asiaiwona_1
02.12.10, 12:19
P - pani telemarketerka, J - ja
P - dzień dobry, otrzymałam info od banku handlowego, że zbiera pani punkty pay back
J - nie zbieram
P - ?????????????? czuję jak para z mózgu pani leci

. Po czym eureka - wymyśliła pytanie: Ale posiada pani kartę payback?
J - posiadam, ale pktów nie zbieram
P - a z jakiego powodu?
J - nie mam ochoty na ten temat z panią rozmawiać. Wogóle nie mam czasu na tą rozmowę. P - aha...
J - do widzenia
Myślicie, że jeszcze zadzwonią?
Wogóle nie lubię takich telefonów. Im częściej z danego banku, operatora telefonowego dzwonią tym bardziej tej firmy nie lubię. Najlepiej było kiedyś jak z uporem maniaka wszystkie faktury za kablówkę płaciłam po terminie. Aż tu pewnego dnia dzwoni pani, że jako ich najlepszy klient zostałąm wybrana do suuupermegahiperfajnej oferty. Niestety po czasie wpadłam na pomysł, zeby spytać panią jakim to ja jestem super klientem skoro faktury po terminie płacę...
A wy - ucinacie sobie pogawędki telemarketerkami? Mnie najbardziej wkurzają pytania "dlaczego pani nie chce tej karty kredytowej/pożyczki/superabonamentu/50-tego numeru komórkowego". Kurde, z jakiej racji ja mam się tłumaczyć