kama_msz
01.09.10, 21:06
akurat dzisiaj nie mogłam młodych odebrać, brat mój po nich poszedł.
wracam do domu po robocie - patrzę - worek młodego leży.
myślę sobie - po chusteczkę bracholek go przytargał, jak tam rzeczy na
przebranie, więc mógł go zostawić. no ale nic, nie odzywam się. pytam młodego
jak było, on mi barwnie opowiada i nagle mówi - wiesz mamusiu, wujek chciał
zostawić mój worek, ale ja mu kazałem go wziąć

hahaha
dodam, że mój syn jak się uprze, to nie ma zmiłuj