co ze mnie za matka-pół żartem pół serio

21.12.10, 15:34
nie mam baldego pojecia co kupić młodej na prezent uncertain - blisko 2 i pół roku

kolejnej durnej zabawki nie chcę bo nie długo sie nie zmieszczę w mieszkaniu
książeczki odpadają bo kupuje jej często bez okazji, a jakieś większe/ładniejsze/droższe/ jeszcze zniszczy
ubrania odpadają bo co to za prezent dla dziecka uncertain

no i co?? nie wiem, miałam jeden pomysł to mi matka chrzesta franca wink podkradła i już młodej kupiła

proszę o podpowiedzi, inspiracje, aaaaaaa mało czasu mało czasu
    • cudko1 Re: co ze mnie za matka-pół żartem pół serio 21.12.10, 15:56
      no tak zerowy odzew suspicious

      czekam kochane na wasze propozycje do jutra suspicious wink bo dzisiaj uciekam już wink
      • asiaiwona_1 Re: co ze mnie za matka-pół żartem pół serio 21.12.10, 16:10
        kasa sklepowa z akcesoriami (plastikowe zakupy itp), naczynia plastikowe do zabawy, ew. sprzęt kuchenny zabawkowy (wiem, tendencyjne, że baba to w kuchni, ale moja młoda uwielbia do tej pory bawić się w restaurację/kuchnię/dom), a może ciastolina dentysta lub lodziarnia. Jak coś jeszcze mi się przypomni to dopiszę smile
        • schiraz Re: co ze mnie za matka-pół żartem pół serio 21.12.10, 16:21
          Może być tendencyjnie czyli: wózek dla lalek, zestaw do sprzątania, laptop dla dzieci, duplo dla dziewczyn, wózek sklepowy, gry typu Elefun, Nakarm prosiaczka, klocki drewniane do układania wszystkiego, zestaw instrumentów grających dla dzieci (hardcore dla rodziców), piankolina, ciastolina itd
          ------
          Milcz, albo powiedz coś takiego co jest lepsze od milczenia.
          • asiaiwona_1 Re: co ze mnie za matka-pół żartem pół serio 21.12.10, 16:28
            może jakiś bobas funkcyjny, co mu się rumieńce robią jak ma gorączkę czy coś w tym stylu. Gry elefun ja nie polecam, bo u nas był problem z trąbą słonia (nie wiem, moze jej viagry zabrakło, bo nie chciała stać franca jedna big_grin)
    • prigi Re: co ze mnie za matka-pół żartem pół serio 21.12.10, 18:35
      drewniane klocki, kolejka drewaniana (widziałam już niejedną dziewczynkę, która bawi się taką godzinami-moja jest milośnikiem takowych), puzzle, tablica magnetyczna do malowania, farbki do malowania palcami, stempelki
    • edycja_kopiuj_wklej Re: co ze mnie za matka-pół żartem pół serio 21.12.10, 18:52
      konik chory mówiący pony. Nasz od 2,5 roku zycia (czyli 2 wigilie temu) jest jedna z zabawek do ktorej bardzo czesto wraca. I nadal sie nie popsula.
      Książka Kubusia Puchatka samoczytająca. Oddech dla matki i tez wracajaca pozycja do zabawy.
      Klocki lego duplo.
    • aniakoles Re: co ze mnie za matka-pół żartem pół serio 21.12.10, 19:40
      miałam podobny dylemat co kupić córkom i po przeczytaniu opinii na forum kupiłam 3latce grę granny dzień i noc a 4,5 latce camelot też z tej serii
      www.mamanazakupach.pl/zabawki-2-lata/edukacyjne/Dzie-i-Noc-Gra-edukacyjna-/
      jak się spodoba - napiszę po świętachsmile
      • rybalon1 Re: co ze mnie za matka-pół żartem pół serio 21.12.10, 19:45
        kup jej fajny zestaw ciastoliny playdoh - syn dostał pierwszy raz jak miał 2,5 roku - teraz ma 6 i nadal zestaw jest w użyciu + 2 nowe dokupione póżniej . Co jakiś czas kupuję tylko nową ciastolinę smile
    • stillgrey Re: co ze mnie za matka-pół żartem pół serio 21.12.10, 20:04
      a moze hulajnoga? moj wlasnie w tym wieku dostal i smigal bez problemu juz pierwszego dniasmile
      polecam taka:
      allegro.pl/listing.php/search?string=hulajnoga+mini+micro&category=0&sg=0
      • cudko1 Re: co ze mnie za matka-pół żartem pół serio 22.12.10, 08:15
        kolejny pojazd w domu?? suspicious o nie nie tongue_out, no moze na wiosnę wink jak się zlamię
    • bernimy Re: co ze mnie za matka-pół żartem pół serio 21.12.10, 20:17
      Szczerze polecam matę wodną do malowania, zresztą sama kupiłam po poleceniu przez kogoś na forum.
      Nie tylko bawi ale i uczy malować i nie nuuuudzi się. Młoda ma to chyba od roku albo i dłuzej i za każdym razem jak to wyjmujemy to frajda niesamowita.
      Koszt ok. 100 zł, tylko, że raczej tego w sklepach nie ma, kupiłam na allegro.

