otojestemtu
06.03.11, 13:33
300zł.
Poniedziałkowe zapalenie ucha Princessy - 68zł
Środowo-czwartkowy ból zęba zakończony wizytą u dentysty pod hasłem: boli, zrobić tak żeby nie bolało - 200zł
Piątkowo-sobotnie wielkie sranie w porcelanie całej rodziny - 45zł
Jak myślicie czy to już koniec, czy jeszcze coś nas nawiedzi? Takiego maratonu po lekarzach to dawno nie miałam. Za to wrażenia z ostrego dyżuru u uchologa - bezcenne