do tych co sie na psach znaja....

08.05.11, 21:03

bo mnie wkurw ogarnia.
ja sie nie znam...moj maz sie zna..suspicious
mial 4 psy-wszystkie wystawowe, dobrze ulozone....ble, ble, ble...
no i mnie zdumiewa to ze on twierdzi ze pies musi jesc3 razy dziennie w dodatku 2 razy konine min 15 dagsuspicious do tego warzywa makaron i raz dziennie bialy ser plus jajko plus makaron???
no nie za duzo?
a na moja propozycje wprowadzenia suchej karmy wysmial mnie i odeslal do podrecznika zywienia psa.

no ludzie!!!!!!!!!ten pies wpierdala wiecej miesa niz ja!suspicious
a jak u was?
prosze podac mi diety swoich czworonogow!
    • karra-mia Re: do tych co sie na psach znaja.... 08.05.11, 21:11
      moja je suche najczęsciej, czasem mokre. Zalecone od weterynarza, bo wczęsniej miala problemy z biegunkami i rzyganiem.
      Golden, ma fajną budowe, nie upasiona, nie chuda.
      https://lh6.googleusercontent.com/_b-d1_SmiTmo/Tcbqqx-oJFI/AAAAAAAAB64/tuSX7erN-Vo/s640/kwiecie%C5%84%202010DSC00271.JPG

      proszę, żadnej koniny, je raz dziennie
      • esofik Re: do tych co sie na psach znaja.... 08.05.11, 21:16
        och i ach jaka śliczna smile

        ps offtop gdzie się kupuje koninę? trzeba jakoś specjalnie zamawiać?
        • karra-mia Re: do tych co sie na psach znaja.... 08.05.11, 21:23
          nigdy nie miałam potrzeby kupować koninę, ale u mnie na targu jest budka, gdzie właśnie mają tylko produkty z koniny
          • esofik Re: do tych co sie na psach znaja.... 08.05.11, 21:29
            też nie mam potrzeby tongue_out pytałam z ciekwości
      • w_miare_normalna Re: do tych co sie na psach znaja.... 09.05.11, 00:10
        karra- czy Goldeny mocno kłaczą ?
        Bo zawsze chciałam mieć tę rasę, ale boję się kłaków.
        • doral2 Re: do tych co sie na psach znaja.... 09.05.11, 07:26
          moje psy są najlepszym przyjacielem Tego Który Akurat Je, więc jadłyby na okrągło.
          ale generalnie jedzą rano kurczaka z warzywami i popołudniu to samo, w miedzyczasie psie chrupki, w innym miedzyczasie to, co Akurat Jedzący widząc "wgłodniałe" psie oczy ulituje się i da ze swego talerza/kanapki.
          • deela Re: do tych co sie na psach znaja.... 11.05.11, 23:15
            > ale generalnie jedzą rano kurczaka z warzywami
            a oczy im nie ropieją czasem?
        • karra-mia Re: do tych co sie na psach znaja.... 09.05.11, 10:03
          jak to pies, wg mnie normalnie, ale ma długie włosy, więc widać te kudły. Plus taki, że się nei wbijają i można je łatwo strzepać, ale odkurzacz dziennie chodzi. Ale i tak ją kocham, co tam kudły.
          • karra-mia Re: do tych co sie na psach znaja.... 09.05.11, 10:03
            aha i teraz to ona niańczy Olka, ona sie z nim bawi, ona go asekuruje, jak on chodzismile
      • deela Re: do tych co sie na psach znaja.... 11.05.11, 23:14
        szczeniak je dwa razy dziennie (max trzy jeśli to szczeniak dużej rasy) zbilansowany posilek - to co podalas wyglada jak menu restauracji - bez przesady...
        dorosły pies powinien być karmiony raz dziennie
        poza tym - psy nalezy ukladac od malego
    • i_b13 Re: do tych co sie na psach znaja.... 08.05.11, 21:31
      moje labradory dostają karmę suchą, obecnie Ariona Premium dla psów z wrażliwym układem pokarmowym, ponad rok szukałam karmy, po której jeden z nich przestanie pierdzieć, śmierdzieć i miec biegunkę, od Royala po Chappi, stanęło na Arionie. Miło o tyle, że to średnia półka cenowa, ale i tak okolo 300 na miesiąc wydaję. Bo 2 laby to jakieś 26 kg żarcia, do tej suchej puszeczki nabywam, bo psy je kochają, psie przysmaki jako nagrody.
      Gotuję im czasem ryż z mięsem i warzywami, ale to zimą, jak ja to mowię na rozgrzewkę. Moja teoria jest niczym nie uzasadniona smile Raz w tygodniu wielki gar na 2 posilki dla 2 psów. I tylko zimą.
      Sucha karma jest najbardziej zbilansowaną dietą dla psa. Nikt mi nie wmówi,że potrafi samodzielnie dobrać składniki, by i witamin i inszych cudów bylo w sam raz.
      • karra-mia Re: do tych co sie na psach znaja.... 08.05.11, 21:35
        moja tez dostaje Ariona. Nam wet poradzil nie kombinować z mokrym gotowanym jedzeniem. Miałam takie ambicje, żeby ją sama dzielnie i zdrowo karmić, ale niestety psica wrażliwy żołądek ma i jelita. od kiedy jest na suchej mamy święty spokój, ona się najada, jest zdrowa i nie ma żadnych przykrych przygód. Aha i dostaje raz dziennie i jej wystarcza, bo nie rzuca się na miskę, nie żebrze, nie podjada, czyli nie cierpi z glodu.
        • mearuless Re: do tych co sie na psach znaja.... 08.05.11, 21:43
          a nie, nie ,nie...ja taka glupia to nie jestem.
          moj maz sie kulinarnie spelnia.
          ja dla ludzi gotuje-wystarczy!
    • ceres9 Re: do tych co sie na psach znaja.... 08.05.11, 22:06
      w pelni zbilansowana sucha karma dobrej jakosci- royal canin, eukanuba,purina
      i w zupelnosci wystarczy.
      nie zadne czapi ani inne takie marketowe gowno
      idz do weta i kup sucha karme dobrego producenta. dawkuje sie ja jak na opakowaniu. dla szczeniat oczywiscie sa inne niz dla doroslych wiec predzej czy pozniej trzeba bedzie zmienic. jajka na siersc dobre,mozna oblewac karme takim jajcem
      ale tu tez suplementy jajco zastapia
      miesko wiadomo tez fajne,ale i to i to to juz za duzo chyba ze polowe dawki suchej karmy i polowe mieska
      ale mi by sie nie chcialo;p
      podsumowujc,sucha kama styknie,inne dodatki to bardziej dla smaku
      • lolinka2 Re: do tych co sie na psach znaja.... 08.05.11, 22:09
        ceresiu, a wiesz, że niedługo na rynek wchodzi ziwipeak??
      • pysiaczek1234 Re: do tych co sie na psach znaja.... 08.05.11, 22:13
        U nas sucha karma z mokrą na zmiane, czasami ryż z mięskiem i warzywami, czasami właśnie jakieś jajki, czy oliwa na karmą - to na sierść no i mój uwielbia chlebek z mlekiem smile ale to tak tylko raz na jakiś czas. Jadł do tej pory 3 razy dziennie teraz przestawiamy na dwa razy .
    • fajka7 Re: do tych co sie na psach znaja.... 08.05.11, 22:19
      Wlasnie dlatego daje sucha, bo jak przeczytalam ile miecha musi rabać duży pies, zeby mu dostarczyc co trzeba, to się za glowe zlapalam.
      Dobra karma jest dodatkowo małoresztkowa, co oznacza, że duzy pies, ale kupy nieduże smile
      Natomiast jeśli Twój mąż chce karmić psa samodzielnie, to rzeczywiście taki jadłospis jest możliwy. A skoro miał wystawowe, znaczy sięgał wyżyn w pielęgnacji, czyli konkretnie do tematu podchodzi po całości. W sumie fajnie, dla psa to na pewno lepiej.
    • red-truskawa Re: do tych co sie na psach znaja.... 08.05.11, 22:20
      konina jest zalecana przy nietolerancji pokarmowej na inne białka pochodzenia zwierzecego, a jezeli psy dostaja tez twaróg na bazie krowiego mleka to nie ma sensu podawanie koniny, moze byc inne mieso jako zródło białka. Co do ilosci białka i innych skałdników to oczywiscie jest to zalezne od wielkosci psa, jego typu użytkowego oraz aktywnosci fizycznej, itp.
      Nie wiem kiedy twój mąż posiadał owe psy, ale delikatnie mówiąc wiadomosci ma troche "przetermionowane". Teraz mało kto bawi się w przyrządzanie karmy w domu, bo zapotrzebowanie psa, mało, że sa zalezne od jego rasy/ wielkosci, ale przecież zmieniają się z wiekiem i dużo łatwiej o błedy dietetyczne niż w przypadku stosowania komercyjnej dobrze zbilansowanej karmy, ale powinna to być dobra karma, a nie marki tesco czy chapi.
      • mearuless Re: do tych co sie na psach znaja.... 08.05.11, 22:26
        no i ja tez tak mysle....
        • opium74 Re: do tych co sie na psach znaja.... 09.05.11, 09:23
          suche to badziew suspicious
          dlaczego psy kiedyś żyły dłużej a teraz średnia wieku znacznie się obnizyła?
          skąd tyle nowotworów?
          chorób nerek, wątroby itd??
          Miałam zaprzyjaźninego weta pracującego na klinikach i wierz mi że to co opowiadał o stanie narządów wewnętrznych psów karmionych karmą..... robili sekcje zwłok i od razu wiedzieli co pies jadł...

          poczytaj sobie i podrzuć mężowi o diecie BARF czasami pisane B.A.R.F - moja suka żyła 14 lat.... żałuje że na tą dietę przeszłam dość późno / z 5 lat miała/

          wcześniej były próby dopasowania karm. Niektóre /nawet z górnej półki/ po około tygodniu stosowania powodowały krwawe biegunki które trzeba było leczyc weterynaryjną /2x droższą/ karmą.

          Tolerowała dobrze w sumie chyba z 2-3 rodzaje karm ale i tak powodowały znaczny wzrost pragnienia - w środku nocy zrywała się żeby wypić duszkiem miskę wody i natychmiast chciała iść siku....

          no i nie wierz w "zdrową zbilansowana karmę" i bajki o tym że samemu tak nie zbilansujesz.... a to sobie i dziecku też dobierasz diete pod względem składników odżywczych i bilansowania ich?? suspicious

          koleżanka ma psa. Za moja namową przeszli na BARF, jednak jechali na wakcje i pies został pod opieką kogoś kto dla wygody wprowadził suchą. W sumie byli zadowoleni. Pies ładnie tolerował karmę, chętnie zjadał. Zjadł w sumie 5-6 worków i zaczeły się biegunki.... wrócili do BARFa

          Po BARFIe kupy są takie że żaden stres je zbierać.

