mearuless
15.08.10, 11:00
problem jest powazny, i niestety calkowicie utrudniajacy mi zycie
mam 2 corki 11-letnia i 3-letnia.
ta starsza ma duzo luzu,jezdzi do dziadkow na wekendy,na
wczasy,kolonie,obozy-slowem nie mam oporow zeby ja gdzies sama wysylac.
moj problem zaczyna sie przy Ewie.
nie wiem czemu jestem swiecie przekonana ze jak ja tylko z kims zostaiwe ona
zaraz,natychmiast zrobi sobie krzywde.
mam w glowie obrazki jak sie przewraca,spada z drabinek,wypada z okna...
no slowem tragedia-ktora uniemozliwia mi normalne funkcjonowanie.
wszedzie targam ja ze soba-zeby tylko jej nie tracic z oczu..
nie ufam, nikomu,jak juz ja zostawie i wyjde do sklepu obok to dzwonie i pytam
co z ewka, i udzielam przejebanych wskazowek ktore tylko innych wkurwiaja...
raz ja zostawilam na wieczor z jej tata.
problem sie powieksza i narasta gdyz od wrzesnia Ewa idzie do przedszkola o
ktorym marzy...a ja juz sie budze w nocy,juz mam kilka mrozacych krew w zylach
scenariuszy
ja pierdole- ja chce tak jak inni!chce sie pozbyc tej przejebanej i
utrudniajacej zycie obsesji
i prosze nie nabijajcie sie ze mnie albowiem jest to strasznie przytlaczajace.