kowalowa
23.01.11, 00:55
cc i to dwukrotnym urodził siłami natury?
u mnie lekarz powiedzial, ze nie mam szans...tym bardziej, ze ostatnie cięcie było dwa lata temu
i ja wiem, że niekóre płacą za cc, dla własnego komfortu...ale ja juz wiem jak to jest...i wiem, ze dluugo dłuużej sie do siebie dochodzi... i wiem, że przezyję i dam radę bo wyjścia nie mam..ale mi z tym źle i czuje się jakas taka...jak nie matka polka

i tak dziwwnie... pojadę na konkretny dzień...o ustalonej godzinie mi bejbusa wyjmą... zero spontana

zawsze mi się marzyła akcja porodowa jak z filmów
pierwsze cc miałam bo Grzelka zaczął sie dusic po 5 godzinach akcji porodowej...więc też wiem jak to boli....ale....
a dugie po podaniu oksytocyny jakas mundra lekarka mnie zbadała czyms dziwnym i powiedziała...pani Marto...pani nie da rady..za duże dziecko jak na panią...fakt..Gutek wazył 4250

nie wiem w sumie po co dokładnie to poisuje, ale jakos tak mi się przypomniało
liczę na odpowiedź co do pierwszego pytania