dezetta
01.12.10, 10:06
A konkretnie w gabinecie do pobierania krwi w szpitalu w którym zamierzam rodzić. Wchodzę z moim wielkim siedmiomiesięcznym brzuchem, siadam na stołeczku gotowa do pobrania a pani pyta czy ja w ciąży jestem. Odpowiedziałam że się gruszek najadłam i mnie wzdęło

Ze śmiechu ośmieliłam się umrzeć dopiero na korytarzu po opuszczeniu gabinetu..