Największy podzieciowy bałagam

28.03.11, 22:01
Dzieci jak dzieci...same straty big_grin
Jaki największy bałagan narobiły Wasze młode?
Moja historia-ostrzegam,nie dla wrażliwych i jedzących kolacjętongue_out

Młoda miała jakieś 2 lata-nie nosiła już pieluch...
Pewnego jakże pięknie się zapowiadającego dnia zabrałam się za gotowanie obiadu-młoda bawiła się grzecznie na salonachwink
Po dłuższej chwili uświadomiłam sobie,że jest zbyt cicho.A wiadomo-cisza przepowiada zuooowink
Wchodze do pokoju i czuje smród!Smród kupy.Idę dalej i oczom moim ukazał się taki ot o obrazek:
Młoda stoi obok szafy,drzwi otwarte(w tej szafie na spodzie w koszyku trzymałam ubrania do prasowania).Stoi z rajtami na kostkach i nieudolnie wyciera sobie pupę MOJĄ bluzką!
Kupa finezyjnie rozmazana po nogach,wykładzinie DYWANOWEJ i kilku sztukach odzieży zużytej do wycierania wyżej wspomnianej kupy...
Jeszcze tego samego dnia ruszyła wymiana wykładziny bo nie było opcji jej doczyścić-nikt jakoś specjalnie się zresztą nie wyrywał i zgodnie zakupilismy nowątongue_out
    • prigi Re: Największy podzieciowy bałagam 28.03.11, 22:19
      niekoniecznie największy, ale najbardziej zapamiętane zniszczenie i moja wtedy 2 latka w roli głównej:
      mój ojciec z moim teściem remontowali nam mieszkanie a nasza trójca + kot przeprowadziła się do moich rodziców na ten czas. mój ojciec jest z tych, którzy pilnują porządku i strofują za każdą rozrzuconą zabawkę (poza tym kochająy dziadek wink).
      siedzimy w jednym pokoju i stwierdziłam, że jakoś cicho w drugim pokoju. mąż poszedł sprawdzić i przyszedł dusząc się ze śmiechu z zasmuconą córą. ta zaczęła przepraszać dziadka itd. w sekundę wszyscy stanęli w drzwiach tamtego pokoju-myślałam, że mój ojciec zejdzie na zawał-cała ściana pomalowana ołówkiem smile na moje pytanie co to, beztrosko odpowiedziała-mały kot, duży kot i konikbig_grin padając ze śmiechu ścieraliśmy z mężem ołówek a mój ojciec poszedł ukoić stargane nerwy do innego pokoju

      p.s. wczoraj znów u moich rodziców nabroiła. tym razem urwała drzwiczki do barku big_grin
      • anna_sla Re: Największy podzieciowy bałagam 29.03.11, 09:24
        moja córa namalowała domek Teletubisiów pod sufitem (z górnego łóżka piętrowego - duży na ok. 80cm średnicy - jak na zdolności 4-latki można sobie wyobrazić jego estetykę) i dużą gwiazdę na suficie big_grin Ja mam non stop zapieprzone ściany, non stop tłuste łapki odbite, a szczytem była krecha z soczku marchewkowego następnego dnia po malowaniu. Maluję kilka razy w roku, bo po 2-3 miesiącach muszę malować od nowa big_grin Po to robię dużo większe objętości farby przy generalce, że potem z tych resztek domalowuję po kilka razy w późniejszym terminie.
    • esofik Re: Największy podzieciowy bałagam 28.03.11, 22:22
      szczęśliwie nie miałam takich hardcorowych niespodzianek (tfu tfu żeby nie zapeszyć)
      jestem wyczulona na nienaturalną ciszę wink po tym jak Młoda wysmarowała pół stołu i swoją nową lalkę (łysą uff) sudocremem
      ostatnio próbowała wysmarować mi lapka jogurtem ale szybko udało mi się w porę zareagować
    • hamerykanka Re: Największy podzieciowy bałagam 28.03.11, 22:42
      Zeszly tydzien-odwrocilam sie na chwile, a dziecko w tym czasie kamieniem porysowalo mi lakier na samochodzie. Malo nie zeszlam...
      Dwa tygodnie temu-na zakupach z tatusiem w sklepie wlazla pod regal sklepowy i zaklinowala sie. Tatus malo nie zszedl...
      Jej pokoj regularnie wyglada jak Sajgon. A dziecie 3 letnie...
      • tysia77 Re: Największy podzieciowy bałagam 29.03.11, 11:28
        Mój syn obrysował dwa samochody kamieniem będąc pod opięką męża. Na szczęście obydwa naszewink
    • anna_sla Re: Największy podzieciowy bałagam 29.03.11, 09:15
      nie pamiętam, ale generalnie takie akcje to u mnie często bywają, chociaż z udziałem kupy zaledwie kilka razy big_grin i tylko w wykonaniu Krzysia. Jak miał 3 lata narobił kupę złośliwie na spodnie, które prosiłam aby ubrał, bo chciałam zabrać ich na dwór, a on bardzo nie chciał tam iść. Ostatni motyw z kupą polegał na tym, że jak szedł do łazienki z gołym tyłkiem już (bo zasikał łóżko w nocy i się rozebrał a ja bardzo twardo spałam) z jego pupy wylatywały takie bobko-ciapki przez całą drogę do łazienki co kilkanaście centymetrów na podłodze i ostatecznie resztę rozsmarował na desce klozetowej.

