Znalazłam kotka

25.08.11, 23:06
Małe dziewczynki mi go przyniosły , bo znalazły na parkingu i rodzice je z domu pogonili sad Zaniosłam do weta i tam okazało się, że maleństwo ma 3 tygodnie bo dopiero oczka otwiera, dostał odrobaczenie, odpchlony i do tego ma infekcje przy palcu dziura z ropą dość duża ale nie do szycia przez zakażenie więc antybiotyk też włączony. Anioł a nie weterynarz bo nie chciał odemnie pieniędzy, zapytał tylko czy wezmę do domu i zaczniemy szukać mu domku bo ja zatrzymać nie mogę sad Mam 9-cio miesięcznego szalonego psa beagle , który za kotami nie przepada. I teraz pytanie jak ja mam go karmić? Mam mleko dla kociąt specjalne ale jak je rozrabiać i ile dawać? Dałam całą strzykawkę taką od panadolu dla dzieci i wtrynił ale rozrobiłam to tak na oko, łyżkę mleczka w proszu i dwie i pół łyżki wody ale to chyba nie tak ma być? może ktoś się zna? i ile razy dziennie? Czym dokładnie myć oczy? Wet mówił o jakiś kroplach, gentjamycynie czy coś takiego ale z tego szoku nie zapamiętałam , bo ja miałam wrażenie , że ten kotek zaraz zdechnie tak mocno spał. No i czy on się normalnie będzie już załatwiał? Bo jest tu już 3 gdziny i ciągle śpi i ani siku ani kupki sad Pewnie gdzieś jest reszta kociąt sad Ten był przy bardzo ruchliwej ulicy pod samochodem, miał szczęście, że przeżył.

No i szukam domku jakby któraś chciała! U mnie zostać nie może i tak mąż jest strasznie wściekły, że znowu coś przygarnęłam do domu. Pierwszy raz mam kota w domu i nie mam pojęcia co i jak?
Zdjęcie wstawie jak go do porządku doprowadze bo bida straszna, cała polepiona i muszę go jakoś umyć ale to jutro bo dzisiaj odpchlany był. AAAA i nie wiem czy kot czy kotka, teściowa mówi , że kotka.
Wogóle to tylko raz zamiałczał. Trochę się martwię o to maleństwo sad
    • olinka20 Re: Znalazłam kotka 25.08.11, 23:14
      Pysiaczek tu dziewczyny pomagaja:
      forum.gazeta.pl/forum/f,10264,Koty_nasz_maly_koci_zakatek_.html
      Trzeba poprosic o wstep, ale generalnie od ręki akceptują.
      Karm maluszka strzykawką, jak nie masz kuwety to moze jakies gazety, albo pudełko z piachem?
      Ech, że ja zadnego kotka nie znajdujewink
      Skąd jestes?
      Bo jakbys była blisko, to bym udała, że sama znalazlamwink
      Aha. ja mam psa, przynieslismy znajde kocią i pies moze nie pala miłoscia, ale akceptuje "swojego" kota, moze sprobuj męza i beagla przekonac?
      • pysiaczek1234 Re: Znalazłam kotka 25.08.11, 23:25
        Ja okolice Siedlec. A ty?
        Poważnie nie znajdujesz? Ja mam od dziecka szczęście do kociąt ale zawsze zajmowała się nimi babcia z dziadkiem a teraz już nie dają rady.

        Ostatnio znalazła kumpela trzy u nas nad rzeczką i kazałam jej zanieść do weta( bo już do mnie je niosła, bo ja kocham zwierzęta ale mam takiego jednego przeciwnika) i wet się zajął nimi, szuka im domków. Cudowni ludzie, małżeństwo weterynarzy i każdą znajdę leczą za darmo. Już im kolejnego nie chciałam zostawiać.

        Mąż kocha zwierzaki ale nie w mieszkaniu. Miał ich pełno i wie co to znaczy ale to było na podwórku. Ja mam alergiczne dzieci, grom go wie jak na kota zareagują ( psa odchorowali i byli leczeni, na razie jest ok) no ale co miałam zrobić? Przecież nie wywale. Mąż zły, matka moja zła , że znowu coś wzięłam i już zostanie a beagla może i bym przekonała ale na razie to cięzko szalonego psa co to bawić się chce zwierzątkiem, odseparować od kociaka a kiciuś malutki no i z tym paluszkiem biednie na razie. Ja go podleczę ale dom muszę znaleźć bo inaczej będę dla siebie czegoś szukała smile
        • olinka20 Re: Znalazłam kotka 25.08.11, 23:31
          Powaznie nie znajdujeuncertain
          Ja niestety kawał Polski od ciebie, woj slaskie.
          Alergiczne dzieci rozumiem, sama jestem alergiczna...
          • pysiaczek1234 Re: Znalazłam kotka 25.08.11, 23:36
            Oj alergia od urodzenia. Najpierw mleko, później pyłki no i jak młoda otrzymała psa w prezencie od cioci to pierwsze dwa miesiące leczenie jej buzi bo się coś dookoła ust zrobiło i babrało niemiłośiernie , że na sterydach była, później okropny katar, oskrzela i wysypka. Leki pomogły(czasami katar i wysypka wracają) i chyba sie uodporniła ale nie wiem czy kota teraz też znowu nie odchoruje. sad
            • olinka20 Re: Znalazłam kotka 25.08.11, 23:39
              Ech wspolczuje.
              Ja mam AZS i alergie na wiele gowienuncertain
              Na szczescie pies-pudel, i kot jakos nie uczulają.
    • mariolka55 Re: Znalazłam kotka 25.08.11, 23:25
      ja moje starsze futro odchowałam od takiego wieku (tez slipka zaczynał otwierac i tez był sam bez mamy,mąż go przytaszczył do domu) teraz ma 12 latsmile
      tez mielismy go odchowac tylko,ale zostal z nami bo go pokochaliśmy smile
      ja karmiłam buteleczka ze smoczkiem z zoologicznego (tak fajnie łapał łapkami butelke jak dziecko i ssał) szczykawką niewygodnie
      wtedy nie było mleka kociego więc podawałam krowie,a potem zageszczałam grysikiem i przezyl
      podawałam jedzenie intuicyjnie,jak był glodny to sie po prostu rozdzierał
      pierwsza kupe zrobil po kilku dniach:]
      teraz jest wygoda z tym mlekiem dla kociąt,sprawdz na forum "Koty-nasz mały koci zakatek" co ile podawac mleko i w jakich ilosciach
      za jakis czas bedziesz mogła miesko wprowadzac np. soiczek gerbera wink
      powodzenia
      • pysiaczek1234 Re: Znalazłam kotka 25.08.11, 23:31
        Właśnie tego obawia się mój mąż , że to nie tylko tak do odchowania tylko, że zostanie.
        Ja sama się tego boję , że się przywiąże więc chce go podtuczyć wyleczyć i żeby znalazł dobry domek, jak najszybciej bo będzie mi żal. Na razie jest bezpieczny. Zamnięty w klatce kenelowej psa w której pies śpi i dzięki temu pies go nie zerzre smile Ale on właśnie zamiałczał raz i dalej śpi, to normalne? A taka strzykawak to ma być cała czy niech pije ile chce? Bo raz wypił całą a drugi raz tak troszeczke i podziękował. Nie muszę go ogrzewać jakoś?
        • mariolka55 Re: Znalazłam kotka 25.08.11, 23:40
          ogrzewać nie ,ale połóż go na czymś miękkim i otul
          • pysiaczek1234 Re: Znalazłam kotka 25.08.11, 23:57
            Tak też zrobiłam.
            Może się orientujecie jak z tym masowaniem go? Po każdym posiłku czy jak, no żeby się wypróżnił.

            Nie wiedziałam, że taki mały kotek jest taki "bzidki" biedna mała chudzinka z rzebrami które czuć jak się głaszcze
            • pysiaczek1234 Re: Znalazłam kotka 26.08.11, 00:21
              A jednak pies mnie rozczulił. Zszokował się , że to małe coś wydaje dzwięki, obwąchał dokładnie, ja pomasowałam kociątko a ono zasnęło w tym czasie na dywanie, pies poległ obok, tycną nosem i stwierdził, że nie do zabawy to coś więc położył się paszczą obok i przytulił maleństwo smile Szok aż to nagrałam bo sama fora to za mało.
              • mariolka55 Re: Znalazłam kotka 26.08.11, 08:00
                pysiaczek a to pies czy suka? bo jak suka to jeszcze wychowa jak swojesmile
                pies małego kotka zaakceptuje i polubi i mogą najlepszymi przyjaciółmi byc
                co innego jak goni obce koty a co innego takie maleństwo w domu
                • mariolka55 Re: Znalazłam kotka 26.08.11, 08:01
                  i pokaz fotke! smile
                  • mariolka55 Re: Znalazłam kotka 26.08.11, 08:05
                    ja Ciebie nie namawiam ale tak:
                    skoro masz juz psa to kot może byc juz jako dodatek,mało kłopotliwy a jak sie zaprzyjaznia to będzie im razniej np. jak sami w domu zostanasmile
                    jeżeli dziecko by miało uczulenie to powinno od razu na kota zareagować,poza tym kot jest swietnym odczulaczem
            • czarnaalineczka Re: Znalazłam kotka 26.08.11, 09:19
              po kazdym posilku
              chociaz pewnie nie za kazdym razem cos zrobi
    • stillgrey Re: Znalazłam kotka 26.08.11, 09:35
      pysiaczek ja odchowalam juz tygodniowego kociaka i szczeniaka od jego pierwszych chwil zycia (matka zdechla przy porodzie) i ja robilam to tak:
      - pod poslanie termofor, jak nie masz to butelka z goraca woda, ale musisz zrobic tak zeby mial mozliwosc wybrac czy chce miec cieplej czy chlodniej, mozesz np owinac kocykiem i polozyc na poslaniu tak zeby mogl sie przytulac do niego.
      - do karmienia koniecznie butelka ze smoczkiem - 10-20zl w zoologiku, koniecznie poniewaz strzykawka mozesz mu wlac za duzo, przeleje sie przez nos i moze sie zrobic zakazenie
      - karm tyle ile chce, na poczatek co godzine-dwie mu proponuj, w nocy takze! (przez pierwsze tygodnie zycia szczeniaka chodzilam nieprzytomna, normalnie gorzej niz z niemowlakiemwink )
      - masuj brzuszek i genitalia wilgotnym, cieplym wacikiem kosmetycznym, od brzuszka do ogona, tak jakby wylizywala matka, az do wyproznienia, po kazdym posilku!
      - dokladnych proporcji mleka juz nie pamietam, ale poszukam zaraz w necie

      te krople do oczu to gentamycyna, wet powinien je miec, kosztuja pare zl.

      kociaka trzeba odrobaczyc i odpchlic! odrobaczenie chyba najwczesniej za dwa tygodnie, chociaz dopytaj weta (mozliwe, ze jest taki wychudzony wlasnie przez zarobaczenie), a odpchlic juz, natychmiast (chyba, ze lubisz jak ci pchly skacza po poscieliwink )
      • stillgrey Re: Znalazłam kotka 26.08.11, 09:37
        nie doczytalam, ze juz jest odrobaczony i odpchlonysmile

        poczytaj ten watek:
        forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=62092
        • pysiaczek1234 Niestety :( 26.08.11, 10:43
          Kociątko nie przeżyło nocy sad Boli. Buu . Całą noc nie spałam, zasnęłam jakoś po 4. Tuliłam, nakarmiłam masowałam tak jak pisałyście ale kotek się nie wypróżnił jedynie zwymiotował dwa razy po czymś takim sad Miaułczał i zasypiał przy masowaniu, robiłam co mogłam no i zasnęłam tylko na trzy godzinki i jak wstałam kotek nie żył sad Jest mi cholernie źle, może coś źle robiłam? Rano miałam jechać do weta, u mnie w nocy nie ma dyżurów, i nie wiem czy to to , że ten kotek był taki słabiutki od początku, czy to zakażenie czy to , że nie umiałam wywołać tej kupki sad ale robiłam tak jak mówiłyście, i pamiętam jak teściowa to robiła. No źle mi sad Bardzo źle
          • olinka20 Re: Niestety :( 26.08.11, 10:48
            Pysiaczek, zrobiłas wszystko co w twojej mocy.
            Bardzo mi przykro, ze tak sie skonczyło, ale jestes naprawde dobra osobą.
          • margotka28 Re: Niestety :( 26.08.11, 10:49
            bardzo współczuję, wiem, że to cię nie pocieszy, ale zrobiłaś co mogłaś i chociaż przez kilka chwil kotek miał dobrze, ciepło i miło. Trzymaj się.
          • cudko1 Re: Niestety :( 26.08.11, 10:55
            bardzo mi przykro sad na pewno zrobiłaś wszystko co w Twojej mocy
          • mariolka55 Re: Niestety :( 26.08.11, 11:03
            sad((((
            kurwa ze tak brzydko powiem sad smutno

            na pewno nie kupka ,pisałam że mój zrobił po kilku dniach

            nie wiadomo ile tak lezał zanim go dziewczynki znalazły,pewnie ta łapka przewazyłasad
            kurde mnie tylko gnębi to odrobaczanie słabego 3 tyg. kotka .weterynarze maja jakąś obsesje z tym odrobaczaniemuncertain
            • mariolka55 Re: Niestety :( 26.08.11, 11:04
              a Ty zrobiłaś wszystko co mogłaś
              • pysiaczek1234 Re: Niestety :( 26.08.11, 11:39
                Brzuszek miał miękki, nie był nabrzmiały. Kotek zwymiotował dwa razy, nie wiem co z tym odrobaczaniem, zaufałam wetowi, i pewnie wiedział co robi.

                crying
          • prigi Re: Niestety :( 26.08.11, 11:28
            ale przykro sad miałam nadzieję, wchodząc w ten wątek, że zobaczę zdjęcie małej kulkisad

            sobie niczego nie wyrzucaj-zrobiłaś o wiele więcej niż niejedna osoba.
            przynajmniej przez ostatnie godziny poczuł się bezpiecznnie
            • malgosiann Re: Niestety :( 26.08.11, 13:29
              Pysiaczku, byłaś wspaniała i zrobiłaś wszystko co trzeba. Trzymaj się !
              • malgosiann Re: Niestety :( 26.08.11, 13:32
                upss przepraszam, myślałam, że jestem na zakątku, już spadam
                • tysia77 Re: Niestety :( 26.08.11, 13:37
                  Przykro mi bardzo,napewno zrobiłaś wszystko co mogłaś.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja