Rak piersi.

18.10.10, 12:59
Jak to kobitki u was jest ? Dopuszczacie do siebie myśl, o potencjalnym zagrożeniu ? Badacie, sprawdzacie, miętosicie ? Szczerze to trudno mi jest myśleć o tym, że mogłabym stracić moje bimbały. Wiem, że przy zagrożeniu życia to najmniejszy problem ale chyba nie pogodziłabym się ze swoją nową kobiecością.
    • annkys Re: Rak piersi. 18.10.10, 13:09
      sprawdzam, miętoszę, badam. A tym bardziej regularnie od kiedy moja bliska znajoma straciła pierś. Młoda laska, nagle i niespodziewanie wiadomość o raku. Początkowo mówili włókniaki, jak zrobili biopsje to decyzja natychmiastowa o usunięciu piersi i radykalnej chemio i radioterapii. Rak, podobno najgorszy z możliwych. Na szczęście dziewczyna twarda, póki co wygrała walkę, wyniki są dobre, ona jest pod kontrola i czeka na operację rekonstrukcji piersi.
      • talusia Re: Rak piersi. 18.10.10, 13:19
        głupio mówisz" nie pogodziłabym się" a co miałabyś zrobić?
        straciłam przyjaciółkę zmarła po 6 latach walki, miała 34 lata - z tego co widziałam był to niewielki problem dla Niej, choć przed chorobą była kobietą niezwykle skupioną na swoim wyglądzie
        • cholera_ciemna Re: Rak piersi. 18.10.10, 13:31
          Nie wiem czy głupio czy nie, wiem jednak, że strata piersi stresowo bardzo blisko plasuje się przy zagrożeniu życia.
    • olinka20 Re: Rak piersi. 18.10.10, 14:05
      Wychodzę z załozenia, ze mam takie małe piersi, ze kazdą zmiane od razu zauwazewink
      A serio- badam pod prysznicem bo tylko wtedy mam na tyle ciepłe dłonie zeby sie dotykac big_grin
      • w_miare_normalna Re: Rak piersi. 18.10.10, 14:17
        Nie miętosze, nie sprawdzam bo się boję.Nigdy nie miałam badanych, nawet w ciąży. Babcia jest po usunięciu piersi, mama miała torbiele w jednej, przeszło jej na drugą, chodzi co pół roku na nakuwanie. swego czasu szukałam gdzie robią badania mammo., ale nie znalazłam, więc odpuściłam, ale piersi pobolewają, więc będę musiała się wybrac w końcu.
    • w_miare_normalna Re: Rak piersi. 18.10.10, 14:15
      Nie miętosze, nie sprawdzam, bo się boje. Nigdy nie miałam badanych piersi, nawet w ciąży. Obciążona jestem, babcia jest po usuniętej piersi, mama ma torbiele już w dwóch piersiach, co pół roku chodzi na nakuwanie. swego czasu rozglądałam się na badaniami mammo., ale nie mogłam znalezc, więc odpuściłam, ale piersi pobolewają, więc pewnie będę musiała w końcu isc.
    • prigi Re: Rak piersi. 18.10.10, 15:07
      nie miętosze, bo nie mam cotongue_out ale za to co rok robię usg piersi
      • sewa.49 Re: Rak piersi. 18.10.10, 18:34
        Tak. Sprawdzam sama podczas kapieli. Oprocz tego raz lub dwa razy do roku bedac u ginekologa prosze o zbadanie piersi profesjonalne big_grin
      • roksanaa22 Re: Rak piersi. 18.10.10, 18:39
        Obawiam się go...w rodzinie kilka przypadków w dośc wczesnym wieku...
        Badam,miętosze...
    • sea_of_sin Re: Rak piersi. 18.10.10, 18:53
      Ginekolog mnie bada przy każdej wizycie. Jest solidna pod tym względem.
      Ja w domu też raz na jakiś czas, jak sobie przypomnę.
    • ez-aw Re: Rak piersi. 18.10.10, 21:48
      Sprawdzam. Mało regularnie, raczej jak mi sie przypomni, ale jednak.
      I mój gin tez zawsze sprawdza na kontrolnej wizycie.
    • aleks.nowak Re: Rak piersi. 03.07.13, 10:02
      A czy któraś z Was chce zapisać się na najnowocześniejszą mammografię 3D z tomosyntezą lub rezonans magnetyczny piersi? W sierpniowym numerze ELLE jest kuopn - 30 procent zniżki na badanie w Europejskim Centrum Zdrowia Otowock. Wycinasz kupon a potem zapisujesz się an badanie. Chcę iść, może ktoś się ze mną wybierze?Myslicie ze lepiej zrobic mammografie czy rezonans?
    • capa_negra Rak jest nieprzewidywalny 03.07.13, 11:18
      Od dawna systematycznie się badałam.
      Co roku cytologia, usg, usg piersi.
      Dwa lata temu pojawiło się nieprawidłowe krwawienie.
      Dostałam skierowanie na proste czyszczenie, pobrali wycinek.
      Po 10 dniach wynik. Rak szyjki macicy.
      Pierwsza myśl?? Niemożliwe....przecież badałam się systematycznie
      Operacja, a potem drakońska kuracja ( chemio i radioterapia )przy której operacja to jak zadrapanie.
      Po 7 miesiącach wróciłam do pracy.Badam się co 3 miesiące
      I nie zastanawiałam się nad swoja kobiecością , a raczej jej "utratą" bo najważniejsze było życie.
    • doral2 Re: Rak piersi. 03.07.13, 18:56
      miętoszę, badam, robię usg co roku, zaliczyłam nawet mammografię.
      cytologię też co roku.

      a w razie draki, wolę stracić bimbały, niż życie.
    • klubgogo Re: Rak piersi. 03.07.13, 19:09
      Ginekolog bada co rok, ja co jakiś czas. Usg po 2 latach pokazało torbiele, więc teraz co pół roku będzie usg.
    • grave_digger Re: Rak piersi. 03.07.13, 20:48
      Nie badam się sama nigdy. Ginekolog bada. Twierdzi, że jestem okazem zdrowia z każdej strony tongue_out Poza tym, mam tak wielkie piersi, że przez tonę tłuszczu nie jestem w stanie się przebić.
      • grave_digger Re: Rak piersi. 03.07.13, 20:49
        Aha, kompletnie nie boję się raka, choroby, śmierci. Nie rusza mnie to. Nic a nic.
        Za to moje dzieci - ciągle o nich myślę i drżę suspicious
Inne wątki na temat:
Pełna wersja