cholera_ciemna
01.09.10, 13:54
Wykorzystując resztki porannego entuzjazmu zabrałam się z galopem za pranie. Robiąc rundę po mieszkaniu pozbierałam łachy i sru do pralki, wracam i własnym oczom nie wierzę... Skarpeta męska se leży na środku i już z daleka ujawnia znamiona noszenia. No to jeszcze jedna runda i znowu sru do pralki. Aktualnie mam już w planach trzecią turę prania bo w progu napadły mnie gacie

I już sama nie wiem czy to ja mam coś z oczami czy może gnoje rozmnażają się złośliwie ?