      Najczęstsze akcje bałaganowe to u mnie są z jedzeniem. Zacznę od tych najmłodszych:
      córka lat niespełna dwa.. musiałam na chwilę odejsć, bo telefon zadzwonił:
      https://wd1.photoblog.pl/p1/8C/2C/583560.jpg


      moi niespełna dwuletni synowie, tata ich pilnował przy jedzeniu pod moją nieobecność. Takich ich zastałam:
      https://wd8.photoblog.pl/p2/95/D0/19545107.jpg


      a tu równie dwuletni synio Bartunio solo!!! kiedy wyszłam do toalety na grubsze posiedzenie:
      https://wd3.photoblog.pl/p1/82/86/20055752.jpg

      generalnie kiedy mieli po te 18-28 m-cy obrzucali się jedzeniem za każdym razem gdy "strażnik" musiał się odwrócić, wyjść na chwilę, nie wspominając, że jedli tak solidnie się starając, że co najmniej pół kuchni zawsze była do mycia..

      Za każdym razem jak robiliśmy pierogi, kopytka i inne mączne potrawy, mąka była wszędzie. Zamykałam tylko wtedy drzwi do pokoi (jak ich nie złapałam to i tam weszli) i ścieżkę usypaną z mąki zawsze miałam od kuchni do łazienki, na ścianie, narożniku kuchennym, stołkach, bramce do pokoju, klamce, umywalce, kranie, nierzadko na wannie i innych miejsc, gdzie trzeba było im się oprzeć, posmęcić, pokręcić itp..
      https://wd3.photoblog.pl/p1/AE/3D/20553612.jpg
      Na szczęście z wiekiem ta ścieżka jest coraz uboższa big_grin


      A to było największy burdello zabawkowe (choć to jeszcze nie był szczyt ich możliwości) rozkładające się na 2 pokoje (8-ro dzieci przez półtorej godziny zabawy)
      https://wd8.photoblog.pl/p2/37/6E/24958507.jpg


      tutaj byłam bardzo chora, przez ok. 2 dni z łóżka nie wstawałam, mąż się dziećmi opiekował.
      Po lewej nasz pokój, po prawej przedpokój i jeszcze ich pokój wyglądał podobnie
      https://wd4.photoblog.pl/p1/C3/9E/23742253.jpg
      • pocket.size Re: Największy podzieciowy bałagam 29.03.11, 10:54
        Twarożek we włosach jest najlepszy!
    • exotique Re: Największy podzieciowy bałagam 29.03.11, 09:55
      wiele chyba przede mna.
      po scianach nie rysuje- narysowala raz i po wytlumaczeniu zakumala ze ona nie michal aniol by freski tworzyc.
      ma 2lata i 2 mce i pukajac w drewno- durne pomysly na razie trzymaja sie jej z daleka.
    • w_miare_normalna Re: Największy podzieciowy bałagam 29.03.11, 12:43
      Moja na szczęście takich historii nie miała, ale kumpela owszem big_grin

      Jej młody miał jakoś 9 miesięcy, obudził się rano, dała mu mleko i dalej się położyła. Młody ładnie się zawsze bawił sam, więc myślała, ze i tym razem tak będzie. Budzi się w pewnym momencie, a tu smród na całą chatę. Podchodzi do łóżeczka, mały cały usmarowany czymś brązowym (FUJ!), mówi do siebie "kurczę czekoladę mu dałam rano, czy sam sobie sięgnął, a i jeszcze kupę zrobił na dodatek". Myślała, że młody zjadł sobie czekoladę i przy okazji walnął kupę. Dopiero po chwili się zorientowała, że młody kupę oczywiście walnął, ale żadnej czekolady nie było, a młody zajadał się własną kupą !! Wysmarowane było wszystko, on cały (buzia, czoło, oczy, brzuch) i łóżeczko, ściana i maskotki big_grin Choć jej młody ma 4 lata to do dziś się z tego śmiejemy big_grin


      Mama Roksany, ur. 16/06/2008 .
Pełna wersja