          No i nie daj się naciąć na "gotowego BARFa" dostępnego w wersji mrożonej......
          • opium74 Re: do tych co sie na psach znaja.... 09.05.11, 09:25
            tak, szczeniak powinien jeść 3 x dziennie
            nawet jak będzie dostawał suche
          • moonshana Re: do tych co sie na psach znaja.... 09.05.11, 09:57
            Opium, zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości.
            sucha karma to syf i koniec. to ostateczność, jak się komu nie chce dla psa żarcia przygotować, albo jak czyjś pies od małego karmiony suchym syfem nic innego już nie trawi.
            dla tych, które twierdzą że " doskonale zbilansowane psie chrupki" są lepsze od żarcia przygotowanego w domu mam radę: zacznijcie karmić siebie, swoje rodziny sztucznym, doskonale zbilansowanym przetworzonym jedzeniem. taki ludzki pokarm jest dostępny - idealnie dobrane witaminy i mikroelementy dostosowane do odpowiedniego wieku, płci oraz kondycji danego człowieka. ale jakoś nikt tego nie chce jeść. i niech będzie, że w typowym obiedzie typowego człowieka nie ma wszystkich potrzebnych witamin. i tak taki obiad jest zdrowszy od doskonale zbilansowanego sztucznego ludzkiego żarcia. z psami jest tak samo.
            opium dobrze gada: psy karmione chrupkami żyją krócej i częściej zapadają na nowotwory. i ni ma pyszczyć. też mam znajomego weta; człowieka już starszego, doświadczonego a jednak otwartego na nowinki. w jego gabinecie nie ma ani jednego worka sztucznej karmy; twierdzi że ma dość pacjentów i nie musi ich sobie produkować sprzedając ten szkodliwy syf.
            aby nie było: mój pies je tylko i wyłącznie chrupki. najwyraźniej jego poprzedni właściciele karmili go tym syfem i później jego układ pokarmowy nic innego już nie trawił; innymi słowy, ma mega sraczkę po czymkoliwiek innym. taką dobrutkę zapewniły mu karmy. zresztą to znana rzecz wśród starszych hodowców psów: w czasach gdy w Polsce niedostępne były karmy gotowe a hodowca sprowadzał psa z zagranicy, razem z psem zmuszony był sprowadzić worki danej karmy: biedne psy ze zdegenerowanym układem pokarmowym sprowadzone do Polski chorowały albo wręcz padały karmione kaszą, ryżem, mięsem itd.
            to tyle.
            • beti222 Re: do tych co sie na psach znaja.... 11.05.11, 18:55
              Mój dorosły pies ma problemy z nerkami i weterynarz poleciła nam niskobiałkową dietę, suchą karmę Royal Canin Renal i jesteśmy zadowoleni, wyniki badań w normie, pies najedzony, kupy małe. Od czasu do czasu coś mu ugotuję dla odmiany i smaku, ale on nie może jeść zbyt dużej ilości białka, w związku z tym troszkę mięsa, więcej warzyw i makaron lub ryż, pies zadowolony, a i ja mam poczucie, że psiak ma trochę przyjemności w życiu, które go nie rozpieszczało do momentu aż trafił do nas.
    • hamerykanka Re: do tych co sie na psach znaja.... 11.05.11, 21:28
      Moje szczeniaki dostaja puszki dwa razy dziennie, rano i wieczorem. W misce stoi sucha karma, na ktora sie rzucaja w przerwach w ganianiu sie.
      Purina, Eukanuba naleza do karm bardzo kiepskich (2 gwiazdki), zawieraja cos zwane; animal digest czyli niesprecyzowane resztki niesprecyzowanych zwierzat. Takie firmy czesto laduja zmielone mieso z uspionych psow i kotow ze schronisk (nie, to nie jest dowcip).
      Trzeba uwaznie czytac sklad: firmy podaja skladniki w kolejnosci od najwiekszej zawartosci do najmniejszej, wiec powinny to byc nazwane mieso jak chicken, beef, turkey, buffalo, a nie by-product co oznacza zmelone resztki wszystkiego z rzezni jak stopy, dzioby, niezniesione jaja itp.
      Duzo tanich karm zawiera roznego rodzaju zboza jako tani wypelniacz. Czesto psy maja nietolerancje zboz, co powoduje ze karmione taka karma maja biegunke ()jak wspomniane wczesniej przyklady) i gazy. Ja karmie je sucha karma Before Grain. Wbrew pozorom najlesze karmy wcale nie musza byc najdrozsze, na czesto schodzi ich mniej bo maja mniej bezwartosciowych wypelniaczy i pies je lepiej trawi.
      Takie zywienie surowym miesem jest tutaj znane jako raw diet, ale wg mnie trudno to zbilansowac. Na mojej karmie sa lsniace i nie maja problemow zoladkowych, a do tego nie spedzam czasu na przygotowywaniu specjalnych posilkow. Raz w tygodniu dostaja ugotowane jajko razem ze skorupka (zrodlo wapnia). Surowe jajka wbrew pozorom nie sa zdrowe (zawieraja bialko ktore wylapuje biotyne).
      Tu jest link do strony o roznych karmach (niestety po angielsku):
      www.dogfoodadvisor.com/dog-food-reviews/eukanuba-dog-food-customized-nutrition/
      Warto poczytac, bo mi kolezanka polecala Beneful, bardzo reklamowany, okazuje sie ze same swinstwo....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja