40stC na zewnątrz, a ja z gilem do pasa

20.08.10, 10:33
i z gorączką i bólem łba i najprawdopodobniej zaczątkami anginyuncertain Ja
piernicze! Tak mi żle. Pierwszy raz chyba od 10 lat tak się paskudnie
czujęuncertain
Aspiryna, panadol poszły w ruch. Zaraz zarzuce herbe z miodem i
cytryną i zjem kanapke z czochem.
Uważajcie z klimatyzacją, bo mnie chyba to dziadostwo załatwiło.
Młodemu na szczęście juz katar mija powoli
    • iskierka40 Re: 40stC na zewnątrz, a ja z gilem do pasa 20.08.10, 10:44
      kurde zazdroszczę pogody,w szczecinie srednio,wczoraj było całkiem
      jesiennie...
      kuruj się tam,szkoda chorować w taką piękną pogodę.
      Czosnku sie najedzsmile
    • olinka20 Re: 40stC na zewnątrz, a ja z gilem do pasa 20.08.10, 10:46
      Biedactwo sad
      Mnie klima nie rusza na szczescie bo bym była non stop chora.
    • madame_zuzu Re: 40stC na zewnątrz, a ja z gilem do pasa 20.08.10, 11:19
      a w dodatku 2 dni temu przydzwoniłam kopytem w futryne i nie wiem czy
      nie złamałam palca. Trochę opuchło, ale da się dotknąć. Może nie
      złamany ale napewno mocno obity. Jedyne buty jakie moge teraz załozyć
      bez szwanku dla palca to crocsy. "Japąki" za twarde są na paliczki
      moje obtłuczone. aj aj aj.
    • ez-aw Re: 40stC na zewnątrz, a ja z gilem do pasa 20.08.10, 12:45
      Zacznę od palca. Możesz go zginać? Jeśli nie to do lekarza. Mogła pęknąć kość.
      Jeśli możesz zginać i jest to tylko opuchlizna - rób okłady z sody. Powinno pomóc.

      Masz anginę ropną? Czyli ropę na gardle?
      Zwracam Ci uwagę, ze anginę leczy się najczęściej antybiotykami, ze względu na
      możliwe powikłania. Poczytaj sobie w Wikipedii.

      Tak czy inaczej, ja na Twoim miejscu bym zaiwaniała do lekarza.

      Współczuje i życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Trzymaj się Zuzu.
      • doral2 Re: 40stC na zewnątrz, a ja z gilem do pasa 20.08.10, 18:25
        jak to nie jest duży palec, to raczej nic się z takowymi nie robi, z tego co
        wiem to dopiero złamanie dużego palca kwalifikuje do gipsu.

        co do gila - weź garść rumianku, szałwii, mięty, zalej wrzątkiem i inhaluj się
        tak jakbyś parówkę sobie robiła na twarz.
        wytrzymaj nad tym ile możesz i miej na podorędziu chusteczki, bo gile będą
        lecieć że hej.
        potem baniak opatul ciepło i idź spać.
        aha, setkę spirytu z miodem i cytryną na noc też walnij.
        jak nie pomoże do rana, to jutro powtórz.
        zdrówka smile
    • madame_zuzu Re: 40stC na zewnątrz, a ja z gilem do pasa 21.08.10, 09:25
      od dolegliwości odpadł palec- przestał dziad boleć. Odpadła gorączka, ale pojawił sie suchy kaszel. Gardlo nie boli wiec to nie angina, bo czyste jest i nie czerwone. Dół jak uj
    • bernimy Re: 40stC na zewnątrz, a ja z gilem do pasa 21.08.10, 14:41
      Współczuję i doskonale rozumiem. Upał a ja z córką chora, tzn. już
      wychodzimy. Córka miała na początku tylko gorączkę, minęła po 2
      dniach. Kolejne 2 dni zdrowa i chróbsko nowe, zawalone płuca sad sad

      A najgorsze, że takie były piękne plany z początkiem przedszkola (2
      tyg. sierpnia miała chodzić na takie przedprzedszkole) i doooopa,
      leczenie i siedzenie w domu sad
Inne wątki na temat:
Pełna wersja