Dodaj do ulubionych

brakuje mi....

10.12.10, 16:12
ciepła w domu...i to dosłownietongue_out

chociaz zaczynam się przyzwyczajać; rano jak wstaję w kuchni jest 11-13 stopni .... jak do wieczora dojdzie do 18 to jestem najszcześliwszą osobą na świeciewink

a w mieście...za dawnych czasówtongue_out jak bylo 18 to wkladałam drugi sweterwink

no i tyle; taka moja myslsmile
dziękuje za uwagę;
pozdrawiamsmile
Obserwuj wątek
    • prigi Re: brakuje mi.... 10.12.10, 16:31
      na wygwizdów się wyprowadziłaś, to teraz poznajesz uroki w całej krasiewink
      a tak na pocieszenie pomyśl sobie, że w chłodzie to człowiek się wolniej starzeje, skóra zdrowsza, nie przesuszona itdsmile
      napisz jak sobie radzicie w tej głuszy? zima was nie odcięła całkowicie?
      • kowalowa Re: brakuje mi.... 10.12.10, 16:37
        jak sobie radzimy... no jakoś... trzy dni zasypani bylismy, najszczęśliwszy Grzelka, bo do szkoły nie chodziłwink
        teraz jak napada to tego samego dnia pług jest i odsnieża...gorzej jak wieje..bo na naszą drogę tak zawiewa z pól, że ja pierdzielętongue_out

        a z tym zimnem mnie pocieszylaśsmile dłużej pożyjęwink i zdziwiona jestem, ze dzieciaki tak bezproblemowo te zimno przyjmujawink
            • ramta-mtam Re: brakuje mi.... 10.12.10, 17:05
              Moja Droga,pragnę uściślić że w blokach też potrafi być zimno.W naszym mieszkanku jest średnio 19 w porywach do 22(a wtedy to upał)stopni.Centralne nas z torbami puści a i tak niewiele daje bo mieszkanie tz.szczytowe od zachodu i w dodatku wysoko.Więc wiem jak Ci fajnie.
              Oby do wiosny big_grin!!!
              • schiraz Re: brakuje mi.... 10.12.10, 17:25
                Ja mam uszkodzony piec centralnego i też mam w domu maks 18 stopni. Na początku umierałam z zimna a teraz mi już ok. Rano jak wstaję mam 15 stopni, najlepsze jest to, że Młodego w tej temperaturze miałam 10 dni na zastrzykach z zapaleniem płuc. Zabrałam go na własne życzenie ze szpitala do domu, żeby w progu dowiedzieć się, że szlag trafił piec a na nowy czekamy ponad dwa tygodnie. Przeżył, i o dziwo wyzdrowiałsmile W każdym razie zmierzam do tego, że zaczynam czuć się jak za czasów pieców kaflowych, gdzie paliło się godzinę czy dwie, a ciepła trzymało z 6 godzin i wsio. Jeszcze tylko dwa-trzy dni i przyjedzie mój nowy, cudowny, kochany piec na eko-groszek (kompletnie nieekonomiczny).
                ------
                Milcz, albo powiedz coś takiego co jest lepsze od milczenia.
    • figrut Re: brakuje mi.... 10.12.10, 19:19
      Moja "koza" natomiast radzi sobie świetnie z ogrzaniem około 70 m.2 (ale większość pod skosami, więc kubatura mniejsza niż na tradycyjne mieszkanie). Wczoraj było 27,5 stopnia, dziś jeszcze nie paliłam, więc teraz jest 21,5 stopnia, ale mnie jest ciepło. Na koniec sezonu podliczę ile mnie kosztowało grzanie drewnem. Fakt, w nocy około 2 raz wstaję, co by do mojego kominka polano dorzucić, aby do rana temperaturę trzymało, ale to około minuty czasu, to mogę się poświęcić na to dorzucanie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka