Migdaly...narobily

30.08.10, 13:37
No to mam jazdesmile Okazalo sie, ze ostatnio choruje duzo na
migdalki, az sie kumpelka smiala, ze to choroba dzieci niby. Coz,
fatalnie, 39 goraczki pare dni, antybiotyki nie dzialaja, slaba, ze
wstac nie moge...Wlasnie znow wyszlam z choroby i skierowano mnie do
specjalisty, ktory oznajmil, ze tniemy.
No i nagle sie okazalo: bede operowana jak najszybciej i tyle.
Macie jakies urocze doswiadczenia w wieku doroslym wycinania
migdalkow?
Nie boje sie, wrecz ciesze, ze skoncza sie problemy zdrowotne (oby),
ale nic na ten temat nie wiem.
Co z tymi lodami? Mozna zrec po?smile
Buzka
    • ba_warka Re: Migdaly...narobily 30.08.10, 21:00
      można a nawet trzeba żreć pobig_grinCo prawda dzieć miał cięte nie ja ale wskazania te
      same będą-powodzeniasmile
    • exotique Re: Migdaly...narobily 30.08.10, 21:41
      W zeszlym roku mi wycinali, bo sie robily mi ropienie i zagrazalo to zyciu.
      jakby nie zagrazalo, to bym sie nie zdecydowala.
      porod to przy tym pikus, umieralam przez 3 tygodnie, awalek miesa zjadlam
      nieprzemielony na papke po miesiacu.
      ale tez nie moglam brac zapisanej dawi morfiny- bo karmilam jeszcze- zapewne z
      tym byloby milo i sympatycznie smile
    • kannama Re: Migdaly...narobily 31.08.10, 00:57
      Ja miałam wycinane w wieku 24 lat. Nie wspominam żle. Bolało jak przy porządnej
      anginę. Z tym, że ja mam wysoki próg bólu. Lody dawali w szpitalu gratis. Od
      tego czasu żadnych problemów z gardłem z wyjątkiem jednej pseudoanginy gdzie
      czop ropny umiejscowił sie na języczku podniebiennym. To bolało smile
      • moninia2000 Re: Migdaly...narobily 31.08.10, 12:13
        exotique...ale mnie pocieszylassmile
        kannama, ja tez mam wysoki prog bolu na szczesciesmile Jesli to taka
        jakby mocna angina to spoko, zniose...ile juz sie nacierpialam
        ostatnio..uff.
        Te lody mnie cieszasmile
        No to tylko pozytywnie myslec i oby jak najszybciej przyszlo
        i...poszlosmile
    • mantha Re: Migdaly...narobily 31.08.10, 12:39
      Mialam wycinane w ostatniej klasie liceum. bolesci szczegolnych nie
      pamietam, jedyne co, to baaardzo duzo schudlam, bo przez dlugi czas
      jadlam tylko plynne, letnie rzeczy i nie za duzo. byly to czasy
      kiedy lezalo sie w szpitalu po 2 tygodnie na migdaly, teraz to
      pewnie nastepnego dnia wyganiaja do domu smile
      • zales239 Re: Migdaly...narobily 31.08.10, 13:29
        podobno starsze osobnikisuspicious gorzej to znoszą,widziałam na wlasne oczy
        jak mlodzieńcy leżeli w szpitalu jak betki po zabiegach a maluchy
        zdrowiały z szybkoscia błyskawicy!

        co i Tobie zycze oczywiściesmile
        • moninia2000 Re: Migdaly...narobily 31.08.10, 13:46
          No wlasnie dlatego pytam, bo mowia, ze dzieci super znosza...no i
          obym schudla, chocbym miesiac miala jesc zupki, papki, oby mi apetyt
          zmalal i juz. Nawet sie ciesze! Buzka
          • kannama Re: Migdaly...narobily 31.08.10, 17:06
            Ja schudłam 7 kilo smile Byłam w szpitalu 2 tygodnie, ale u mnie pękło naczynko i
            mi szyli. Normalnie wychodzili po kilku dniach. Traumy żadnej nie mam. Wręcz
            dobrze mi bez tych migdałów!
            • verdana Re: Migdaly...narobily 31.08.10, 17:12
              Moja pediatra, starsza dama, wspominała, jak jej męzowi wycinali
              migdały. Faceta bolało, nie jadł, chudł, a przede wszystkim umierał,
              więc jej się znudziło.
              Nalała duży kieliszek czystej wódki i kazała wypić.
              Mąż wypił, zawyl z bolu - po czym boeści i umieranie minęły jak ręką
              odjął. Twierdzila, ze jeśli po operacji migdałków u doroslego ból
              utrzymuje się dłużej niż pare dni - to wódka jest idealnym
              lekarstwem.
              • exotique Re: Migdaly...narobily 31.08.10, 20:36
                powiem, ze jak na lekarza to pierdolnieta jakas.
                po operacji migdalow, gdzie nie zaklada sie szwow podanie alkoholu podwyzsza
                ogromnie wystapienie krwotoku.
                i to krwotoku, co grozi powaznymi powiklaniami. dlatego zawsze podkreslaja, ze
                czego jak czego, ale alkoholu nie wolno i juz
                • bei Re: Migdaly...narobily 31.08.10, 22:34
                  Znajomy stomatolg wyciął chorujące migdały (pierwszą barierę ochronną
                  organizmu)- teraz choruje równie często- na zapalenia oskrzeli i płuc
                  (wolał chore gardłosmile
              • kannama Re: Migdaly...narobily 01.09.10, 19:49
                NIe bardzo wiem jakie mialoby mieć to pdstawy medyczne. Rany jak
                rany- wódka na pewno ich nie wyleczyła. Na pewno zaś spowodwała ból.
                Może sie facet przeraził, że jak będzie mariudził to znow dostanie
                wodkę i na wszelki wypadek przestal narzekać? smile
    • princy-mincy Re: Migdaly...narobily 01.09.10, 09:33
      Miałam wycinane w maju, więc niedawno. Prawie 30 lat mialy, żeby
      zwłóknieć.
      I powiem tak- dobrze, że nie ma już co wycinać, bo drugi raz bym się
      nie zdecydowała.
      Bolało mnie okropnie, przez 2 tyg prawie nic nie jadłam, a lekkie
      drapanie i lekki ból czułam prawie przez miesiąc.
      Okazało się, że jednak banan to cytrus, bo strasznie, okropnie mnie
      po nim szczypało, az płakałam z bólu.
      Dzień zaczynałam od tabletki przeciwbólowej, dopiero później mogłam
      jakoś funkcjonować.
      Nie podnosiłam nic cięższego niz talerz czy gazeta, bo bałam się
      krwotoku- jedna dziewczyna na sali w 2 dni po zabiegu (akurat miala
      wychodzic) podniosla pustą torbę na ubrania i dostała silnego
      krwotoku, który spowodował wymioty (krew splywala do żołądka a jest
      ciężkostrawna) a wymioty nasilaly krwotok- musieli jej krew
      przetaczac, była bardzo osłabiona sad
      Lodów nie jadłam, wolałam budyń i dlugo przeżuwane normalne jedzenie.
      • moninia2000 Re: Migdaly...narobily 01.09.10, 11:03
        O cholera, princy...
        • schiraz Re: Migdaly...narobily 01.09.10, 13:56
          Ja ci nic nie napiszę, bo cię nie chcę straszyć. Jedynie, że szkoda, że
          nie wycięto ci ich za wczesnego młodu.
        • kannama Re: Migdaly...narobily 01.09.10, 20:02
          Spoko...ja też dostałam krwotoku, od kichnięcia, bo to akurat był
          Lany Poniedziałek i perfumy, którymi faceci nas skrapiali mi
          zaszkodzily. Rzeczywiście zwraca się strasznie. Dlatego miałam
          szycie pod narkozą (wyciane miałam w miejscowym. Ale na kilka
          dziewczyn które mialy wycinane byłam jedyna z takimi przygodami.
          Jedna jeszcze miała lekkie krwawienie, ale przykladali lód i
          przeszlo. NIe wiem jak Ty masz ze swoimi migdałami- ja miałam dużo
          kamieni retencyjnych i średnio przyjemne było jak wyłaziły. Zresztą
          zapach tez nie najlepszy. Co do angin- pzechodziłam je wciąż, ale
          już nawet bez temperatury. Lekarz stwierdzil, że szkoda serca i
          stawów. Po wycięciu brałam preparat z rekia na wzmocnienie
          odporności- nie wiem czy działał, ale od kilku lat tylko raz
          chorowałam.
    • mantha Re: Migdaly...narobily 01.09.10, 21:21
      Jeszcze napisze na pocieszenie, ze pozniej nigdy mnie juz nie bolalo
      tak naprawde gardlo. zadnej anginy, po prostu sielanka smile
Pełna wersja