kama_msz
29.08.10, 22:09
dzieci moje chcą chyba, żebym osiwiała.
już 2 razy odwiedzałam oddział ratunkowy z młodym.
jutro nie wiem, czy nie czeka mnie wizyta z młodą.
wyglebała się dzisiaj na spacerze, obdarła kolano. niby nie jest spuchnięte,
ale co jakiś czas szlocha, że ją boli. nogę zgina, noga nie jest spuchnięta, w
sumie to później latała po kałużach jak perszing i nic jej nie bolało...
podejrzewam, że jak spojrzy na swoją "krzywdę" i jej się przypomni, to
szlocha, żeby ją pożałować.
dlatego nie jechałam już dziś - mam nadzieję, że do jutra przejdzie, ale jak
jutro też będzie chlipać, to jedziemy - normalnie atrakcje zapewnione i to
przed samym rozpoczęciem przedszkola....
a jak mnie znowu ten miły chirurg na SORze zobaczy, to nie wiem, co sobie
chłop pomyśli...