antyka
06.09.11, 11:54
Koncze ten cyrk i juz.
Nie jestesmy praktykujacymi katolikami, dzieci nie sa wychowywane w wierze,
nie uczymy ich modlitw itp., nie mamy slubu koscielnego.
Starsza jest ochrzczona, mlodsza tez chcielismy (w sumie chyba po to, zeby nie odstawala od siostry).
Ale po drodze pojawily sie gorki... Ksiadz nie chcial ochrzcic (przy okazji nawyzywal nas od komunistow, satanistow itp.), drugi tez nie, trzeci powiedzial, ze musze miec zaswiadczenie z parafii, to ochrzci. A chrzanic to.
Maryska juz w poniedzialek miala religie w przedszkolu, na ktora nie poszla

Rozmawialam z corka i tlumaczylam, czego sie bedzie uczyc na religii, ze pani bedzie sie pytala, czy chodzi do kosciola, mowilam jej o I Komunii, i o tym, ze wiaza sie z tym obowiazki - ze trzeba bedzie b. czesto chodzic do kosciola, uczyc sie modlitw itp.
Dziecko powiedzialo, ze w kosciele jest nudno (byla dwa razy z sasiadami) i ze nie chce.
Dziecko w czasie religii trafilo do sali, w ktorej byly super zabawki. I bardzo jej sie podobalo
I w ten sposob moja rodzina definitywnie skonczyla z kosciolem katolickim w Polsce.