Wojna domowa

03.01.11, 22:37
Moja Marysia ma zadatki na małego bandytę. Tłucze Filipa ile wlezie.
Przed wczoraj dostał moją szczotką do włosów w oko. Leżał sobie na dywanie bajkę oglądał, Miśka z łazienki szczotkę zabrała ( bo akurat mi towarzyszyła) poszła do pokoju i przywaliła Filipowi prosto w policzek i oko. Filip w płacz.
Wczoraj wdrapała się Filipowi na kolana i ... ugryzła go w ramię tak, że Fil odcisk szczęki miał jeszcze przez 3 godziny. Filip w płacz.
Dziś Filip zabrał jej jego książkę w obawie przed zniszczeniem a ta jak go nie walnie z całej siły w nogę. Ale z taką złością to zrobiła, że nie zdziwiłabym się gdyby Fil jej oddał. Fil na szczęście rozsądny jest i tylko pobuczał pod nosem w odwecie coś że jej już nie kocha i uciekł przed nią do sypialni, gdzie w ciszy przesiedział pół godziny oglądając i czytając o kosmosie.
Dodam, że moich dzieci nie biję, i my z mężem też się nie bijemy dla relaksuwink.
Tak więc teoria że biją tylko dzieci bite została obalona.
Oj nie do sobie Marysia w kaszę dmuchać jakby co. Ale nie zaprzeczę, że martwią mnie tej jej zagrywki. Bo co będzie: po pierwsze jak podrośnie a po drugie jak jej Fil prędzej czy później odda?
    • roksanaa22 Re: Wojna domowa 03.01.11, 23:02
      Moja młoda tez intensywnie tłucze bratasad
      I niajak nie moge jej oduczyć.Prośbą,groźbą,tłumaczeniem próbowałam i nic.
    • karra-mia Re: Wojna domowa 03.01.11, 23:19
      noooo zuza ty mnie cholera jasna nie strasz nowink
      bo jak Olo zacznie być mobilny, to się chyba zaczną regularne bitwy między moimi diabłami i możesz mi już współczućbig_grin
      Olo już teraz jakby mógł, to by poleciał za Maksem...ja już to widzę...
      • doral2 Re: Wojna domowa 04.01.11, 07:48
        znaczy się, że da sobie radę w życiu smile
    • wronka30 Re: Wojna domowa 04.01.11, 08:50
      To, ze dzieci sie gryza, bija i drapia to zadna nowosc. Natomiast jaka jest Twoja reakcja na zachowanie corki? Mam nadzieje, ze nie: ojojoj, titititi nie wolno wink Tak robi moja kolezanka i zmiany w zachowaniu nie widac nic a nic. Ja moja mlodsza (a charakterna zachiora z niej) odstawiam pod sciane w naszej sypialni, gdzie ma swoj kacik placzu smile ) i czekam poltorej minuty. Zazwyczaj dwie odstawki wystarczaja zeby przyszla przeprosic siostre, albo posprzatac zabawki jak cos rozwali oscentacyjnie. Swoja droga tez mnie bawia takie akcje ale uwazam, ze warto wyciagac juz od najmlodszego konsekwencje z takiego zachowania.
      • mona_mayfair Re: Wojna domowa 04.01.11, 08:53
        Mój młody miał takie zapędy w stosunku do kuzyna. W końcu sie wqrzyłam, powiedziałam bratankowi, żeby mu oddał, niech zobaczy jak to jest. Od tamtej pory zapędy jakby osłabły, choc czasem się jeszcze zdarzy.
        • asiaiwona_1 Re: Wojna domowa 04.01.11, 09:15
          zuzanka - u mnie to samo. Starsza już chodziła ze śladami po ugryzieniu na policzku. Bita jest regularnie. Ja wtedy głosem nieznoszącym sprzeciwu mówię Kudłatowi że nie wolno i ma przeprosić siostrę to ona oczywiście podchodzi do niej i ją przytula. Czase bije swoją lalkę, po czym grozi lpalcem, mówi "nie nie" i lalkę też przytula. To chyba taki wiek, że dziecko sprawdza nasze reakcje na rożne zachowania i patrzy na ile może sobie pozwolić.
    • osa551 Re: Wojna domowa 04.01.11, 09:22
      U mnie to samo. Jak młodszy był jeszcze młodszy to tłumaczyliśmy starszej, żeby się na niego nawet nie zamachiwała, bo on kiedyś będzie większy od niej i wtedy dopiero ją będzie lał.

      Strasznie się pomyliliśmy. Już jako 3-latek tłucze 8-latkę, a jest od niej 2 razy mniejszy.

      U nas jest odstawiany na karny schodek. Na 1 minutę.
      • zales239 Re: Wojna domowa 04.01.11, 10:05
        Zuzanka Twoja reakcja jest ważna na daną sytuacjęsmile
        Młoda Cię sprawdza jak zareagujesz,musi ponieśc karę oczywiście adekwatną do wieku i przewinieniasuspicious
        Niektórzy dorosli cieszą się z tego jakie mają fajne dziecko,jak sobie świetnie daje radę ,jak tłucze kolegę,brata itd... i dzieciak widzi reakcję suspicioustongue_out i nie odpuszcza.
        • asiaiwona_1 Re: Wojna domowa 04.01.11, 10:12
          tylko jak ukarać takie małe dziecko (Kudłat ma 1 rok i 5 m-cy) . Idei karnego krzesełka/jeżyka/itp nie zrozumie. Nie ma szans żeby w miejscu wyznaczonym przeze mnie ustała choćby 5 sekund. Chyba na razie musi wystarczyć mój karcący głos (zdecydowanie nie jest to "a ti ti" wymawiane słodkim głosikiem).
          • zales239 Re: Wojna domowa 04.01.11, 10:17
            rozumiem asiowasmile
            młody miał około2-2,5 roku jak go izolowalismy na 2 minsuspicious w pokoju,do tej pory mam ślady paluchów,rozmazanych łez i zdartej farby na scianie przy drzwiachtongue_out
            • pszczolaasia Re: Wojna domowa 05.01.11, 11:24
              no wiec wlasnie... moje sie tluka tez namietnie przy czym wiekszym agresorem jest corkasuspicious gryzie drapie i takie tam... jak dostanie co chce od razu pojdzie przeprosi i pocaluje ale mlody w tym momencie ma ja w miejscu gdzie plecy koncza swa sznaowna nazwe i ja odpycha i sie zaczyna od nowa...nie za bardzo wiem co robic. syn raz dostal karny pokoik i w sumie musze powiedziec ze od tego czasu jakby mnie czasem bardziej sluchasuspicious ale tylko jakby.
              ech..musze tego karneog pokoika czesciej chyba stosowac..choc nie powiem chcialabym zeby sie oduczyla tego gryzienia i tluczenia...my tego na codzien nie robimy. za to tesciowa z dfuma podnosi ze to w jej rodzinie takie akcje byly. nie wiem czy to jakis powod do dumy czy co...ale moze ja niedzisiejsza jestesm...
          • prigi Re: Wojna domowa 04.01.11, 10:51
            spokojnie, asiowa, załapie.
            moja właśnie mniej wiecej w tym wieku lądowała na karnym dywaniku w łazience. i dobrze wiedziała, że to kara, bo ryk zaczynał się przeokropny. gdy nie chciała siedzieć na nim to była sadzana i za każdym razem ktoś przy tej karze był.
            najciekawsze były momenty, kiedy coś nabroiła i sama biegła z uśmiechem na dywanik sobie posiedzieć, albo jak poszła na dywanik do WC zamiast do łazinki i z płaczem powiedziała, że to jej kara i będzie siedzeić gdzie jej się podoba. i co w takiej sytuacji: płakać czy śmiać smile
    • zuzanka79 Robię tak: 04.01.11, 10:15
      jak widzę co się święci, a przeważnie nie widzę tylko już słyszę wink idę na miejsce zbrodni i mówię stanowczo do Miśki "nie wolno tak robić, teraz Filip płacze bo go to boli". Miśka też zazwyczaj zaczyna płakać, ale ja jej jeszcze mówię, że trzeba przeprosić, dać buzi itp. po czym biorę gada pod pachę i wynoszę do drugiego pokoju. I jeszcze mówię, że nie będzie się bawić z Filipem bo go bije. Przeważnie działa - na jakiś czas wink Ale potem znowu.
    • prigi Re: Wojna domowa 04.01.11, 10:16
      moja gwiazda też ma tendencje do machania rękami. nie ma rodzeństwa, więc jako cel wykorzystuje mnie albo kota (kot zdecydowanie jest szybszy niż ja:/). za każdym razem, nawet za najlżejsze uderzenie, idzie na dywanik do łazienki. i siedzi tam tak długo, póki się nie uspokoi (bo oczywiscie jest mega ryk) i nie przeprosi. i dostaje ostrzeżenie, że jeśli jeszcze raz to się zdarzy w konkrtnym dniu to nie będzie bajek. czasami jest to kara dla rodziców, bo wchodzi w życie np o 11 ranowink
      muszę przyznać, że to skutkuje-kiedyś ręce latały jej notorycznie a teraz zdarza się to bardzo rzadko
      • zales239 Re: Wojna domowa 04.01.11, 10:20
        o to tosmile
        szlaban na bajki na cały dzień to kara dla rodziców oj bolisuspicious
    • dziub_dziubasek Re: Wojna domowa 04.01.11, 10:51
      Młoda też startuje z łapami do starszaka. starszak jej nie bije, ale jakiś czas temu przelała sie czara goryczy jak go zaczęła za włosy szarpać- też ją pociągnął, bez złości, po prostu żeby zobaczyła jak to jest. Młoda oczywiście w ryk i na skargę, ale jej wytłumaczyliśmy czemu Starszak tak zrobił. I od tamtej pory zdecydowanie mniej agresji fizycznej w stosunklu do niego przejawia...
      Nie mówię, ze to dobra metoda, ale w naszym przypadku okazała się skuteczna.
    • grave_digger Re: Wojna domowa 04.01.11, 14:23
      moje tłuką cię codziennie - mniej lub bardziej. tylko ja teraz już mogę wychowywać młodszego prowodyra. siedzi w łazience 3 minuty. na przykład wczoraj, bo znów podrapała starszą. starsza w ogóle to worek treningowy. chodzi podrapana na twarzy przez młodszą. raz z siniakiem pod okiem, bo młodsza walnęła ją książką.

      jednak wzmacniam pozytywnie. to znaczy, proszę by razem się bawiły, coś wymyślały. i gdy tylko razem się ładnie grzecznie bawią to ja zawsze chwalę pod niebiosa. przychodzę do nich (pokój 3 kroki ode mnie wink) posiedzę u nich, bo mówię, że tu tak fajnie spokojnie, nikt nikogo nie bije ... etc. a potem znów się biją tongue_out

      wiele złych nawyków wyperswadowałam młodszej, jednak wciąż nad nią pracuję. nie każdy może być takim aniołem jak starsza wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja