cudko1
13.10.11, 10:55
no wiec ten teges, coś mam przeczucie (poparte pewnymi przesłankami) że "moje" przedszkole "delikatnie" nagina nowe przepisy, znaczy się zwyczajnie oszukuje
pisałam o tym, że u mnie nie było możliwości innego wyboru niż pobyt 5 godzinny (darmowy trwający od 7 do 12!) lub 9 godzinny. Płacę za 4 godziny bez względu na to czy dziecko jest w przedszkolu 2,3,1, czy 0 godzin płatnych.
Z tymże o ile mnie moja głowa nie myli i o ile ze zrozumieniem przeczytałam ustawę i uchwałę - tak być nie powinno. no i moje przedszkole tez chyba wie ze tak być nie powinno
bo wprowadziło listę obecności godzinową oczywiście. I pytam się po co to? jak dla mnie to podkładka że realizują nowe przepisy, chociaż de facto tego nie robią. Dalej płacę tak jak dotychczas - godziny w żaden sposób nie są weryfikowane.
No i co z tym fantem zrobić? Nic? olać? pewnie oleje ale wkurza mnie ten bajzel niemożebnie.
kto sprawuję kontrolę nad przedszkolem? te listy obecności są jakoś weryfikowane z opłatami? (tu wyszłaby rozbieżność raz dwa)?