jot.em.ka
30.05.11, 20:02
Nie ważne dlaczego, ale naszła mnie refleksja nt. hobby - w tej dziedzinie też najwyraźniej panuje presja i zbiorowa histeria, że po pracy (najlepiej strasznie rozwijającej i w ogóle na poziomie) należy oddawać się co najmniej aktywnej rekreacji (np. parkour

lub wspinaczka skałkowa) albo jakiemuś nietuzinkowemu hobby (gra na bałałajce).
Czy ktoś jeszcze po prostu czyta, spaceruje lub wyszywa sobie dla przyjemności? Albo np nie robi nic? I nie ma z tego powodu wyrzutów sumienia?