iskierka40
20.08.10, 09:41
Mam taki kłopot,Remik bawi się na placu zabaw z niejakim Dawidkiem
(2 miesiące młodszy od Remika)chłopiec jest przemiły,Remik lubi się
z nim bawić ale ,no właśnie....
Chłopiec ma orzeczenie o lekkiej niepełnosprawności,słabo się
rozwija,słabo mówi i,naprzykład chce coś ode mnie z ogrodu i jego
mama mówi ,zapytaj Dawidku czy możesz,dziecko odpowiada"zapytaj
Dawidku czy możesz"
Remik idzie obok mnie a on krzyczy
"czesc ciocia gdzie jest Remik?"
odpowiadam,że idzie obok mnie....
powyższe pytanie słysze jeszcze ze 3 razy....
Remik lubi się z nim bawić,ale niestety mam problem ,bo syn zaczyna
mówić tak jak owy Dawidek,mimo,że tłumaczę mu,ze Dawidek jeszcze
dobrze nie mówi,że jak będziesz mówił tak jak zawsze to on się od
ciebie nauczy i będzie już mówił ładnie,niestety na nic to nie
pomaga i Remik zaczął rozmawiać podobnie jak on.
Nie chcę zabraniać mu bawić się,bo nawet nie mam takiego
prawa,dziecko jak każde inne ,tylko trochę wolniej rozwijające
się...
Co byście zrobiły na moim miejscu,jak tłumaczyć Remikowim,żeby nie
mówił jak on?
Albo naprzykład Dawid chodzi na palcach(cały czas)Remik też zaczął!
niewiem co robić...