jot.em.ka
22.05.11, 12:32
Wielokrotnie spotykałam się z opinią, że pierwszy etapem, kiedy dziecko i matka stają się osobnymi bytami

to wiek dziecka ok 5-6 lat. Dokładnie tak jest u nas - Młody ma 5,5 roku i nagle (!!) okazało się, że moje dziecko, które przecież-dopiero-co-przyszło-na-świat stało się autonomicznym chłopakiem, który w dodatku doskonale wie, czego chce oraz, co gorsza, czego zdecydowanie nie chce.
Oczywiście cudownie jest patrzeć, jak dziecko staje się fajnym, niezależnym człowiekiem itd itp, same plusy zasadniczo.
Tyle że, kurcze, jak się większość swojego pozazawodowego życia ostatnie 5 lat poświęcało dziecku i pod dziecko ustawiało, to nagle człowiek jak obuchem dostaje w łeb i nie wie, co z wolnym czasem robić

Jasne, że wiem, mogę wrócić do swoich porzuconych planów, zajęć itd, tylko jeszcze się nie otrząsnęłam i do mnie nie dotarło, że już mogę... Wciąż planuję np spacerek po parku ;p a tu się nagle okazuje, że mogę sobie iść, ale sama, bo syn zaplanował obejrzeć Star Wars


Znacie to, prawda?
Drugi taki etap wypada pewno, jak dziecko się wyprowadza?