie), że chce je mieć,
        ale tak się paniecznie boi przekłucia, że w rezultacie pozostaje
        tylko szloch. przekłułam młodszej dla przykładu dla starszej miesiąc
        temu, ale to nic nie dało.
    • moninia2000 Re: Kolczyki u dziecka, raz jeszcze... 30.07.10, 11:54
      Dla mnie najzwyczajniej, widzac u siostry, tez zapragnela...
      Nasza coreczka (ma 5lat juz prawie) od roku zaczela prosic o
      kolczyki. Wytlumaczylam Jej dokladnie co i jak, nie mialam problemu,
      aby z Nia isc do kosmetyczki, ale jak dowiedziala sie, ze naprawde
      to boli, zrezygnowala. Nie sadze, aby 2,5 letnie dziecko
      decydowalo, ze chce kolczyki, nie widzac ich wczesniej u siorki.
      Dobrze, ze tak ladnie to zniosla!
      • clas_sic Re: Kolczyki u dziecka, raz jeszcze... 30.07.10, 13:33
        moja 6 latka chce mieć kolczyki - tak jak i kotka, rolki, plecak, drewniaki,
        piłkę, trampolinę: czyli to o mają inni a jej się podoba. I o ile na kupno piłki
        czy plecaka się godzę bez problemu, tak kotka nie kupiłam i uszu nie przekłułam
        jej. Jeśli coś miało by wydrenować za bardzo moją kieszeń albo pociągać za sobą
        konsekwencje na dłużej niż miesiąc: mówię NIE.
        I jestem przekonana, że 2,5 letnie dziecko nie podejmuje decyzji świadomie.
Pełna wersja