buzka25
11.08.10, 15:32
tesciowa mi dzownila dzis ze jeszcze mąż mial wczoraj wypadek (spadl z
drabiny w pracy-zapewne trzezwy nie byl) i mial operacje, pozbyl sie śledziony
i nerki, ma polamana reke, jakis wstrzac, itp. stan powazny ale stabilny, i na
co mu to bylo? musial tak szalec?praca nielegalna, bez zusu, wczoraj na szybko
tesciowa zalatwial umowe zlecenie coby go ubezpieczyc jeszcze. oprocz tego ma
marsckosc watrby ktora powinna zastapic sledzione, ale nie zastapi, wrzody na
zoladku, i to wszytsko u niespelna 30 latka, a najlepsze jest to ze 31
sierpmnia mam rozprawy w sadzie, on zapewne sie niestawi, a jak posla L4 to mi
rozprawy odrocza, az on bedzie zdolny, oby na taki pomysl oni tam niewpadli i
zeby bylo ze nie przyjechal, ze olal to wszytsko,