mam beznadziejną siostrę

23.10.10, 22:24
Wczoraj wymyślilam, żeby jechac na lady gagę. A ponieważ sama nie pojadę, ktoś musi zostać z Gadziną (padlo na męża) więc zaproponowałam siostrze. A ona głupia stwierdziła, że musi się zastanowić. No kurczę, ale nad czym????????? Jedzie albo nie jedzie, czyż nie?
Powiedziała, że do jutra będzie myślala. Boszszszsz!!!!!
    • ez-aw Re: mam beznadziejną siostrę 23.10.10, 22:42
      Może myśli nad pieniędzmi? Albo coś innego sobie na ten czas zaplanowała i musi pomyśleć czy da radę i jak to poukładać?
      Nad różnymi rzeczami można myśleć wink
      • deela Re: mam beznadziejną siostrę 24.10.10, 00:09
        ja bym się np zastanawiała ile trzeba było by mi dopłacić żebym musiała patrzeć na kobietę-konia ubranego w racice i podarte rajty
    • mearuless Re: mam beznadziejną siostrę 24.10.10, 01:33
      a gdzie ona bedzie?????????//
      bo ja moge z toba pojsc-kocham ja-bym chciala byc taka jak ona, bezkompromisowa,odwazna,wyzwolona.................................
      • kowalowa Re: mam beznadziejną siostrę 24.10.10, 01:45
        my name is lady martabig_grin czy trzeba nią być, żeby tak się czuć? tak o sobie myśleć?wink ja jestem wyzwolona, odważna a nie jetem lejditongue_out

        ale piszę..masło maślanewink trza mieć jaja i już...bo jak nie to marzenia przykryje kurztongue_out
        • ciepla.kawa Re: mam beznadziejną siostrę 24.10.10, 08:16
          Mea - ona będzie w Sopocie.
          Akurat mnie wali, w co ona się ubiera, czy jest akurat nago czy obwieszona wołowiną. Pojechałabym i już!
          • gku25 Re: mam beznadziejną siostrę 24.10.10, 10:43
            Też bym pojechała, tylko urlopu nie dostanęsad
          • beata985 Re: mam beznadziejną siostrę 24.10.10, 11:08
            to , że ty bys pojechała to nie znaczy, że ona musi chcieć...może cała gaga jest dla niej beznadziejna....
            no chyba, że siostra tak wyszkolona, że wszystkie twoje zachcianki w podskokach spełnia a jeżeli odważy się powiedzieć nie to od razu robi się z niej beznadziejną wyrodną siostrę....
            • ciepla.kawa Re: mam beznadziejną siostrę 24.10.10, 12:46
              E tam, zbyt duże filozofowanie smile siostra też lubi ta wariatkę i w zasadzie jeszcze jej nie wyszkoliłam. Jakby tak było to juz bym kupiła bilety.
          • deela Re: mam beznadziejną siostrę 24.10.10, 16:36
            > Akurat mnie wali, w co ona się ubiera, czy jest akurat nago czy obwieszona woło
            > winą. Pojechałabym i już!
            no tak, ale ona dla mnie muzycznie nic, ale to kompletnie NIC sobą nie reprezentuje, więc postrzegam ją wyłącznie jako kobietę z końską twarzą obwieszoną padliną
            widocznie nie zrozumiałaś moich intencji w poprzednim poście, to wytłumaczę ci to tak - zgadzam się z ez-aw - jest wiele spraw nad którymi można i trzeba się zastanawiać przed tego typu wypadem, chyba że jest się 17-18 letnią laską bez zobowiązań
Inne wątki na temat:
Pełna wersja