kotka.zielonooka
28.09.10, 21:14
... pewnej mega pipie w pracy?
Owa mega pipa to obrzydliwe, nadętę w sobie dziewuszysko [ niestety równiez bardzo ładne i zgrabne

]. Te ładnośc i zgrabnośc to bym nawet wybaczyła i najwyżej jezyk za plecami pokazywała- i tyle mojej satysfakcji.
Te nadetośc w sumie też- bo bezposrednich kontaktów nie mam a i sama od czasu do czasu robię za pieprzoną księżniczkę

ale głupia pipa flekuje i potwornie i dołuje taką fajną dziewuszkę która robi za stażystko-asystentkę.
Jest w tym niezła bo robi to tak umięjętnie ze "góra" nie widzi i niestety nie mam podstaw zeby zareagowac oficjalnie w tym temacie.
Dwa - nie jestem nad tą pipka wyżej w hierarchii żeby tez oficjalną drogą utrzeć jej nosa. Powiedzmy że nasze stanowiska są równorzędne (to dwa zupełnie rózne działy) i ani ona nade mną władzy nie ma ani ja nad nią.
Ale biedna dziewuszka już ze dwa razy się poryczała i i czasem jestem swiadkiem że pipa po prostu przegina.
Moge oczywiście opierdolić ją z góry na dół - ale nic to nie da bo jak pisałam dziewuszysko harde, pyskate i pewne siebie.
Mam ochotę zastosować subtelniejsze sposoby.
Oczywiście nie jakieś drastyczne , raczej lekko uprzykrzające jej zycie (chocby io dla własnej satysfakcji - a co!
Macie może jakiś pomysł ?

Ja nawet nie wiem czy wdrożyłabym to w zycie ale choćby i dla zwykłego pomarzenia sobie jakby mozna było pipie utrzeć uszu

: