kowalowa
06.07.11, 00:04
byłam dzisiaj w Centrum Nauki Kopernika, żeby zakupić bilety na jutro do Planetarium...kolejka oczywiśćie jak nie wiem co... stoję przy kasie tej głównej chcąc się czegoś dowiedzieć, a tu podchodzi do mnie babka w sumie starsza pani z wnukiem ok 10 lat i pyta się czy mogę im bilety kupić.. (a że ja w zaawansowanej ciąży obsługiwana byłabym poza kolejnością); wcisnąłą mi kasę i czeka na swoje bilety... mnie odesłano do budynku Planetarium... i sobie myślę...kupić tej babie czy nie..kupić czy nie... i słuchajcie
nie kupiłam...
bo:
byłoby to mało spraweidliwe względem innych oczekujących
i powiedziałm babce, że sama kiedyś się tu nastałam i każdy jak chce zobaczyć powinien odstać swoje
świania jestem?
też tak kombinujecie jak ta starsza pani? czy swoje byście odstały?
a jak poszłam do budynku Planetaium grzecznie stanęłam w kolejce ale jakaś babka mi uświadomiła, że ja to chyba bez, bo tak w necie pisali..i grzecznie się "wepchałam"...chociaż miałam opory, bo ja nie umiem korzystać z przywilejów