w_miare_normalna
30.11.10, 14:05
Postaram się w skrócie streścic o co chodzi. Moja najbliższa przyjaciółka, z patologicznej rodziny, mieszka z bratem cpunem, babcią 80-letnią, matką i wujem. Alkohol, policja, awantury codziennie.Babcia nie pije, ale nie robi nic by zmienic swoje życie. No i tu dochodzę do sedna. Brat kumpeli zadał się z mężatką i zrobił jej dzieciaka. całą ciąże ta menda piła, cpała i kur*** się z tym bratem, w efekcie w sobotę (6 listopada) się najebała i w niedzielę urodziła dziecko, miesiąc przed termin. mąż tej kobiety wyrzucił ją z domu i powiedział, że nie ma wstępu do jego domu. I teraz tak-dziecko wychodzi dziś ze szpitala, a przez tydzień ta matka będzie u tego męża (zgodził się, ale nie pozwolił przyprowadzic dziecka), po tygodniu niby ma to dziecko zabrac i szukac mieszkania. W szpitalu była 2 razy, pijana (dlaczego nikt się tym nie zainteresował???), więc babcia kumpeli zgodziła się żeby na ten tydzień dziecko przyjąc .. Ojciec dziecka cpa i kradnie, matka chleje (ma jeszcze 12 letnią córkę, która mieszka u swojego dziadka), kurwi się i kumpela chcę zgłosic do jakiś służb, że mają dziecko odebrac, ponieważ wiadomo, że dziecko będzie miało u tej kumpeli zostac (wątpi, że brat się wyprowadzi) a dobrze wiadomo, że w tym domu w którym ma byc, jest alkohol, awantury, cmiki, narkotyki i syf.Kumpela dzwoniła rano na niebieską linię, nie dowiedziała się niczego konkretnego. Czy dziecko na takiej podstawie, że będzie wychowywac się w alkoholu,patologii, smrodzie, nędzy może zostac odebrane rodzicom ?