opium74
24.05.11, 14:49
Na bazie wątku o psach na plaży, wielu wiosennych wątkach o psich kupach itd : )
Pies wiadomo, sra przez całe życie wiec obowiązek sprzatania po nim jest jakby to rzec...ciągły

Dziecko jednak ma pewien etap kiedy już z pieluchą nie chodzi a do odległego WC nie może zdązyć. I co wtedy??
Jak młody był na etapie odpieluchowania to miałam przy sobie woreczki /dokładnie takie same w jakie sbierałam gówna włąsnego psa/ i jak na spacerze MUSIAŁ zrobić kupe to ją zbierałam, do woreczka wrzucałam chusteczkę po wytarciu tyłka i wrzucałam do kosza na psie kupy.
Ostatnio niestety przytrafiło się nam jak byliśmy w parku. Młody lat 4 był tak zajęty jazdą z górki na rowerze że w ostatniej chwili z paniką w oczach zaczął wołać "kupa" a na moja propozycje biegnięcia do WC powiedział że nie da rady.
Sam zdjął majtki i wystawił tyłek pod krzaczek. Na szczęscie miałąm chusteczki higieniczne i akurat pusty woreczek po jakiś bułkach

Jednak swie panie idace z wózkami widząc moje poczyniania skomentowały "przecież to nie pies, nie ma obowiązku sprzatać"