karolina17w
16.07.11, 11:09
Bo dziś syn ma urodziny - 2 w jego życiu. Jutro mieliśmy wyprawiać. I co? I znów dupa będzie z tego! Chrzestny nie przyjedzie, jedna babcia nie chce przyjść, chrzestnej nie zapraszam(to na nieszczęście moja siostra; jestem z nią skłócona i nie mam najmniejszego zamiaru jej zapraszać). W ubiegłym roku syn miał roczek - tez taka kicha była

W przyszłym chyba tylko torta zrobię i nic więcej.
A druga sprawa - przez to skłócenie z siostrą ona nastawia swoje dzieci przeciwko memu 2-latkowi. Skąd wiem? Sytuacja z rana - mieszkamy w domu piętrowym - ja ze swoja familia, siostra ze swoja i nasi rodzice. Każdy ma swoje piętro a środkowe należny do rodziców. Córka siostry zeszła na dol, bawi się z moim synem, po chwili zeszła siostra ze śniadaniem dla swej córki i mówi ze ta ma na gore iść jest. Chwile tak gadalay - chodz na gore, nie chem zjesc na dole itd. Az na koniec mala mowi: 'Mama daj mi, ja nie dam Bercikowi parowek". Ja szok - siostra dala szybko córce swej talerz i czmychnela w te pedy. I tak sobie mysle - po kiego diabla ona sie na moim dziecku wyzywa? Czym jej 2-latek zawinil ze nastawia jego kuzynki przeciwko niemu? I wogole co z niej(siostry) za czlowiek?
A, i maly spi teraz a mi tu za sciana wierca i pukaja, na zlosc chyba
Zla jestm i tyle.