zuzanka79
15.12.10, 12:23
Od dwóch dni szukam w domu telefonu kom. Leżał sobie na parapecie w sypialni i robił mi za budzik. Przypuszczam, że Miśka go gdzieś wsadziła, bateria w międzyczasie się rozładowała i ... dupa. Szukam , szukam i nic.
Drugi wariant jest taki, że ona małpa jedna mogła go ... wywalić do kosza na śmieci. Bo różne rzeczy wywalać lubi.
Więc uprzejmie proszę, wesprzyjcie mnie wirtualnie to może mnie natchnie gdzie on może leżeć.
Albo jakieś miejsca nietypowe wskażcie bo coś przeoczyłam.