tedesca1
19.12.10, 13:52
ktoś pomoże

Brat mojego chłopa (lat21) ma trzyletnie dziecko, matka lat 18. Nie mieszkaja razem.
Dziecko raz u jednych raz u drugich.
Problem w tym, że odbyła się ostatnio rozprawa o alimenty, i brat mojego chłopa
to taka sierota, że on wyszedł z tej rozprawy i wie tylko, że ma płacić na dziecko 200zł.
I teraz pytanie takie, orientujecie się czy przychodzi do domu wyrok czy on
musi napisać do sądu o pisemne uzasadnienie wyroku?
Sprawa o tyle dziwna, że dziecko przebywa więcej z ojcem (mieszkają u dziadków)
więc oni łożą również na dziecka utrzymanie. A ojciec nie ma żadnego dochodu.
Więc na mój chłopski rozum, to już w razie czego alimenty powinny być zasądzone
na dziadków (jeśli wogóle).
no kurde ten synek to taka sierota, że teraz nie wiadomo wogóle co z tej rozprawy wynikło.
Ja pamiętam, że gdy miałam rozprawę w sądzie grodzkim o stłuczkę, to zapadł wyr
ok i do domu mi nic nie przychodziło, musiałabym pisać o pisemne uzasadnienie wyroku, a nie wiem jak to jest w rodzinnym, help.
>