wyrzucanie zdjęć...

05.04.11, 21:43
gdzieś tam na którymś forum czytałam wacik o tym co zrobić ze zdjęciami cyfrowymi, bo się już na dysku nie mieszczą.
jedna ze światłych rad polegała na tym, by wyrzucić te zdjęcia, których się ponad rok nie oglądało.
po roku znów to samo.

imho to głupota, do zdjęć wraca się nawet po latach, a nie po miesiącu czy pół roku.

a tak przy okazji - właśnie onegdaj przeglądałam album z rodzinnymi zdjęciami, z początku XX wieku i dobrze że nikt go nie wyrzucił, bo tylko dzięki temu mogę sobie obejrzeć zdjęcia osób, które już odeszły...
    • aniazm Re: wyrzucanie zdjęć... 05.04.11, 21:49
      rzeczywiście, głupota.
      ja część (małą) wywołuję i do albumu wkładam, a całość zgrywam na płyty i trzymam.
      • ez-aw Re: wyrzucanie zdjęć... 05.04.11, 21:53
        Ja to samo. Część w albumie, reszta na płytach.
        Nie wywalam zdjęć. Przecież to przypomnienie ludzi, czasu i miejsca. Z każdym zdjęciem coś się wiąże: wspomnienie, okazja. Z jakiegoś powodu to zdjęcie zostało zrobione. Nawet jeśli tylko dla upamiętnienia wygłupów, to przynajmniej będę pamiętać jak się kiedyś bawiłam.
    • olinka20 Re: wyrzucanie zdjęć... 05.04.11, 21:58
      A w zyciu nie wyrzucam.
      Oglądam czasem te na ktorych byłam jeszcze piekna i mlodawink
    • karra-mia Re: wyrzucanie zdjęć... 05.04.11, 22:09
      szkoda że ta osoba nie wpadła na to, żeby od razu po obejrzeniu wywalić z dysku...
      ja wywołuję te najfajniejsze, resztę zgrywam na płyty. Będzie na kiedyś tam albo dla mlodszego pokoleniawink
    • esofik Re: wyrzucanie zdjęć... 05.04.11, 22:44
      komuś pomyliły się porządki w szafie z segregacją zdjęć

      jak w/w część drukuję (głownie dla babci), a reszta na dysku bądź płytach
    • pszczolaasia Re: wyrzucanie zdjęć... 06.04.11, 09:21
      nie wyrzucam zdjec. never!
    • otojestemtu Re: wyrzucanie zdjęć... 06.04.11, 10:21
      Zdjęcia po roku to dopiero nabierają mocy, a po pięciu, czy dziesięciu to prawdziwy skarb. Wtrąciłabym do lochu każdego, kto by tylko próbował naruszyć i wyrzucić mój cenny zbiór imprez za młodu, cudnych wycieczek, utrwalonej na zdjęciach figury sprzed ciąż i w ogóle absolutnie wszystkiego.
      Najlepsze wywołuję, uwielbiam przeglądać albumy, a reszta albo na płyty albo na Chomika i nie mam problemu z miejscem na dysku.
      Może ktoś pomylił z zasadą porządku w szafie - nie chodzone przez rok wyrzucić wink
    • anna_sla Re: wyrzucanie zdjęć... 06.04.11, 15:01
      ja wciąż wywołuję i trzymam kopie na płytach. Polecam raz na kilka lat przegrać płyty na nowsze, bo nie wystarczają na zbyt długo (znaczy zapomnij o dożywociu na jednej i tej samej płytce wink mi nie odpaliły po 5-ciu latach)
      • schiraz Re: wyrzucanie zdjęć... 06.04.11, 15:28
        Ja robię archiwa na dyskach przenośnych (ze zdjęciami mam już jeden prawie pełnysmile), magazynuję tak zdjęcia, filmy, muzykę, ebooki. Część jest na płytach, mam wielki plan kiedyś usiąść i zrobić z całością porządek (pozgrywać na płyty tematycznie albo rocznikowo zdjęcia, pokatalogować filmy według gatunków na dyskach, to samo z muzyką) ale co o tym pomyślę to natychmiast odkładam to w głowie na kupkę p.t. "do zrobienia kiedyś, bardzo kiedyś, może nawet na emeryturze"wink
        ------
        Milcz, albo powiedz coś takiego co jest lepsze od milczenia.
    • pocket.size Re: wyrzucanie zdjęć... 06.04.11, 19:45
      Nie usuwam zdjęć. Często wracam do różnych różnistych folderów. Najczęściej przy okazji spotkań rodzinnych albo złego humoru. Boleję bardzo nad tym, że przy okazji reinstalacji systemu 3 razy zginęły mi zdjęcia z 4-miesięcznego pobytu na stypendium za granicą. Cudem część wywołałam. Nadal mam nadzieję, że znajdą się u kogoś, gdzie czasowo je przechowywałamsmile
    • zuzanka79 Re: wyrzucanie zdjęć... 07.04.11, 09:47
      Systematycznie co pół roku wywołuję ok. 300 zdjęć ( z czego część dla babć). Resztę zgrywam razem z filmami z telefonu czy aparatu na płyty w trzech egzemplarzach ( po jednym jeszcze dla babć big_grin ), płyty mam poukładane wręcz katalogowo.
      Zdjęć robimy dużo, nawet bardzo dużo. Poddaję je wstępnej selekcji pozbywając się nieostrych, powtórzonych i mało ciekawych już po zgraniu na komputer i gdy selekcja ta zostanie zakończona katalog jest nie do ruszenia.
      Ale to też wymaga czasu i chęci.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja