Czemu one są winne? Wkurzyłąm się.

30.09.11, 12:01
Dziś się dowiedziałam, że mój 2-latek nie może bawić się ze swoją 4-letnią kuzynką. Tak stwierdziła moja siostra, a mama owej 4-latki. My nie rozmawiamy ze sobą, wyszło tak że mieszkamy w jednym domu (każdy ma swoje piętro) dzieci widzą się codziennie. Domyślam się że zakaz zabawy dzieci wynika z tego iż mój partner 2 dni temu szedł na spacer z naszym synem a owa 4-latka poszła z nimi, twierdząc że może. Poszli do pobliskiego marketu gdzie pracuje moja siostra więc siostra wprowadziła zakaz dla 4-latki. Co ciekawsze, straszą siostra tej małej też ją pilnuje w tej kwestii np. trzyma za rękaw by ta nie poszła do syna mego i mów, że nie może iść bo mama nie pozwala.

Nie rozumiem tego zachowania. Siostra lat 32 a zachowuje się jak dziecko moim zdaniem. Zabrania kuzynostwu, które się lubi wspólnej zabawy. Przecież tak na prawdę to ona krzywdzi dzieci. Ale w imię czego? Urazy do mnie? Jak coś ma do mnie to niech mi mówi, a nie wyzywa się na dziecku! Wkurza mnie jej zachowanie - zabrania zabawy, zabrania swojej córce dzielenia się zabawkami czy przekąskami typu jakieś chrupki, owoc i inne. A ja tej małej nie potrafię odmówić np jedzenia. Syn mój sam dzieli się z kuzynką rzeczami/jedzeniem. I co, mam go uczyć "Nie dziel się bo ona też się nie dzieli? Bo twoja ciocia jej nie pozwala?"
Że już nie wspomnę ze syn (i my też) mamy zakaz wchodzenia do ich mieszkania. I swojej córce tez siostra zabrania - że ma do nas nie chodzić. A ona i tak przychodzi a ja nie jestem taka by dziecko wyrzucić.

Skąd tacy ludzie się biorą?
    • e.logan Re: Czemu one są winne? Wkurzyłąm się. 30.09.11, 14:10
      Moze jak sie czujesz taka dorosla to zmus siostre to rozwiazania problemu.Siadzcie i wyrzuccie wszystko co macie do siebie. Niech jest obrzydliwie by moglo byc lepiej.
      Samo wytłumaczenie ze dwie siostry mieszkaj aw jednym domu i nie rozmawiaja z soba nie jest normalne.

      Ty zarzucasz jej granie dziecmi a ona pewnie tez ma Ci mase do zarzucenia.
      • karolina17w Re: Czemu one są winne? Wkurzyłąm się. 30.09.11, 14:17
        Próbowałam kilka razy. Ona nie chce rozmawiać, nie będę jej zmuszać. Moi rodzice też ingerowali bo źle się czują z tym, że my jako ich córki a siostry nie rozmawiamy ze sobą.
        • beata985 Re: Czemu one są winne? Wkurzyłąm się. 30.09.11, 15:06
          kurcze, jak ja wiem co to znaczy...
          i jesteś kolejną osobą, która mieszkając wspólnie z rodzeństwem nie rozmawia ze sobą....uncertain
          do nas też wprowadził się brat męza...dopóki mieszkaliśmy osobno wszystko było ok, teraz atmosfera jest do doopy...ja z nimi tylko zdawkowe cześć wymieniam....po tym jak podjęłam rozmowę,która miała atmosferę oczyścić.uncertain
    • zazou123 Re: Czemu one są winne? Wkurzyłąm się. 30.09.11, 16:20
      a może kluczem jest że wyszła bez pozwolenia/ zgody ...

      I że twój partner był za nią odpowiedzialny...
      • doral2 Re: Czemu one są winne? Wkurzyłąm się. 30.09.11, 16:34
        niektórzy nigdy nie dorastają.
        mentalnie, ofkors.
        • karra-mia Re: Czemu one są winne? Wkurzyłąm się. 30.09.11, 20:28
          prawda?
    • olinka20 Re: Czemu one są winne? Wkurzyłąm się. 30.09.11, 19:17
      Nie mozesz wziac siostry za fraki, usadzic przed sobą i zapytac wprost o co chodzi?
      Bo co dzieci winne, że siostra jest na ciebie o cos obrazona?]
      Zachowuje sie gorzej niz dzieckouncertain
    • karra-mia Re: Czemu one są winne? Wkurzyłąm się. 30.09.11, 20:16
      któryś raz czytam o twoich perypetiach z twoją siostra i wniosek mam jeden. Obie się zachowujecie jak dzieci, a że nie potraficie sobie dogryźć bezpośrednio, wykorzytsujecie dzieci. I świadomie mówię, że wy obie, a nie tylko ona albo tylko ty. Takie sprawy załatwiaj z siostrą. No nie ma takiej możliwości, zeby nie można było wyjaśnić takiej kwestii. Gadać, gadać, i jeszcze raz gadać.
      A w ogóle to ty jesteś świetnym przykładem na to, że mieszkanie na kupie nie jest dobre. Wasze kłótnie wynikają pewnie z takiego własnie układu. Nie wyjaśniłyście sobie kiedyś pewnie jakichś zatargów i teraz się to tylko i wyłącznie kumuluje, zbiera i przelewa się na waszych bliskich.
      Wymyśl coś, spróbuj coś zrobić jeżeli ci zalezy na tym, aby np twój syn jednak bawił się z dziećmi siostry.
      Jeżeli masz to w dupie, to olej. nie to nie i finito. Szkoda nerwów na takie miotanie sie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja