Akcja w autobusie-"gorsze" dziecko

02.06.11, 12:22
Czekam z chłopakami na przystanku na autobus. Jest sporo ludzi, czeka też pani z chłopcem (na oko 14 mc.) i babcią. Chlopczyk ma zespół downa ale bardzo komunikatywny. Zaczepia ludzi, zagaduje dziewczynke na co ona zniesmaczona odchodzi do taty i cos szepcze mu na ucho. Ludzie się odsuwaja, patrzą z politowniem na "biedne chore dziecko". Mój młody 1,5 roku woła do kolegi cześc. Wsiadamy do autobusu, wózek obok wózka-normalka. Dzieciak zaczyna mnie zaczepiac więc chwile sobie "gadamy",pózniej chłopcy dają sobie rączki,oglądaja i bujają nawzajem wózkami,prowadzą meską rozmowe.Kolega wlada ręke w klamerki więc tłumacze że tu nie można bo sobie przytnie.Przy wychodzeniu robią sobie papa.Tylko co robią ludzie-patrzą na mnie jak na kosmite,ze pozwoliłam mu dotknąc swojego syna, że gadam z "takim" dzieckiem, komentarze mówione szeptem, trącanie sie i patrz patrz ze ona sie nie boi. Przeciez to nie jest zarazliwe,on tez jest człowiekiem tylko ma troche wieksze potrzeby, co w tym dziwnego. Nie rozumiem takich ludzi! Jak byście się zachowały w podobnej sytuacj, bo gdyby nie starszy syn to bym coś konkretnego tym ludziom powiedziała.
Wygadałam się
    • dziewczyna.bosmana Re: Akcja w autobusie-"gorsze" dziecko 02.06.11, 12:40
      U nas w Polszy ludzie bywają okropnie nietolerancyjni, zaściankowi i okrutni. Niektórzy się boją z niewiedzy, niektórzy nie chcą wiedzieć bo "ich to nie dotyczy". Bardzo to smutne i niesprawiedliwe bo tak jak napisałaś to taki sam człowiek jak my, a że ma jeden chromosom w DNA za dużo to już nie jego wina. Nie umiem patrzeć na chorych/niepełnosprawnych ze strachem czy obrzydzeniem, to są ludzie!
      • madziazi3 Re: Akcja w autobusie-"gorsze" dziecko 02.06.11, 13:09
        No właśnie. Mi mama od małego tłumaczyła że ludzie są różni ale wszyscy są równi. Ja moim dzieciom tez tłumacze,starszy syn nie widzi żadnego problemu by bawic sie z dzieckiem bez rączki,na wózku czy jakąkolwiek inna ułomnością. On nie patrzy na wygląd ludzi a na to co robią( a ma niecałe 8 lat)
    • marghe_72 Re: Akcja w autobusie-"gorsze" dziecko 02.06.11, 13:24
      Dlaczego zakładasz, że wszyscy komentowali Wasze zachowanie?
      Bo jakoś mi się nie chce wierzyć, że jechałaś autobusem pełnym buraków..
      • mearuless Re: Akcja w autobusie-"gorsze" dziecko 02.06.11, 13:36
        i mi w to trudno uwierzyc.
        takie sytuacje sa dla mnie nieprawdopodobne, bo i ile jakies zacofance moga poczuc sie zniesmaczone o tyle reszta ludzi nie jest debilami i polglowkami.

        chyba poprzez ten watek droga autorko chcialas pokazac jaka to jestes wspaniala i milujesz blizniego ble,ble,ble...

        czesto spotykam dzieci z zd, nie mam uprzedzen, w sklepiku w ktorym robie zakupy robi tez zakupy matka z takim dzieckiem-jest on ulubiencem sprzedawczyn, przeuroczy facio!!

        nie zauwazylam jakiejkolwiek reakcji [neg] innych klientow. nigdy. a jestem wyjatkowo baczna obserwatorka ludzkich zachowan.

        i jakos do tej pory nie umiem sobie wyobrazic tego zniesmaczonego autobusu i poruszenia pasazerow oraz komentarzy na zaistniala sytuacje.

        moze droga autorki takich komentujacych debili bylo 2-3- ale na 200% nie ogol.
        • serei Re: Akcja w autobusie-"gorsze" dziecko 02.06.11, 13:45
          Sory ale jakoś w to nie wierzę, toż to ciemnogród przecież. Dawno minęły czasy kiedy chore dziecko wzbudzało niezdrową ciekawość, możliwe jest zainteresowanie, prędzej współczucie niż obgadywanie. Stek bzdur tu czytam droga autorko postu.
          Robisz z siebie bohaterkę, tolerancyjną obrończynię chorych dzieci ale powiem Ci że tylko człowiek głupi, zacofany tak by się zachował jak opisujesz. Na chore dzieci patrzy się ze współczuciem a nie z obrzydzeniem. Ludzie się odsuwali mówisz? obgadywali? wytykali palcami? tia.......
          Idź ściemniać gdzie indziej bo w co jak co ale w to Ci nie uwierzę. Wiele razy spotkałam się z objawami chamstwa, głupoty i zacofania, ale nigdy jeszcze nie jechałam autobusem gdzie zebrało się ich tylu naraz. Używaj mniej kredek przy kolorowaniu historii bo ta jest przekolorowana.
          Bohaterka za dychę słowo daję.
          • esofik Re: Akcja w autobusie-"gorsze" dziecko 02.06.11, 14:46
            jestem w stanie uwierzyć w tą historie pod warunkiem, że miała miejsce na zadupiejewie, w małej mieścinie (max 10tys ludzi), gdzie psy dupami szczekają a ZD zdarza się tym co nie pomykają co niedziela do kościoła
            • olinka20 Re: Akcja w autobusie-"gorsze" dziecko 02.06.11, 15:27
              Esofik, mieszkam a aglomeracji slaskiej, u nas wiadomo, miasto na miescie i uwierz, osoby niepełnosprawne, z ZD spotykam góra kilka razy w roku.
              • esofik Re: Akcja w autobusie-"gorsze" dziecko 02.06.11, 17:51
                OLinka, ale te wszystkie miasta do kupy tworzą wielką aglomerację, nie jest to małe miasteczko. Ludzie mają zupełnie inną mentalność i nie otwierają buzi ze zdziwienia gdy zobaczą cos/kogoś nowego, innego.

                Jakieś 4lata temu odwiedziłam rodzinę w POlsce ze znajomym Hindusem. Wioska w centrum Polski, taki przedsionek większego miasta. Jedna z miejscowych, starszych pań latała po całym podwórku, aby znaleźć sobie najlepszy widok na tego mojego "kosmitę"

                Everytime I Try To Fly I Fall Without My Wings...
                • olinka20 Re: Akcja w autobusie-"gorsze" dziecko 02.06.11, 18:28
                  Esofik, chyba sie nie zrozumiałysmy.
                  Bo ja zrozumiałam, ze ludzi niepełnosprawnych mozna spotkac w duzych miastach co krok.
                  A tak nie jest.
                  Albo ja po prostu nie spotykam.
                  • esofik Re: Akcja w autobusie-"gorsze" dziecko 02.06.11, 19:12
                    chyba tak big_grin

                    mnie chodziło o mentalność małomiasteczkową, nie jednostki ale całej grupy
          • madziazi3 Re: Akcja w autobusie-"gorsze" dziecko 02.06.11, 15:03
            Nie robie z siebie bohaterki,bo o jakim bohaterstwie tu można mówic. Akcja była w małej miejscowości(nie pisałam nigdzie o wawie),a w autobusie z 15 osób wiec chyba nie trudno słyszec co mówią.
            Wiem co pisze,tak komentatorki z obrzydzeniem bo gdy mały wystawiał język na przystanku to miał w nim sporą dziure a ludzie sie gapili bo przecież on jest inny i widzieli.
            Nie musicie mi wierzyc,wasza sprawa.Prosiłam tylko o wasze zdanie na ten temat i co byście zrobiły w podobnej sytuacji
            • olinka20 Re: Akcja w autobusie-"gorsze" dziecko 02.06.11, 15:26
              Dobrze sie zachowałas i luz.
              Dzieki tobie , towje dzieci nie beda sie zachowywały w tym autobusie jak wwym ludzie.
          • majawrzosowa Re: Akcja w autobusie-"gorsze" dziecko 03.06.11, 21:14
            serei napisała:
            > Sory ale jakoś w to nie wierzę, toż to ciemnogród przecież. Dawno minęły czasy
            > kiedy chore dziecko wzbudzało niezdrową ciekawość, możliwe jest zainteresowanie
            > , prędzej współczucie niż obgadywanie

            duże miasto. otwarcie pewnego obiektu, szampan, soczki i inne duperelki. ludzi mnóstwo. kelner roznoszący soki najpierw ominął dziecko z ZD ( dziecko ok. 10-15 lat). zaczepiony przez matkę poczęstował chłopca. młody głośno i wyraźnie powiedział " dziękuję". ludzi się odsunęli.
            później matka z chłopcem podeszli do stołów z żarłem. na własne uszy słyszałam jak inna kobieta mówiła do swej córki " z tego stołu nie korzystaj, ten nienormalny tam macał"
            tak, patrzyli ( nie wszyscy !) z niezdrową ciekawością. tak, ciemnogród aż wyłaził im z butów. a miasto duże... więc pozwolę sobie nie zgodzić z opiniami że to tylko w małych miastach chamstwo z ludzi wyłazi.
            • olinka20 Re: Akcja w autobusie-"gorsze" dziecko 03.06.11, 21:28
              Maja OJP uncertain
              co za tłumokisad
            • marghe_72 Re: Akcja w autobusie-"gorsze" dziecko 03.06.11, 23:06
              majawrzosowa napisała: a miasto duże... więc pozwolę sobie nie zgodzić z opiniami że
              > to tylko w małych miastach chamstwo z ludzi wyłazi.
              I masz absolutną rację.
              Wielkość miasta nie ma raczej znaczenia. Buraki są wszędzie
              Po prostu nie chce mi sie wierzyc w to, że CAŁY autobus był zniesmaczony.
    • asiulka_pl Re: Akcja w autobusie-"gorsze" dziecko 02.06.11, 16:37
      z jedenj strony nie dziwie sie tym co mowili "ze sie nie boi..." mialam niestety zle doswiadczenia z dzieckiem z zd (tyle ze ze starszym...) pewnego razu na spacerku z mala (miala moze z 8 mies) i jej ciotka spotkalysmy taka dziewczynke, najpierw uderzyla swoim wozkiem w nasz (jakos specjalnie sie tym nie przejelam, rozumiem wszystko do pewnego stopnia) ale moja mala zaczela plakac wiec wzielam ja na rece zeby sie uspokoila i nie bala. niestety dziewczynka z zd zaczela mi ja wyrywac z rak!! czy potraficie sobie wyobrazic ze jej matka na to nie zareagowala?! co przezylam probujac wydostac dziecko z jej rąk, to tylko moja... cale szczescie ze nie bylam sama... gdy matka w koncu postanowila zareagowac, zwiazala po prostu ta dziewczyne (miala chyba z 12 lat ciezko powiedziec) jakims sznurem i wsadzila do wózka!
      wiem ze po prostu trafil sie jakis strasznie agresywny przypadek, ale uraz u mnie pozostal. nie mowie ze patrze na te dzieci teraz ze strachem czy obrzydzeniem... wcale tak nie jest, przeciez to nie ich wina ze sie takie urodzily. jest mi na pewno ich strasznie zal... i gdy tylko rodzic jest odpowiedzialny nie widze przeszkod w kontakcie miedzy jednym dzieckiem a drugim...
    • grave_digger Re: Akcja w autobusie-"gorsze" dziecko 02.06.11, 17:56
      Cytatchyba poprzez ten watek droga autorko chcialas pokazac jaka to jestes wspaniala i milujesz blizniego ble,ble,ble...
      otóż to!
      nawet w mojej zaściankowej mieścinie NIC podobnego nie zauważyłam.
      • deela Re: Akcja w autobusie-"gorsze" dziecko 02.06.11, 18:27
        > nawet w mojej zaściankowej mieścinie NIC podobnego nie zauważyłam.
        a ja widywałam nieciekawe sytuacje w roznych miejscach w całej polsce, ludzie sa jacy są
    • deela Re: Akcja w autobusie-"gorsze" dziecko 02.06.11, 18:26
      a mnie to jebie szczerze ci powiem, moje dziecko nie jest w pełni sprawne intelektualnie (ale będzie, to wymaga u niego mnóstwa czasu) dziecko przyjaciółki ma orzeczenie o niepełnosprawności (nie fizycznej), dla mnie dziecko to dziecko, człowiek to człowiek, nawet się nie rozglądam jak kto reaguje bo mnie to jebie po całości
    • anna_sla Re: Akcja w autobusie-"gorsze" dziecko 02.06.11, 18:49
      zrobiłabym tak samo.. Mam kolegę z porażeniem mózgowym, znam te spojrzenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja