kowalowa
22.01.11, 15:51
jak w temacie, moje drogie

dzisiaj dotarł do nas ksiądz... i jakie było moje zaskoczenie, gdy dowiedziawszy się, ze my bez ślubu, dzieci nie ochrzczone...i do tego drugoklasita do komuni w tym roku nie pojdzie... a księciunio..a raczej księżunio nie strzelił nam gadki umoralniająco nawracajacej tylko powiedział, że w pełni nas rozumie, ze nie idziemy "owczym pędem" i że zrobimy jak uważamy a on jak juz się zdecydujemy nie bedzie robił problemu z tego, że ślubu nie mamy
tak więc jakby kamień mi z serca spadł i na dzień dzisiejszy jestem szczęsliwa

a do tego jeszcze wczoraj powiedzieliśmy Grzesiowi, że jestem w ciąży a on nawet się ucieszył; prosi tylko, ze jak będzie dziewczynka, zeby jej na rózowo nie ubierać