kotka.zielonooka
31.08.10, 20:05
... dzis otrzymałam
Jako swiadek na szczescie ale :
- nie wiem KOMPLETNIE (!) o co moze chodzic (na wezwaniu jest tylko numer
sprawy)- jest tez telefon ale nie dało rady dzis sie dodzwonic bede jutro
próbowac moze się uda dowiedziec ?
- koleżanka mnie straszy ze ja wzywali ze 3 razy w ciagu pól roku bo pierwsze
dwa razy czas sie kończył i "nie zdążyli" jej przesłuchac
- wiem na 100% ze będzie opóxnienie i będę siedziała jak debil co najmniej
godzine (ale stawić sie musze na czas)
- wezwanie jest w godzinach pracy (11.30) i naprawde nie mam czasu na jakies
pierdoły! Ja nie siedzie w pracy i nie pije kawki tylko naparwde zapierdalam
na wysokosci lamperii i te 3-4 wyrwane godziny (bo dojazd, bo czekanie, bo
powrót) odbije sie że bedę musiała zostac dłuzej po godzinach i tyle
Zła jestem jak piorun i najbardziej mnie męczy - o co kaman?!