      O takie coś, naprawdę i do zabawy i do nauki:
      allegro.pl/tomy-aquadraw-teczowa-mata-wodna-malowanie-woda-i1312990145.html
    • karra-mia Re: co ze mnie za matka-pół żartem pół serio 21.12.10, 21:36
      znikopissmile znaczy się taka tablica znikopis. Moj starszak właśnie zajechał jedną i pod choinką będzie nowasmile
      • cudko1 Re: co ze mnie za matka-pół żartem pół serio 22.12.10, 08:13
        wózek dla lalek ma
        lego dupolo ma
        klocki drewniane ma
        tablice na mazaki i krede i z literkami dostanie (to byl wlasnie mój pomysł ukradziony hehe)
        lalka funkcyjna jej raczej nie zainteresuje ona kocha samoloty pociagi i KOTY - ma oczywiście w domu psa suspicious może wiec ten drewniany pociąg
        podoba mi się ta mata wodna do malowania ale jak nie dostanę tego w sklepie to dupa po ptokach _ taaa kochana mamusia nie pomyslała wczesniej o swym jedynym dziecięciu uncertain

        pomyslę o tej ciastolinie może to ją ruszy smile

        hmmm farbki do amlowania palcami - tez nie przejdzie bo maluje pędzelkiem - pędzelek w mniemaniu młodej BYĆ MUSI tongue_out

        kurka ale kaprysne mam dziecko

        ale kochane dzięki za propozycje cos pewnie z tego wybiorę

        aha jak do tej pory młoda nie wyraża żadnej ochoty zabawy kuchenka tudziez pklastikowymi kubeczkami etc suspicious prawdziwiymi a i owszem smile więc jak na raziew kuchenkę inwestować nie będę tongue_out
        • cudko1 Re: co ze mnie za matka-pół żartem pół serio 22.12.10, 08:17
          aha znikopis też ma uncertain
          • stillgrey Re: co ze mnie za matka-pół żartem pół serio 22.12.10, 11:29
            a moze taka kierownica, ktora sie mocuje do wozka spacerowego zamiast barierki (o ile jeszcze wozisz ja wozkiem) albo do fotelika samochodowego?

            www.google.pl/images?q=kierownica%20na%20wozek%20elc&oe=utf-8&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a&um=1&ie=UTF-8&source=og&sa=N&hl=pl&tab=wi&biw=1680&bih=853
            moj ma 4,5 i wciaz sie nia lubi bawic.

            albo drewniany domek dla lalek?
            • cudko1 Re: co ze mnie za matka-pół żartem pół serio 22.12.10, 11:55
              nie jeździ w wózku, w foteliku też nie za często smile

              nic dzisiaj wieczorem wypad do sklepu - skłaniam się ku tej cistolinie, bo ona lubi rysować, malowac wiec może i to jej podpasuje smile
              • w_miare_normalna Re: co ze mnie za matka-pół żartem pół serio 27.12.10, 15:54
                i co w końcu kupiłaś ?
                Moja dostała od nas kuchnię, a reszta to lalka Agatka, suszarka mówiąca, pisaki zmywalne, odkurzacz i lalkę do czesania. Też ma 2,5 roku.
                • cudko1 Re: co ze mnie za matka-pół żartem pół serio 27.12.10, 16:12
                  pociąg z kolcków drewnianych - prezent trafiony w 100%

                  jak i pzoostałe zresztą, które dostała, wszystkie bardzo przemyslane i dobrane dokładnie pod młodą, widać że rodzinka się starała smile --
                  • prigi Re: co ze mnie za matka-pół żartem pół serio 27.12.10, 16:27
                    cieszę się, że kolejka była trafionym prezentemsmile
                    tak jak pisałam: nie znam dziecka (nie zależnie od płci), które pogardziłoby tą zabawka

                    ps. jak odpieluchowywałam Karolę, to miała obiecane, za każdy dzień nocnikowy kolejny tor do kolekcji. efekt super-dzieciak odpieluchował się całkowicie w ciagu dwóch tygodni, a wcześniej nie chciała nawet patrzeć w kierunku nocnikawink
        • lolinka2 Re: co ze mnie za matka-pół żartem pół serio 28.12.10, 16:03
          hehe. moja koty w tym wieku tez kochala
          pomijajac fakt ze w koncu dostala zywego kota ktorego niezmiennie uwielbia, karmi, kuwete czysci etc (tak, tak, 4.5-letnia Tatiana!!!) jak miala jakies 2 lata wlasnie, kupilismy jej kota interaktywnego - zachwyt dziki, kot jest do tej pory - i ona zolza pilnuje zeby mu baterie dokupic "bo sie kiciusiowi apalat miauczacy zepsul"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja