Trafiło i na mnie:/

21.08.10, 19:25
Rozmowa z moją babcią na temat urodzin młodego spełzła na temat jego chrzcin.
Oczywiście indagowanie mojej babci. Muszę go ochrzcić mimo, że jestem jaka
jestem ona nie ma zamiaru na siłę mnie zmieniać ale to jest nie fair wobec
młodego....Ja już nie mam siły jej tłumaczyć. I jak zwykle się obraziła no!
    • amoreska Re: Trafiło i na mnie:/ 21.08.10, 19:34
      Może zdziwi cię to, co napiszę: jako osoba wierząca i praktykująca jestem zdecydowanie przeciwna chrzczeniu dzieci z powodów:

      - "co ludzie powiedzą"
      - "bo się matka/ojciec/babcia...obrazi"
      - "żeby nie było wytykane w przyszłości"

      Chrzest jest dla katolików sakramentem i jeśli ktoś nie jest do niego przekonany religijnie - nie powinien, moim zdaniem, tego robić.
      • andziulec Re: Trafiło i na mnie:/ 21.08.10, 19:39
        Ja absolutnie nie mam zamiaru tego robić! Tylko sił mi już brakuje na
        tłumaczenia które trwają trzy lata. A ona nie daje spokoju. Młody będzie chciał
        to w przyszłości sam zadecyduje. Mamy taki przypadek w rodzinie ale to do mojej
        babci też nie przemawia. Olewactwo tylko wzmaga w niej wolę walki. Ech...
        • mearuless Re: Trafiło i na mnie:/ 21.08.10, 21:16
          ja rowniez jestem zastraszana przez moja babciesmile
          nawet oferowala mi spora sume pieniedzy w zamian za ochrzcenie dzieckasmile
Pełna wersja