powiedzcie czemu tak jest i jak to zmienic...

15.08.10, 11:00

problem jest powazny, i niestety calkowicie utrudniajacy mi zyciesad

mam 2 corki 11-letnia i 3-letnia.

ta starsza ma duzo luzu,jezdzi do dziadkow na wekendy,na
wczasy,kolonie,obozy-slowem nie mam oporow zeby ja gdzies sama wysylac.

moj problem zaczyna sie przy Ewie.
nie wiem czemu jestem swiecie przekonana ze jak ja tylko z kims zostaiwe ona
zaraz,natychmiast zrobi sobie krzywde.
mam w glowie obrazki jak sie przewraca,spada z drabinek,wypada z okna...

no slowem tragedia-ktora uniemozliwia mi normalne funkcjonowanie.
wszedzie targam ja ze soba-zeby tylko jej nie tracic z oczu..

nie ufam, nikomu,jak juz ja zostawie i wyjde do sklepu obok to dzwonie i pytam
co z ewka, i udzielam przejebanych wskazowek ktore tylko innych wkurwiaja...

raz ja zostawilam na wieczor z jej tata.

problem sie powieksza i narasta gdyz od wrzesnia Ewa idzie do przedszkola o
ktorym marzy...a ja juz sie budze w nocy,juz mam kilka mrozacych krew w zylach
scenariuszysad

ja pierdole- ja chce tak jak inni!chce sie pozbyc tej przejebanej i
utrudniajacej zycie obsesjisad

i prosze nie nabijajcie sie ze mnie albowiem jest to strasznie przytlaczajace.
    • esofik Re: powiedzcie czemu tak jest i jak to zmienic... 15.08.10, 11:20
      ze starszą też tak miałaś, gdy była w wieku Ewki?

      wyrośniesz z tego wink
      • mearuless Re: powiedzcie czemu tak jest i jak to zmienic... 15.08.10, 11:28
        tak,tez tak mialamsad]
        np. wydzwanialm do przedszkola zeby zapytac co z Ola, czy jej cos nie boli czy
        dobrze sie bawi....panie chyba mialy mnie doscsuspicious

        no i tez przed wyjsciem do pracy pisalam liste wskazowek.
        • esofik Re: powiedzcie czemu tak jest i jak to zmienic... 15.08.10, 11:47
          widocznie jesteś typem mati-kwoki
          minie jak pisklaki podrosną
    • jowita771 Re: powiedzcie czemu tak jest i jak to zmienic... 15.08.10, 11:33
      Jak miałaś ze starszą i Ci minęło, to pocieszające, bo pewnie z młodszą tez
      przejdzie. Dla mnie osobiście to też pocieszenie, bo mam to samo, widzę, co się
      może stać, jak nie dopilnuję.
      Panuje nad tym o tyle, że nie trzymam dziecka przy sobie, tylko wychowuje się
      normalnie, lata po placu zabaw, sama się wspina na huśtawkę, tylko ja się męczę
      z tą wyobraźnią.
      • mearuless Re: powiedzcie czemu tak jest i jak to zmienic... 15.08.10, 11:43
        moja ewka jest bardzo samodzielna. tez sie wspina, wlazi,biega-na placu zabaw ja
        siedze na lawce nie chodze za nia krok w krok, nie upominam, nie zakazuje.

        ale!!!!ja na tym placu musze byc!a jak juz ktos inny z nia by posze4dl to wtedy
        tragedia,wypadki,złamania,bombardowaniewink
        • lolinka2 Re: powiedzcie czemu tak jest i jak to zmienic... 15.08.10, 12:17
          samodzielna? proszę Cię, do kibla wyszłaś, a ona zaczęła płakać niemal
          od razu....

          zakwokałaś dziecko i tyle.
    • moninia2000 Re: powiedzcie czemu tak jest i jak to zmienic... 16.08.10, 10:11
      mea...tylko jedno mi sie nasuwa: daj luzsmile
      Postaraj sie, na maska tak, zajac czyms, zapomniec, daj zaufania
      kredyt osobie opiekujacej sie mala chwilowo, bo sama na nia mozesz
      zaczac sciagac takim negatywnym mysleniem glupie sytuacje.
      Poza tym, aby dziecku krzywdy nadopiekuncza mamusia nie robic,
      postaraj sie chocby dla malej, dac jej troche luzu. Dobrze jej zrobi
      byc z kims innym niz tylko toba..Nawet, jesli cos sie
      stanie...przeciez do konca zycia nie bedzie w diamentowej kuli?
      Przedszkole? Bosko!Tam przeciez panie umieja sobie radzic w roznych
      sytuacjach!
      • opium74 Re: powiedzcie czemu tak jest i jak to zmienic... 16.08.10, 10:17
        mój pod opieka babci rozciął sobie łuk brwiowy. Pozostała mała blizna. Jak
        wróciłam do domu młody miał guza i strupka a babcia z przejecia stan
        przedzawałowy. Wiem że niczego nie zaniedbała. Ot przypadek który mógł mieć
        miejsce równierz przy mnie. Bez przesady - dziecka nie da się wychować bezurazowo.

        Kiedy młody chce skoczyć z dość wysokiego murku najczęściej odpowiadam "skacz,
        pobliska chirurgia ma dziś dyżur" nie wynika to z faktu że nie mam
        katastroficznych wizji - mam ich aż nadto ale nie chcę dziecku zycia zatruwac wink
        • malgoska34 Re: powiedzcie czemu tak jest i jak to zmienic... 16.08.10, 10:53
          Jak Cię to pocieszy to mam podobnie tylko w trochę mniejszym
          stopniu. U mnie wcześniej tego nie było. Mam dwoch synów 15 i 13
          lat. Starszy to bardzo mądry i odpowiedzialny chłopak, mogłabym
          bezniczego ją z nim zostawić. I doopa. No ewentualnie jak gdzieś na
          krótko do miasta wyskoczę to zostaje z bratem, ale jak ide np do
          fryzjera to juz dzownie po szwagierkę. Niestety przy mnie w ubiegłym
          roku złamała rękę, wyszłam tylko do wc. Jak widzisz nawet przy mamie
          mogą sie zdzrzyć tragedie. Od wrzesnia idzie do przedszkola, mam
          nadzieję, że trochę damy sobie razem luzu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja