Dodaj do ulubionych

hormony czy sterylizacja?

03.03.11, 23:33
dylemat mam, a calkowiecie nie znam się na temacie i słysze sprzeczne opinieuncertain

mamy psa i sukę; rodzenstwo wiek 7 miesięcy; wiosna nadchodzi, psy dorastają i pewnie zaraz sie "wypukaja"wink

i tak..aby zapobiec rozmnożeniu...wysterylizować? hormony podawać?
koleżank psiara mowi, żeby operacyjnie sprawę załatwić.. natomiast nasz wet. jest za hormonami..dwa razy w roku;

jakie macie doświadczenia?

natomiast z kotami. wet od razu jest za calkowitym usunieciem macicy i takich tamuncertain i tu się zgadzam...ale w sumie też sie nie znamwink bo zawsze koty mieliśmy..nigdy kotekuncertain

w sobote czeka nas zabieg...dwie kotki, jeden kot...no i mam nauczyc się robić zastrzyki, zeby psa nie targac do miasta...jeszcze mi się spodoba i weterynarzem zostanęwink

ale nie zmieniam tematu...
to jak tam? co myslicie?
Obserwuj wątek
    • clas_sic Re: hormony czy sterylizacja? 04.03.11, 00:07
      weterynarz który sterylizował naszą psinę i psiaki szwagierki twierdził, ze lepiej sterylizować. Suce sąsiadów podawali hormony a i tak jakoś nie "wstrzeliwali się" z dawkami. W konsekwencji szczeniaki i tak były, co roku a ponoć po hormonach po paru latach sukom coś się tam z podrobami dzieje wiec i tak z czasem są operowane.
      Kotkę też kiedyś nam wet sterylizował, bo kot był blokowy wychodził jak chciał, wracał skrobiąc w drzwi. Po bodaj 3 miotach poszła na operację, po której już wieczorem spokojnie po domu chodziła i srebrzankę z brzucha zlizywała. Więc ja bym optowała za sterylizacją.
    • madame_zuzu Re: hormony czy sterylizacja? 04.03.11, 07:36
      Moim zdaniem sterylka chyba zdrowsza dla zwierza jest. Mimo wszystko. Faszerowanie hormonami nie jest ani zdrowe ani skuteczne w 100%.
      No i nie wiem czy lekarz czasem nie zalecił hormonów dlatego, że te hormony kupiłabyś prawdopodobnie u niego...2x w roku, a za sterylke zapłaciłabyś tylko raz. Jemu to na rękę.
      • doral2 Re: hormony czy sterylizacja? 04.03.11, 07:40
        sterylizacja.
        moja psica przez lata dostawała zastrzyki i bylo to strasznie upierdliwe, więc któregoś dnia wysterylizowałam ją. przy okazji okazało się, że miała permanentne ropomacicze, nie rozpoznane przez wielu lekarzy i gdyby nie sterylka, to by mi się psiak wykończył.
        • opium74 Re: hormony czy sterylizacja? 04.03.11, 08:48
          hormony są często przyczyną ropomacicza - tak czy siak czekałaby cię wkrótce sterykla...
          hormony to podają czasami sukom wystawowym jak jest ważna wystawa a chca ją tam pokazać /oficjalnie sukom w cieczce nie wolno być na wystawie/ ale i tak większośc właścicieli olewa ten zakaz i np. przed wyjściem na ring przykłąda sukom torebkę z lodem żeby im srom "obkurczyć" suspicious
        • mariolka55 Re: hormony czy sterylizacja? 07.03.11, 14:36
          doral2 napisała:

          > sterylizacja.
          > moja psica przez lata dostawała zastrzyki i bylo to strasznie upierdliwe, więc
          > któregoś dnia wysterylizowałam ją. przy okazji okazało się, że miała permanentn
          > e ropomacicze, nie rozpoznane przez wielu lekarzy i gdyby nie sterylka, to by m
          > i się psiak wykończył

          identycznie było u mnie z kotem!
      • kowalowa Re: A chcesz ja kiedykolwiek rozmnazac? 04.03.11, 19:22
        nie chcemy jej rozmnażać; tak wiec mówicie sterylizacja...jeszcze jutro pogadam z wetem, bo ja osobiście tez wolałabym mieć problem raz na zawsze z głowy; a jeśli ten się nie "zgodzi", poszukamy innego.. a ten tylko do kuni i do szczepień nam zostaniesmile

        a co do hormonów to tak, od niego byśmy brali; mowił coś 35 zł 2 razy w roku; nie wiem ile sterylizacja kosztuje... dla kota 130 złociszy..ale też nie wiem..czy on tyle powiedział za dwie kotki czy jednąwink jutro sie okażesmile
              • kowalowa Re: A chcesz ja kiedykolwiek rozmnazac? 04.03.11, 21:16
                a jak się kotka ma po zabiegu?
                bo z jedna "kicia" z ktorą jedziemy jest taka typowo wsiowa..nie mieszka z nami w domu ino gdzies się szlaja...a czasami mieszka w sieni...i nie wiem jak ją ogarniemy po zabiegu..uncertain coś wet mowił, ze trzeba na szwy uważąć..a jak uważać jak kotka pewnie zaraz ucieknie..bo cholernie jest nielubiana przez nasze koty...jakos się nie zaakceptowaliiuncertain

                no i rzeczywiście za jednego chce 130..teraz sobie przypomnialam, ze mowił..."normalnie 150, ale jak dwie to policzę 130" a kota za 50;

                a problem jest jeszcz taki, że "kicia" gdzieś spieprzyła i chyba na kurs do miasta się nie zalapie...uncertain
                • olinka20 Re: A chcesz ja kiedykolwiek rozmnazac? 04.03.11, 21:37
                  Wczoraj była oszołomiona, zesikała sie biedulka pod siebie nagle.
                  Zasypiala w trakcie chodzenia, potem poszła spac, wieczorem skubneła troche zarcia.
                  Ma fajnie zrobiony opatrunek, nawet nie musialam kupowac zadnego kubraka, zeby nie zdjeła opatrunku- ale to pewnie kazdy wet ma inna technikę zakładania opatrunku.
                  Dzisiaj juz zywsza, nawet do lodowki sie pchaławink
        • spicy_orange Re: A chcesz ja kiedykolwiek rozmnazac? 05.03.11, 21:58
          tylko sterylka. Wet który radzi faszerować psa hormonami 2 razy w roku to jakiś sadysta i podejrzewałabym go albo o niewiedzę albo o chęć zbicia kasy na waszej niewiedzy (najpierw zastrzyki potem po hormonach być może komplikacje i znów kaska płynie). Co do samego zabiegu to są różne teorie-jedna mówi, że sterylizuje się suki które już miały cieczkę (musi upłynąć ileś tygodni od cieczki żeby można było przeprowadzić zabieg-zapomniałam ile), druga że to nie konieczne. Jeśli się zdecydujesz na sterylizację to dobrze jest, żeby ktoś był z psem cały czas w domu-moja wariatka ledwo zipała po narkozie a już chciała skakać po kanapach, nieważne że ją brzuch bolał i była na przeciwbólach tydzień-trzeba jej było pilnować żeby szwy nie puściły. Na szczęście nic się nie paprało i dziś śladu nie ma, ale na siku musiałam jej zakładać bandażowy kubraczek i starałam się jak najkrócej być na dworze.
          Powodzenia smile
    • fajka7 Re: hormony czy sterylizacja? 06.03.11, 23:57
      Nasz labrador po obcięciu jajek zaczął sikać na kucaka smile
      Za to leje jednym prostym, a nie znaczy co 10 m przez godzinę, co mnie do pasji doprowadzało.

      Równiez popieram chirurgię. Wczesniej robiliśmy suce, świetnie to zniosła. A ten musiał chodzić w żyrandolu, ale jakoś przeżyliśmy.
    • mariolka55 Re: hormony czy sterylizacja? 07.03.11, 14:34
      nie wiem jak z psami,ale ja mam kotkę której przez pierwsze lata życia ładowałam hormony za namowa weterynarza
      w ostatniej chwili zdążylismy na zabieg sterylizacji,macica już była duuuużo powiekszona i jeszcze chwila a skończyłoby sie zlesad
      dlatego ja jestem za sterylizacją
      druga kotka półroczna juz po zabiegu jest,nigdy wiecej hormonów
      za duze ryzyko ropomacicza
    • seniorita_24 Re: hormony czy sterylizacja? 07.03.11, 15:15
      Sterylka. Moje koty zawsze ciacham (zawsze bo sporo ich się przewija) i bardzo szybko dochodzą do siebie. Odbieram je już wybudzone, a że kotki są "robione" małym cięciem to brykają kiedy tylko puści narkoza, u kocurków jest podobnie.
      Nie wiem czemu wet, który sterylizuje koty ma coś przeciw sterylce suczki. Teraz jest dobry czas na ciachanie, bo w marcu zawsze jest taniej.
    • annabetka Re: hormony czy sterylizacja? 07.03.11, 15:25
      Moja koleżanka wysterylizowała kiedyś kiedyś swoją sunię i....troszkę jej odbiłosmile(suni nie koleżancebig_grin) namiętnie kradła pluszaki ,układała je na swoim legowisku i ..z kijem do niej nie podchodź! gryzła ,szczekała broniła miśków jak swoich szczeniaków.No ale to nie jest reguła...psy różnie mogą reagować.Ja jednak chyba? bym stawiała na hormony.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka